ARS
Arsenal
Premier League
08.01.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1097

Slot zapowiada walkę


Rozmowy z dyrektorem sportowym Richardem Hughesem w czwartek uspokoiły Holendra, że nadal ma poparcie władz mimo dziewięciu porażek w 12 meczach.

Arne Slot ma „walczyć dalej” jako trener Liverpoolu po rozmowach z hierarchią klubu w obliczu najgorszej serii wyników od 71 lat.

Rozmowy z dyrektorem sportowym Richardem Hughesem w czwartek dały Slotowi zapewnienie, że wciąż ma wsparcie z góry, mimo dziewięciu porażek w ostatnich 12 meczach.

Środowa kompromitująca porażka 1:4 z PSV Eindhoven w Lidze Mistrzów została przyjęta buczeniem przez kibiców, którzy pozostali na trybunach Anfield do końcowego gwizdka, jednak poparcie, jakie Slot miał przed spotkaniem, pozostaje niezmienione.


- Mieliśmy takie same rozmowy jak te, które prowadzimy odkąd tu jestem – powiedział Slot, który w swoim pierwszym sezonie na ławce Liverpoolu zdobył mistrzostwo Premier League. - Nie jestem pewien, czy mówiłem to wczoraj, ale walczymy dalej.

- Próbujemy się poprawiać — wszyscy tego próbujemy — ale rozmowy wyglądały tak samo, jak przez ostatnie 1,5 roku.

Seria Liverpoolu jest ich najgorszą od okresu między listopadem 1953 a styczniem 1954, w sezonie, w którym spadli z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Slot podkreślił, że nie jest „zły” na swoich zawodników, ale przyznał, że obniżyli standardy, które potrafią osiągać — co pokazali, zdobywając tytuł pod wodzą 47-letniego Holendra.


Niedzielny wyjazd na West Ham United nabiera teraz ogromnego znaczenia, a po nim czekają mecze z Sunderlandem i Leeds United. Slot powiedział, że ma nadzieję, iż jego pierwszy bramkarz Alisson będzie dostępny po chorobie, która wykluczyła go z meczu z PSV.

Florian Wirtz, letni zakup za 116 milionów funtów, ma trenować w sobotę po urazie mięśniowym, a klub liczy, że Hugo Ekitike nie zmaga się z „poważniejszym problemem” po tym, jak kontuzja pleców zmusiła go do zejścia z boiska w drugiej połowie meczu z PSV.

Sposób, w jaki Liverpool rozpadł się w końcówce, sprawił, że większa uwaga skierowała się na grupę piłkarzy, którzy przeszli tak wiele po śmierci kolegi z drużyny, Diogo Joty, latem.

Slot przyznał, że „duch walki” jego zespołu wyparował w końcowych fragmentach gry z PSV, a morale zostało podkopane przez alarmującą serię porażek.

- Nie widzę, żeby pewność siebie była niska, gdy zaczęliśmy mecz, ani po tym, jak straciliśmy na 0:1, ale po trzecim, czwartym czy piątym ciosie, a kiedy zrobiło się 3:1, widziałem bardzo trudne pięć do dziesięciu minut — dodał.

- Widziałem, że to boli zawodników i był to okres, w którym nasz duch walki był — delikatnie mówiąc — daleki od najlepszego.

Paul Joyce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

aronley 28.11.2025 00:50 #
Ehh, skoro zadecydowano go pozostawić, to naprawdę liczę że mu się jakimś cudem uda to odwrócić, ale mocno w to wątpię. Powinnien odejść, bo to co oglądamy nie ma prawa bytu w takim klubie jak Liverpool.
MaxiKing 28.11.2025 23:36 #
O utrzymanie?

Pozostałe aktualności