LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 884

Transfery Liverpoolu zwiększają presję na Slota


Arne Slot przybył do Liverpoolu minionego lata bez większego rozgłosu, w atmosferze niepewności po zaskakującej decyzji jego legendarnego poprzednika, Jürgena Kloppa, o opuszczeniu Anfield.

46-letni holenderski szkoleniowiec wyrobił sobie znakomitą reputację sukcesami w Feyenoordzie, lecz dla wielu kibiców Liverpoolu pozostawał postacią anonimową i niesprawdzoną w realiach Premier League.

Skromny sposób bycia Slota wyraźnie kontrastował z charyzmatyczną osobowością Kloppa, którego odejście ukształtowało oczekiwania do tego stopnia, że za szeroko akceptowany cel uznano zajęcie miejsca w pierwszej czwórce i utrzymanie gry w Lidze Mistrzów.

Presja związana z prowadzeniem Liverpoolu jest stała – lecz odpowiednie zarządzanie oczekiwaniami na początku nowej ery sprawiło, że ich poziom został odpowiednio dostosowany.

Dwanaście miesięcy później i Slot rozpoczyna nowy sezon jako mistrz Anglii, po tym jak jego Liverpool pewnie sięgnął po tytuł z 10-punktową przewagą i czterema meczami do rozegrania, praktycznie nie zagrożony od Bożego Narodzenia.

To, co miało być latem radości, zostało jednak przyćmione przez tragiczną śmierć uwielbianego napastnika Diogo Joty, który zginął w wypadku samochodowym, oraz incydent podczas parady mistrzowskiej, w którym wielu kibiców Liverpoolu odniosło obrażenia.

W czysto sportowym kontekście sytuacja klubu zmieniła się jednak diametralnie – a wraz z tym wzrosła presja i uwaga skupiona na Slocie, by dostarczał kolejnych sukcesów.

Po zaledwie symbolicznych wydatkach w poprzednie lato, Slot ma teraz do dyspozycji imponujący zestaw nowych zawodników, pozyskanych podczas niezwykłej transferowej ofensywy, która może przekroczyć 300 milionów funtów – czyniąc z „The Reds” zdecydowanego faworyta do obrony tytułu.

Liverpool sprowadził Floriana Wirtza, jednego z najbardziej pożądanych piłkarzy w Europie, za 116 mln funtów z Bayeru Leverkusen, nową parę bocznych obrońców – Milosa Kerkeza i Jeremie Frimponga – za łączną kwotę 70 mln funtów z Bayeru Leverkusen i Bournemouth, a także napastnika Eintrachtu Frankfurt, Hugo Ekitike, w transferze mogącym sięgnąć 70 mln funtów.

Coraz bardziej realny jest także transfer kapitana Crystal Palace i filaru defensywy Marca Guehiego za 35 mln funtów. Z kolei z Parmy sprowadzono 18-letniego środkowego obrońcę, Giovanniego Leoni, za 26 mln funtów.

Liverpool może jeszcze wzmocnić skład o zbuntowanego napastnika Newcastle United, Alexandra Isaka, wycenianego na 150 mln funtów, co w praktyce oznacza, że Slot nie może sobie pozwolić na sezon bez trofeum i rywalizacji o największe laury – przede wszystkim kolejny tytuł mistrza Anglii oraz Ligę Mistrzów.


Czy opanowany Slot wytrzyma presję?

Slot wie lepiej niż ktokolwiek, że zarówno on, jak i jego kosztownie przebudowana drużyna będą w tym sezonie oceniani z zupełnie innej perspektywy.

Liverpool jest teraz zwierzyną łowną, a nie myśliwym. Sezon bez trofeum byłby uznany za porażkę, zwłaszcza że rywale – Arsenal, Chelsea i przede wszystkim Manchester City – również znacząco się wzmocnili, by uniknąć powtórki z ubiegłorocznego, jednostronnego wyścigu o mistrzostwo.

Slot od pierwszego dnia zachowuje chłodną głowę i rzadko traci panowanie nad sobą – wyjątkiem był gorący remis 2:2 w derbach Merseyside na Goodison Park w lutym, po którym został jednym z czterech wyrzuconych z boiska po ostatnim gwizdku.

Były pomocnik Liverpoolu i reprezentacji Anglii, Danny Murphy, jest przekonany, że Slot poradzi sobie z dodatkową presją. Powiedział w rozmowie z BBC Sport:

– Nie widzę Slota jako trenera, który za bardzo zaprząta sobie głowę presją. Wygląda na bardzo opanowanego. Sprawia wrażenie człowieka elokwentnego, który wie, jak radzić sobie w różnych sytuacjach.


Dodał:

– Temperament Slota w całym poprzednim sezonie był wręcz znakomity. Niewiele było momentów, w których wydawał się wytrącony z równowagi.

– Można powiedzieć, że łatwiej jest zachować spokój i być elokwentnym, kiedy wygrywasz, ale nawet po porażkach – z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów czy z Newcastle United w finale Pucharu Ligi – on wciąż był opanowany i skoncentrowany.

– Potrafił dobrze dobierać słowa, mówił to, co trzeba. Widać było w nim jasny cel, dlatego nie sądzę, by zewnętrzny hałas miał na niego duży wpływ. Pokazał, że potrafi sobie z tym radzić.

– Oczekiwania, rzecz jasna, się zmieniły. W Liverpoolu zawsze jest ich pewien poziom, ale teraz, gdy wygrał ligę i przez większość sezonu grał fenomenalną piłkę, poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko.

– Slot sam ją ustawił i w pewnym stopniu towarzyszy temu presja, ale trzeba też pamiętać o rzeczywistości: wprowadzenie dużej grupy nowych zawodników wymaga czasu.

– Niezależnie od tego, czy dopiero co zdobyłeś mistrzostwo, czy skończyłeś sezon na szóstym miejscu, i tak musi nadejść okres adaptacji, w którym ci piłkarze wrosną w swoje role i poczują się w nich swobodnie.

Czy Liverpool Slota jest teraz drużyną w przebudowie?

Slot wielokrotnie podkreślał, że transfery do klubu szły w parze z odejściami. Trent Alexander-Arnold odszedł do Realu Madryt na zasadzie wolnego transferu, skrzydłowy Luis Díaz i napastnik Darwin Núñez zostali sprzedani – odpowiednio do Bayernu Monachium i Al-Hilal – a obrońca Jarell Quansah powędrował w odwrotnym kierunku niż Wirtz i Frimpong, przenosząc się do Bayeru Leverkusen.

To nietypowa rotacja jak na mistrza kraju i było to widoczne w nierównej grze podczas porażki w meczu o Tarczę Wspólnoty z Crystal Palace. W tym spotkaniu w wyjściowym składzie znaleźli się Frimpong, Kerkez, Wirtz i Ekitike, a ich występ pokazał, że drużyna wciąż jest „w budowie” – brakowało jej spokoju i zgrania, które charakteryzowały poprzedni sezon.

Brak pomocnika Ryana Gravenbercha, zawieszonego na piątkowy mecz otwarcia z Bournemouth, był poważnym ciosem – Liverpool wyglądał jak zespół złożony z wielu ofensywnych elementów, ale bez solidnej bazy w środku pola, przez co zbyt często był narażony na ataki rywali.

Slot musi znaleźć sposób, by wkomponować Wirtza – niezwykle skutecznego zarówno na różnych pozycjach w ataku, jak i w roli cofniętego rozgrywającego – w swoje plany. Pytanie brzmi: jak wpłynie to na płynne funkcjonowanie środka pola z zeszłego sezonu, w którym Gravenberch, Dominik Szoboszlai i Alexis Mac Allister tworzyli świetnie naoliwiony mechanizm?


Danny Murphy powiedział:

– Myślę, że kibice Liverpoolu, a pewnie i sam Slot, zdają sobie sprawę, że mogą pojawić się pewne wyboje na tej drodze, bo mówimy o naprawdę młodych zawodnikach, którzy trafiają do środowiska, jakiego wcześniej nie znali – z oczekiwaniami kibiców Liverpoolu i z lupą nad każdą ich akcją.

– To coś, czego ci piłkarze dotąd nie doświadczyli. Bez urazy, ale w Leverkusen czy Frankfurcie ta presja nie jest taka sama. Kibice Liverpoolu wiedzą o tym i rozumieją, że dla części nowych graczy będzie to zupełnie nowe doświadczenie.

– Liverpool rozpoczął poprzedni sezon znakomicie, głównie dzięki jakości zawodników, ale też dlatego, że nie było potrzeby integrowania wielu nowych twarzy – wszyscy się znali.

– Teraz sytuacja jest inna. Dochodzi też presja gry w klubie, w którym oczekuje się zwycięstwa w każdym meczu. Znajdujemy się w takiej szarej strefie, gdzie czekamy, by zobaczyć, kto najlepiej się wpasuje, kto najszybciej się zaadaptuje i kto pierwszy złapie odpowiedni rytm.

Kibice Liverpoolu ufają Slotowi w procesie zmian

Wszelkie wątpliwości co do tego, czy Slot poradzi sobie w roli następcy tak uwielbianej postaci jak Klopp, rozwiały się w euforii po zdobyciu 20. tytułu mistrza Anglii. Spokój w dowodzeniu i taktyczna przenikliwość Holendra pozwoliły zachować najlepsze elementy „Heavy Metal” football Kloppa, jednocześnie czyniąc Liverpool drużyną bardziej uporządkowaną i mniej podatną na chaos na własne życzenie.

Status Slota na trybunie The Kop sprawia, że kibice obdarzyli go zaufaniem w prowadzeniu procesu przebudowy.

Murphy powiedział:

– Kibice Liverpoolu prawdopodobnie nie spodziewali się tego, co wydarzyło się w zeszłym sezonie. Wiedzą, że nastąpiła spora wymiana zawodników, więc jeśli początek sezonu nie będzie idealny, jeśli nie będą wygrywać wszystkiego od razu, i tak pozostaną za Slotem murem. Wiedzą, do czego jest zdolny. Ma kredyt zaufania. W swoim pierwszym sezonie praktycznie nie popełnił żadnego błędu.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Micky van de Ven nie dla Liverpoolu (0)
19.06.2026 16:52, Gall1892, thisisanfield.com
Z Newcastle na inaugurację sezonu! (14)
19.06.2026 11:06, Gall1892, liverpoolfc.com
RB Lipsk odrzucił pierwszą ofertę za Diomande (18)
19.06.2026 10:23, Gall1892, thisisanfield.com
Liverpool znów uprzedził Newcastle (1)
19.06.2026 10:22, RosolakLFC, The Athletic
Poznajcie Victora Muñoza (0)
18.06.2026 23:26, Armani87, liverpoolfc.com
Liverpool gotów rozbić bank dla Diomande (31)
18.06.2026 20:56, Ad9am_, The Athletic