Kelleher: Alisson jest najlepszy w Premier League
Caoimhin Kelleher spędził siedem sezonów w Liverpoolu, trenując u boku Alissona i zastępując go w czasie jego nieobecności. Zauważył u Brazylijczyka jedną ważną cechę.
Kelleher stał się niezawodnym zastępcą Alissona podczas jego sezonowych nieobecności. Jego aspiracje do zostania numerem jeden sprawiły, że latem zamienił Anfield na Brentford.
Obecnie brakuje mu 11 występów, aby w ciągu jednego sezonu pobić swój rekord kariery w Liverpoolu (26), a bycie pierwszym wyborem na razie mu służy.
Jak wyjaśnił Benowi Fosterowi w podcaście "Fozcast", lata treningów u boku Brazylijczyka pomogły mu osiągnąć sukces w Brentford.
- To coś, co sam widziałem i czego się od niego nauczyłem, nawet po prostu go obserwując. On zawsze stara się zachować spokój, bez względu na to, co się dzieje – powiedział.
- Ja sam mam szczęście, bo z natury jestem osobą wyluzowaną, ale gdy na niego spojrzysz, on nie reaguje. Jeśli wykona świetną obronę, po prostu kontynuuje; jeśli popełni błąd, po prostu kontynuuje.
- Trzyma się tego poziomu. Nigdy nie jest za bardzo w górę ani za bardzo w dół, co moim zdaniem jest ważne u bramkarza.
Po siedmiu latach bliskiej współpracy, spokój w bramce nie był jedyną rzeczą, jaką Kelleher wyniósł z czasów, gdy był dublerem Brazylijczyka.
- Z całą pewnością [dużo się nauczyłem od Alissona] – powiedział, zanim podkreślił to, co wiedzą kibice Liverpoolu – że jest on najlepszym graczem Premier League.
- Dołączyłem do pierwszej drużyny w roku, w którym on dołączył. To był mój pierwszy pełny sezon w pierwszej drużynie, więc miałem szczęście, bo gdy tylko dołączył, trenowałem z nim codziennie.
- Był niesamowity. Dla mnie jest najlepszym, jaki kiedykolwiek grał w Premier League. Jest wyjątkowy we wszystkim.
- Prawdopodobnie sam wiesz, trenując z bramkarzem – on jest niesamowity w niektórych rzeczach; ten facet jest niesamowity we wszystkim. Osobiście tak uważam, ale to subiektywne, prawda?
- Potrafi wykonywać niesamowite obrony i zaliczać także wiele asyst. Ma wszystko.
Chociaż Kelleher nadal mógłby grać w Liverpoolu – Giorgi Mamardashvili ma już na koncie 10 występów – Irlandczyk nie żałuje podjęcia kolejnego kroku w swojej karierze.
- Uwielbiam to teraz – powiedział o byciu numerem jeden w Brentford. - To niesamowite grać w każdym meczu. Ale myślę, że to zdecydowanie zmiana psychiki, prawdopodobnie również dla mnie.
- W Liverpoolu zagrałbym może z 10 meczów. W pewnym momencie, kiedy Alisson wróciłby do gry, wiedziałbym, że to koniec, usiadłbym na ławce. Miło jest więc mieć pewność, że zagram w każdym meczu.

Komentarze (0)