LIV
Liverpool
Premier League
31.08.2025
17:30
ARS
Arsenal
 
Osób online 1800

Wywiad z kibicem Arsenalu


W ten weekend Liverpool podejmie Arsenal w starciu dwóch pretendentów do mistrzowskiego tytułu na początku sezonu. Zanim jednak piłkarze wybiegną na murawę, sprawdzamy nastroje w obozie Kanonierów.

W niedzielne popołudnie the Reds zmierzą się z zespołem Mikela Artety. Obie drużyny rozpoczęły sezon od dwóch zwycięstw z rzędu.

Choć nie były one jeszcze w pełni przekonujące, to właśnie nadchodzący pojedynek może okazać się dla jednej z ekip doskonałą okazją do zdobycia wczesnej przewagi w tabeli.

Przed meczem Henry Jackson z This Is Anfield porozmawiał z fanem Arsenalu i wielokrotnie nagradzanym ilustratorem, Mattym Longiem, o wszystkim, co dotyczy zarówno the Reds, jak i the Gunners.

Jak bardzo jesteś zadowolony z dwóch pierwszych meczów Arsenalu?

- Było różnie, ale ogólnie jestem zadowolony.

- Na Old Trafford zagraliśmy słabo, ale udało się wywalczyć trzy punkty. Widziałem już mecze, w których graliśmy tam znacznie lepiej i przegrywaliśmy.

- Spotkanie z Leeds było przyjemne, choć nie można pominąć faktu, że przez pierwsze 30 minut nie potrafiliśmy przełamać defensywy rywala. Dopiero gol po rzucie rożnym odblokował drużynę.

- Mamy też kilka kontuzji, co jest pewnym minusem.

Czy Arteta wprowadził jakieś zmiany taktyczne w porównaniu z poprzednim sezonem?

- Najbardziej widoczną zmianą jest to, jak szybko staramy się podawać piłkę do Viktora Gyokeresa.

- Mikel Arteta zachęca zawodników, by znajdowali go jak najszybciej i posyłali mu piłkę do biegu, zamiast zmuszać go do gry tyłem do bramki – jak to często wyglądało w przypadku Kaia Havertza.

- Na razie przynosi to mieszane rezultaty.

- W meczu z Manchesterem United jego biegi były praktycznie niewidoczne. Podobnie było z Leeds, dopóki Calafiori nie zagrał świetnej piłki na lewe skrzydło, którą Gyokeres wykorzystał i zdobył gola.

- Potrzeba trochę czasu, aby to w pełni zaskoczyło.

Jak Gyokeres i inni nowi zawodnicy zaaklimatyzowali się w drużynie?

- Szwed wygląda nieźle, choć wciąż nie jest w pełni sprawny i jeszcze nie do końca zgrał się z zespołem.

- To jednak dobra wiadomość, że tak szybko zaczął grać. Uważam, że presja wokół niego jest trochę przesadzona – nie musi strzelać 30 goli w sezonie.

- Jeśli dorzuci około 15 bramek do naszego dorobku z poprzednich rozgrywek, Arsenal znajdzie się w bardzo konkurencyjnej sytuacji.

- Lubię go oglądać – jest trochę szorstki, przypomina rozjuszonego byka z jednotorowym umysłem.

- Pozostali również wyglądają solidnie. Martin Zubimendi już teraz wydaje się być najlepszym transferem tego lata.

Co sądzisz o Liverpoolu na tym etapie sezonu?

- Rozegrali podobne mecze jak Arsenal – wymagający wyjazd oraz domowe spotkanie, w którym można się było spodziewać zwycięstwa.

- Nie sądzę, by Liverpool zaprezentował szczyt swoich możliwości w którymkolwiek z tych meczów, ale mimo to zdobył komplet punktów. To zły znak dla reszty stawki.

- Zdobywanie punktów mimo przeciętnej formy to coś, co charakteryzuje drużyny walczące o mistrzostwo.

- Myślę, że Hugo Ekitike wygląda na zawodnika gotowego do gry w Premier League i może strzelić sporo goli.

Kto jest twoim faworytem w walce o tytuł mistrzowski?

- Wciąż uważam, że to sprawa między Liverpoolem a Arsenalem, ale biorąc pod uwagę naszą nową głębię składu, postawiłbym na Arsenal z niewielką przewagą.

- Sądzę, że to my możemy odczuwać presję nieco bardziej niż Liverpool, ale kto wie – może wyjdzie nam to na dobre.

Jaki skład Arsenalu przewidujesz na niedzielę?

- Raya; Timber, Gabriel, Saliba, Calafiori; Zubimendi, Rice, Odegaard; Madueke, Martinelli, Gyokeres.

- Jeśli kapitan nie zdąży wyleczyć kontuzji barku, możliwe, że w pomocy zobaczymy Eberechiego Eze.

- Wybór Gabriela Martinelliego może wydawać się dziwny, bo zaczynał na ławce w meczu z Leeds. Jednak ze względu na uraz Bukayo Saki spodziewam się, że Noni Madueke zagra na prawym skrzydle.

Gdzie rozegrają się kluczowe pojedynki?

- Starcie Madueke z Kerkezem może być jednym z ciekawszych.

- Były zawodnik Bournemouth wciąż potrzebuje czasu na adaptację w Liverpoolu, co Arsenal może spróbować wykorzystać.

- Interesująca będzie także walka w środku pola. Ciekawi mnie, czy Arsenal zdoła przejąć w nim kontrolę, bo z United momentami byliśmy wręcz zdominowani.

-Spodziewam się bardzo trudnego meczu z Liverpoolem, niezależnie od ich dotychczasowej formy.

Na koniec – twoja prognoza?

- Nie przegraliśmy z żadnym zespołem z „Wielkiej Szóstki” w Premier League od ponad 20 spotkań. Choć ta seria kiedyś musi się skończyć, uważam, że na Anfield zdobędziemy przynajmniej punkt.

- I myślę, że właśnie tak się stanie. Liverpool 1:1 Arsenal.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

manero 29.08.2025 12:08 #
Na moje oko to nie jest kibic Arsenalu. Ani razu nie nazwał Gyokeresa Bestią, nie przypomniał, że Zubimendi olał Liverpool i nie nazwał Wirtza Flopem.
sebix129 29.08.2025 15:37 #
Może ciężko w to uwierzyć ale są też normalni kibice Arsenalu choć ten gatunek jest niestety na wymarciu :D

Pozostałe aktualności

Co u naszych rywali? Raporty transferowe (0)
29.08.2025 13:23, Maja, The Times
Konferencja Slota przed meczem z Arsenalem (0)
29.08.2025 11:39, Redbeatle, liverpoolfc.com
Slot na temat kontuzji w zespole (0)
29.08.2025 11:00, Klika1892, liverpoolfc.com
Analiza losowania Ligi Mistrzów (2)
28.08.2025 22:05, Klika1892, The Athletic
Balagizi wypożyczony do Forest Green Rovers (2)
28.08.2025 21:48, AirCanada, liverpoolfc.com