ARS
Arsenal
Premier League
08.01.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1097

Slot po meczu z Nottingham Forest


Zapraszamy do przeczytania oceny Arne Slota po porażce Liverpoolu 0:3 z Nottingham Forest w Premier League.

The Reds zostali pokonani na Anfield przez ekipę Seana Dyche'a, a bramki Murillo, Nicolo Savony i Morgana Gibbs-White'a dały gościom trzy punkty.

Oto co miał do powiedzenia Arne Slot na temat spotkania na pomeczowej konferencji prasowej.

O wyniku i występie swojej drużyny…

Jak zły [wynik] jest, trudno to zmierzyć, ale oczywiście jest bardzo zły. Gra u siebie, przegrana 3:0, niezależnie od tego, z którą drużyną się gra, to oczywiście bardzo, bardzo, bardzo zły wynik. Nieoczekiwany, jeśli spojrzeć na pierwsze pół godziny meczu, [ponieważ] moim zdaniem [to był] dobry początek w naszym wykonaniu. [Nie] widziałem, żebyśmy stworzyli tak wiele w ciągu pierwszego pół godziny meczu, a może nawet przez cały sezon.

Nie jestem pewien, bo nie pamiętam już każdego meczu, ale potrafiliśmy stworzyć wiele sytuacji. Kiedy pierwszy raz wbiegli w nasze pole karne, strzelili gola i to bardzo trudny koktajl do wypicia, a właściwie do wypicia, jeśli marnujesz własne okazje i prawie za każdym razem, gdy tracisz piłkę, wpada ona do bramki.

O zawodnikach, którzy zmieniają swoje pozycje w składzie i trudnościach z utrzymaniem równowagi…

Musieliśmy rozpocząć mecz z pomocnikiem na prawej obronie, ponieważ obaj nasi boczni obrońcy są kontuzjowani. Joe Gomez również może grać na tej pozycji, ale nie trenował przez cały tydzień. Nie sądzę, żeby był w pełni gotowy do gry w pierwszym składzie. Kiedy przegrywa się 2:0, moim zdaniem nie ma potrzeby wprowadzania obrońcy. Zwykle, przynajmniej ja też tak robię, woli się wprowadzać zawodników, którzy potrafią strzelać gole.

Po tym, jak zdjąłem Ibou [Konate], rzeczywiście graliśmy z dwoma pomocnikami w ostatniej formacji. To prawda, ale potrzebowaliśmy też bramek. Dlatego wpuściłem Hugo Ekitike za Ibou, żeby wszedł zawodnik, który potrafi strzelać gole, i tuż przed stratą bramki na 3:0 zmieniłem ustawienie na 3-3-4, bo po mojej pierwszej zmianie czułem, że nie jesteśmy w stanie stworzyć wiele sytuacji. My wiemy i wiecie to lepiej ode mnie, ale jestem tu już półtora roku i jeśli strzelisz gola na tym stadionie, coś może się wydarzyć. Potrzebny jest gol i musi się coś wydarzyć, a po mojej pierwszej zmianie Hugo nie sądzę, żebyśmy stworzyli wiele okazji. Pomyślałem, że przy wyniku 2:0 podejmę dodatkowe ryzyko, ale to się nie sprawdziło, bo dwie sekundy później przegrywaliśmy 3:0.

O decyzji o uznaniu pierwszego gola Forest...

Podczas meczu ludzie mówili mi, że był na pozycji spalonej, więc w ogóle się nie martwiłem. Czy był na pozycji spalonej, czy to jest na 100% pewne? Wtedy muszę to zobaczyć ponownie. Ponieważ od razu usłyszałem, że jest na pozycji spalonej, nie sprawdziłem, gdzie jest pole widzenia. Teraz nie miałem czasu, żeby to sprawdzić, czy był w polu widzenia. Widziałem, jak straciliśmy trzy gole w tym sezonie, dwa przeciwko Atletico Madryt i jednego przeciwko Eintrachtowi Frankfurt, które były bardziej w polu widzenia bramkarza niż ten, który strzeliliśmy przeciwko Manchesterowi City, ale myślę, że nikt nie chce teraz słuchać moich komentarzy na temat decyzji sędziowskich.

Jeśli przegrywasz 3:0 z Forest, to powinienem przede wszystkim patrzeć na siebie i swoją drużynę, a nie na to. To pokazuje, jak stały fragment gry lub gol może zmienić sytuację i mecz, bo zanim straciliśmy gola na 1:0, czekałem tylko na gola. Później prawie nie stworzyliśmy sobie żadnych okazji.

Czy jest przekonany, że forma Liverpoolu się poprawi...

To moja odpowiedzialność. Niezależnie od tego, czy wygramy, czy przegramy, to moja odpowiedzialność. Ale widzę też, że drużyna, a przy okazji nasi kibice, są do końca, wspierają drużynę do końca, a zawodnicy starają się do końca. To samo widziałem dzisiaj, ale nie w meczu z Manchesterem City i w każdym innym meczu, w którym graliśmy, dominowaliśmy i potrafiliśmy stwarzać okazje.

Jak już wspomniałem, ostatnio prawie nieustannie marnujemy okazje, a potem trafiamy do siatki, ale to nigdy nie będzie trwało przez cały sezon. Potrzebujemy tej chwili energii, która jest potrzebna, żeby strzelić gola. Jeśli grasz dobrze i prowadzisz 1:0, przeciwnik myśli: „Graliśmy już pół godziny, a przegrywamy 1:0 i prawie nie widzieliśmy piłki…”. Stało się odwrotnie - strzelenie na 1:0 dodało im ogromnej, ogromnej energii. Widzę wiele sytuacji, w których w normalnej sytuacji wynik byłby inny, ale teraz jesteśmy w trudnej sytuacji i trzeba zrobić jeszcze więcej, żeby osiągnąć cel, niż wtedy, gdy wszystko układa się po naszej myśli.

Czy praca, którą wykonywał w zeszłym sezonie i kariera menedżerska dają mu „pewność, że istnieje wyjście”...

Oczywiście, że jest jakieś wyjście, zwłaszcza z tak dobrymi zawodnikami, jakich mamy. Myślę, że niezależnie od tego, czy wygrywasz, czy przegrywasz, jeśli tworzysz skład, dokonujesz zmian i patrząc wstecz, zawsze zastanawiasz się: „Gdzie możemy zagrać lepiej? Co możemy poprawić?”. Ale to coś innego niż zwątpienie w siebie.

Chcę jeszcze raz podkreślić, że ponoszę odpowiedzialność za obecne porażki. Jesteś odpowiedzialny, kiedy wygrywasz, ale jesteś również odpowiedzialny, kiedy przegrywasz. Chociaż zadałeś mi to pytanie, nie mówiąc już o decyzjach sędziów ani innych wymówkach, nigdy nie potrafię znaleźć wystarczającej liczby wymówek, żeby osiągnąć takie wyniki, jakie mamy. To zdecydowanie za mało i to ja jestem za to odpowiedzialny.

Czy martwi go, że „zawodnicy stają się zbyt nerwowi przed bramką”...

Jeszcze tak nie sądzę. Trudno mi odczuć to, co oni czują. Ale patrząc na to, jak kończymy te okazje, nie widzę żadnego zawodnika, któremu brakuje pewności siebie lub który się waha. Na przykład sytuacja Maca [Alexisa Mac Allistera], myślę, że trafia idealnie, ale [była] też perfekcyjnie broniona. Nie, nie sądzę, żeby to był problem. Ale trudno mi to ocenić, bo nie byłem tam w tym momencie. Jedyne, co widzę, to to, że kreujemy i wykończenie jest zgodne z oczekiwaniami, ale bloki i parady również są wysokiej jakości.

Jeśli chodzi o wprowadzanie napastników z ławki rezerwowych i czy będzie im trudno podać piłkę...

Nie sądzę, żebyśmy mieli z tym problemy. Myślę, że często, bardzo często kończyliśmy z Codym [Gakpo] i Mo [Salahem] po naszej stronie, ale mieliśmy problemy ze stworzeniem sytuacji, ponieważ bronili się z tak wieloma zawodnikami w polu karnym i wokół niego. Potem, jeśli próbowałeś przez 75 minut z czterema obrońcami, trzema pomocnikami i trzema napastnikami – chociaż obrońcy byli pomocnikami, ale to wynik kontuzji - to pomysł był taki, ale znowu jestem za to odpowiedzialny, żeby dokonać zmiany w ataku. Co zrobiłem również w zeszłym sezonie, zdjąłem Ibou i wprowadziłem Diogo Jotę i minutę później - mam na myśli wyjazd z Forest - strzeliliśmy na 1:1. Wtedy to było odważne. Teraz to chyba głupota.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (31)

Footballnews 22.11.2025 23:00 #
Pora pożegnać się z Arne …… ( nie mam już cierpliwości w tym sezonie ..)
Redzik90 22.11.2025 23:05 #
A idź pan w wuj.
Krzysztof 23.11.2025 00:18 #
Wracaj chłopie do Holandii
Madara 23.11.2025 02:05 #
Ale on pieprzy, problemy z angielskim u niego nadal obecne. Poza tym nie mówi nic konkretnego, lanie wody, nie warto tego słuchać, jego odpowiedzią jest formą zespołu na murawie i to mi wystarcza.
Vipek 23.11.2025 08:51 #
W środę wygramy z PSv i wszystko będzie ok...
... A później wpierd.l od West Hamu.
I tak Slot dociągnie przynajmniej do okienka transferowego.
Okienko z jakimiś transferami i znowu czas dla Słota na zgranie drużyny.
A latem zmiana trenera po fatalnym sezonie beż kwalifikacji do europejskich pucharów
josif 23.11.2025 09:25 #
Ja bym dał mu czas na przebudowę kadry. Ale jeżeli Edwards stwierdzi, że to koniec to musi przyjść trener z sukcesami w poprzednich klubach. A nie byle kto. A o takiego ciężko aktualnie.
BigAnfield 23.11.2025 10:11 #
Dopadł nas syndrom United. Trzeba to jakoś przetrwać. I nie zgadzam się z Arne w wielu kwestiach. Może i kreujemy, może i są kosmiczne obrony i parady, ale nas zabija egoizm w polu karny. Tam az piszczy od EGO. To musi wybuchnąć i wtedy nastąpi zmiana. Prawie wszyscy wiedzą jak zakonczy się dana akcja. Każdy z piłką przy nodze w szesnastce ma klapki na oczach, a wystarczy jeszcze dwa podania, aby sytuacja była bardziej klarowa. Węgier co się na obiega Gapcia, a ten zamiast go wypuścić to zawsze zwód na prawo i holowanie albo strzał przez 3 obrońców. City 70% akcji robi w taki sposób i zawsze coś wpada. Kerkez się nabiega, piłki nie dostaje, a potem brakuje sił w obronie. Salah to Salah. Jemu rekordy w głowie, bo wie że już za chwilę przygoda z Liverpoolem się zakonczy.
I co taki Wirtz ma zrobić? Gość kupiony do gry kombinacyjnej, a u nas sami snajperzy, z każdej pozycji. To nie ma prawa działać.
Vipek 23.11.2025 11:00 #
Gakpo z Kerkezem to jest porażka. Lepiej wygląda współpraca Gakpo z Robo. Pewnie nie chce wkur..ć Szkota
Bartollinni 23.11.2025 12:06 #
Gakpo jak w poprzednim sezonie mi się podobał z zejściem do środka, tak w tym jest drewniany że aż oczy bolą
szadol 23.11.2025 10:36 #
Podaj sie do dymisji chlopie a nie wiecznie sie tlumaczysz.Byla przerwa na reprezentacje, wiec miales 2 tygodnie na jakis game plan.Wyszlo, ze okres nie zostal w ogole przepracowany a my sie skompromitowalismy z kolejnym przecietniakiem, bo sory, ale to nie jest nawet 30% tego Nottingham z zeszlego sezonu.W dodatku maja Dyche, ktory jest dla mnie slabym trenerem.
Czerwony_Liverpooczyk 23.11.2025 11:43 #
Za każdym razem kiedy tu dzisiaj wchodzę mam nadzieję że już go zwolnili a tu nic się nie dzieje.Tylko żeby po nim ktoś przyszedł madry i poukładał to tak jak powinno być.
HUN 23.11.2025 11:55 #
Myślałem że na konferencję wyjdzie Edwards i powie panie Slot panu już dziękujemy.
Bartollinni 23.11.2025 12:01 #
W tej sytuacji winny nie jest slot tylko zarząd . Nie mamy głębi na kluczowych pozycjach .zakupili 3 gwiazdy po 100 mln i jednego śr obr na którym gry się nie oprze . Nie rozumiem po co było przeciąganie liny z CPalace o parę mln . Powinniśmy guehiego mieć już w lipcu za 40-50 , analogiczna sytucja z Lavią .def pomocnik miał byc dwa okienka temu ale gravenberch akurat "kliknął" na ŚPD w poprzednim sezonie , a wg mnie to jest raczej wybiegany boxtobox. Także sądzę ,że jesteśmy w dupie co najmniej do stycznia . Zwolnienie slota to nie rozwiązanie .
SlotYNWA 23.11.2025 17:43 #
Jeżeli byłoby tak jak mówisz i Slot nie miałby ABSOLUTNIE nic do powiedzenia w klubie, to byłaby to patologia.
Jonesy 23.11.2025 12:04 #
Ciekawy jestem co ten Slot wymyśli w najbliższych tygodniach. Niestety wygląda na jednego z tych trenerów którzy nie są zbyt elastyczni i skłonni dostosowywać założenia do sytuacji i ograniczeń, ale raczej będzie męczył to co mamy z nadzieję że może w końcu zaskoczy, albo że trzeba zmienić tylko jakieś szczegóły. Nie wróżę tu przyszłości
szadol 23.11.2025 12:28 #
chlop nawet ustawienia nie potrafi zmienic a wpuszczanie na SO gravenbercha tylko pokazuje jaki ma leb taktyczny xD
MaxPower 23.11.2025 12:33 #
Gdyby miał zmienić, to już by zmienił. Kryzys trwa od wielu tygodni, a on w tym czasie nie spróbował niczego. Żadnych odważniejszych zmian personalnych czy w podejściu do gry. Wyszedł nam mecz z Realem, w którym zagraliśmy z większym naciskiem na defensywę i zdecydowanie niższym posiadaniem piłki. Można było spróbować czegoś nowego na takich fundamentach, zmodyfikować styl gry, ale Slot zakopał się jeszcze głębiej. Teraz to już tylko tracimy czas przedłużając jego pobyt, za chwilę obudzimy się w okolicach strefy spadkowej.
Redzik90 23.11.2025 12:48 #
Wchodzę na stronę co godzinę, żeby tylko ujrzeć ten sam obrazek, ale z tytułem: Slot zwolniony w trybie natychmiastowym.
radoLFC 23.11.2025 14:50 #
Wczoraj też od razu pomyślałem Slot out, ale z drugiej strony nie ma żadnych gwarancji że jak przyjdzie nowy trener to coś się zmieni. Póki co po kryzysie, słabej grze, wielu porażkach mamy prawdziwą zapaść , bo tak należy traktować wynik z Forest. Co gorsza pierwsze pół godziny rywal nie istniał, po stracie bramki rozsypaliśmy się jak domek z kart, tam z psychiką jest poważny problem, co gorsze z takiego kryzysu nie wychodzi się z dnia na dzień. No cóż cierpię i czekam.
kluskow 23.11.2025 15:02 #
Jedno mnie tylko cieszy, że Wirtz nie grał i nie można na niego wszystkiego zrzucić. A co do gry to jak w kazdym meczu będziemy przyjmować 2-3 bramki to nic nam nie pomoże a każda akcja rywali pachnie golem.
mnk2 23.11.2025 15:52 #
Źle przygotowany zespół to jedno ale z drugiej strony Salah ma klapki na oczach i widzi już chyba tylko rekordy, Ekitike na siłę chce udowodnić że powinien być jedynką i strzela z każdej pozycji, Slot natomiast nie ma odwagi posadzić Isaka na ławce pomimo że jest najdalej od optymalnej formy. Gakpo podobnie wiedząc że jest Wirtz na siłę oddaje strzały nawet z beznadziejnych pozycji. Brak formy, egoizm i gra pod siebie zabija ofensywę. I na koniec gra Konate to już totalny kryminał. Co trzecia bramka to jego indywidualne błędy. Slot mając wyniki potrafił być konsekwentny a teraz już chyba sam nie wierzy w swoje zdolności.
w32_sasser 23.11.2025 16:07 #
Nic dodać, nic ująć.
Joe Gomez siedzi na ławce, a gra ta padlina Konate.
Atak Liverpoolu to jakieś nieporozumienie. Isak nic nie gra, a Salah to porażka od ponad pół roku. Egoista i nieudacznik.
MaxPower 23.11.2025 17:07 #
Gomez po rozegraniu kilku minut z City był kontuzjowany i wrócił do treningów tuż przed meczem z Forest. Joe, przy całym szacunku do niego, to piłkarski inwalida, który utrzymuje się w Liverpoolu wyłącznie ze względu na wysoki i długi kontrakt. W tym przypadku akurat nie dziwię się Slotowi, że z niego nie korzysta. Zagra mecz lub dwa i rozsypie się na wiele tygodni (co w jego przypadku i tak będzie wariantem optymistycznym). Gomez aktualnie to bardziej maskotka klubu niż zawodnik, na którego można liczyć. Zresztą tym co pokazał swoją grą przeciwko Southampton i Crystal Palace nie dał absolutnie żadnych argumentów by sądzić, że będzie lepszą opcją od Konate.
everlast 23.11.2025 18:40 #
a Salah to wczoraj mogl miec 3 asysty jakby koledzy lepiej strzelali
w32_sasser 23.11.2025 16:10 #
Salah - ławka (już od pół roku). Isak - ławka. Konate do PSG.
silver7 23.11.2025 16:15 #
Ten kryzys trwa od końcówki zeszłego sezonu. Jedna wielka niewiadoma z naszego trenera. Śmierć Diogo także osłabiła niektórych. Tu potrzeba czasu, ale i konkretnych zmian managera.
WojtekYNWA 23.11.2025 19:08 #
tak, dokladnie po meczu z Tottenhamem wszystko runelo
w32_sasser 23.11.2025 16:32 #
Mamardashvili, Bradley, Gomez, van Dijk, Robertson, Gravenberch, Szoboszlai, Mac Allister, Wirtz, Ekitike, Chiesa.

W tej chwili to chyba najbardziej optymalny skład.
Niestety, ale te ostatnie transfery to jeden wielki niewypał.
Madara 23.11.2025 17:49 #
Tak samo bym skleił zespół, ewentualnie na takie PSV można dać szansę Ramsayowi na PO
kuczq 23.11.2025 17:09 #
Nawet nie czytam tych bredni, bo wiem, że przeciwko PSV znowu wystawi skrzydła Gakpo-Salah
Madara 23.11.2025 17:48 #
Skoro o tym mowa... Wirtz i Chiesa kolejno na LS i PS? Napad Ekitike i jazda z Holendrami.

Pozostałe aktualności