LIV
Liverpool
Champions League
28.01.2026
21:00
QAR
Qarabağ
 
Osób online 1384

Czy Isak ma szansę "wypalić" w tym sezonie?


Były obrońca Liverpoolu - Stephen Warnock - uważa, że Alexander Isak nie pokaże pełni swoich możliwości aż do przyszłego sezonu, gdy skorzysta z pełnego letniego okresu przygotowawczego. Reprezentant Szwecji zdobył zaledwie jedną bramkę w Premier League dla The Reds od momentu transferu z Newcastle United 1 września za rekordową w Wielkiej Brytanii kwotę 125 mln funtów.

Konfliktowy charakter jego odejścia z Newcastle sprawił, że napastnik nie odbył normalnego okresu przygotowawczego. Isak został odsunięty od pierwszego zespołu przez menedżera Eddiego Howe’a i zmuszony do indywidualnych treningów, podczas gdy próbował doprowadzić do głośnego transferu na Anfield.

W efekcie Isak prezentuje formę wyraźnie odbiegającą od tej, która pozwoliła mu zdobyć 23 gole dla Srok w poprzednim sezonie. Dodatkowo uraz pachwiny, którego doznał w październiku, również odbił się na dyspozycji 26-latka.

– Z perspektywy Isaka, mam własny podcast prowadzony razem z moim trenerem przygotowania fizycznego i jedną z rzeczy, o których rozmawialiśmy, było to, że on nie jest w pełni przygotowany fizycznie i nie będzie, aż do przyszłego sezonu. Kiedy trafiasz do klubu piłkarskiego i nie masz za sobą pełnego okresu przygotowawczego z drużyną, bardzo trudno jest nadrobić zaległości – powiedział Warnock w rozmowie z aceodds.

– Kiedy mówimy o bieganiu w pojedynkę, nikt cię nie naciska. Chodzi mi o to, że jeśli masz do przebiegnięcia kilometr i trener przygotowania fizycznego mówi, że masz na to cztery minuty, to po prostu przebiegniesz go w takim tempie, żeby się zmieścić.

– Możesz trochę się zmusić, ale jeśli ja biegnę z nim albo inny zawodnik biegnie z nim, wtedy pojawia się rywalizacja i właśnie w ten sposób buduje się formę. To sprawia, że dajesz z siebie więcej i stajesz się coraz lepszy fizycznie. W okresie przygotowawczym potrzebujesz tej rywalizacji.

– Kiedy przyszedł do klubu, mówiono, że przejdzie coś w rodzaju mini okresu przygotowawczego. Oglądałem go w meczu z Southampton w Pucharze Ligi – zagrał pierwsze 45 minut, a potem w przerwie zaczął biegać. Tyle że znów biegał sam. Te biegi nie były rywalizacyjne. W Liverpoolu nie było niczego, co by go pchało do przodu.

– Szczerze mówiąc, nie sądzę, żebyśmy zobaczyli coś wielkiego ze strony Isaka w tym sezonie. Widziałem go wiele razy i wyglądał na zawodnika, który nie jest wystarczająco przygotowany fizycznie. Nie wygląda na ostrego, pewnego swojego ciała, by odskakiwać rywalom.

– On pewnie myśli sobie: „Kiedyś potrafiłem to robić”, a ludzie na trybunach myślą, że to nie jest Isak, którego widzieli w Newcastle. I to prawda – to nie jest ten Isak, bo nie jest wystarczająco gotowy fizycznie i nie jest przygotowany do gry w Premier League na najwyższym poziomie.

– Rozmawialiśmy o tym w podcaście i powiedzieliśmy, że on będzie gotowy dopiero w przyszłym sezonie. Być może to właśnie wtedy zobaczymy, jak Hugo Ekitike wyprzedza Isaka, a Isak będzie musiał uzbroić się w cierpliwość jeszcze przez jakiś czas.

Odnosząc się do Hugo Ekitike, który po letnim transferze ma już na koncie 10 goli dla Liverpoolu, Warnock dodał:

– Nie sądzę, żeby podpisali kontrakty z oboma zawodnikami, gdyby nie doszło do tej strasznej tragedii z Diogo Jotą. Gdyby to się nie wydarzyło, myślę, że sprowadziliby tylko jednego napastnika, plus Floriana Wirtza.

– Zdali sobie sprawę, że będą mieli braki kadrowe i że mogą potrzebować jeszcze jednego napastnika. Myślę, że pierwotnie celowali w Isaka, a potem pojawiła się okazja z Ekitike i zdecydowali się go dołożyć.

– Nie sądzę, by zakładali, że Ekitike będzie aż tak ważną postacią i że będzie grał na takim poziomie. Wydaje mi się, że widzieli w nim raczej transfer przyszłościowy, kogoś, kto będzie zmiennikiem Isaka – zawodnika wchodzącego z ławki i stopniowo wprowadzanego do zespołu.

– Ale odkąd Ekitike trafił do klubu, w pełni odnalazł się w grze dla Liverpoolu. Czerpie z tego radość, uwielbia to. Moim zdaniem spisuje się znakomicie. Rozumiem, dlaczego zdecydowali się na zakup obu zawodników.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (7)

Tommyy 19.12.2025 10:48 #
Czyli to była inwestycja na przyszłość? No to ulga, że weź.
Nie kupuję tego gadania o okresie przygotowawczym - Isak położył po prostu lachę na to co robił w lato. Suarez w 2013 pogryzł Ivanovica, próbował wymusić transfer do Arsenalu, został odsunięty od trenowania z drużyną, a jak wrócił to "zagryzł" całą ligę robiąc najlepszy sezon ever. Także ten...
Risg 19.12.2025 12:07 #
Co Ty porównujesz Isaka do Suareza. Urugwajczyk obok Lewandowskiego to najlepszy napastnik na świecie w XXI wieku. Szweda co najwyżej to możesz porównać na razie do jakiegoś Alvareza - dwa dobre sezony.
Tommyy 19.12.2025 12:11 #
Zgadzam się, że nie ta klasa zawodnika.
Ale kwestię wpływu okresu przygotowawczego na generalną formę zawodnika już owszem.
MaxiKing 19.12.2025 11:08 #
Nie. Ani w tym ani w przyszłym. Ekitike go na razie wciąga nosem i wydala.
hoster 19.12.2025 13:10 #
Szkoda tylko, że reszta zespołu, która przeszła ten wspaniały okres przygotowawczy wygląda najwyżej średnio. Więc nie wiem. Jak ludzie, którzy się tym zajmują nie zostaną zastąpieni kimś z kompetencjami to za wiele się nie zmieni w przyszłym sezonie.
DavidHilbert 19.12.2025 14:40 #
Przypominam, że na początku sezonu wiele osób na forum chwaliło transfery, dodając "tylko po co wzięlismy tego Ekitike, skoro kupiliśmy Isaka". No to teraz wiecie, po co
Krzysztof 19.12.2025 14:53 #
Odpali ale w kominku ogień

Pozostałe aktualności