LIV
Liverpool
Champions League
28.01.2026
21:00
QAR
Qarabağ
 
Osób online 1205

Wirtz kolejnymi występami potwierdza, że warto było go kupić


Był moment, na krótko przed pierwszym golem Floriana Wirtza w barwach Liverpoolu, który doskonale oddał jego rosnącą pewność siebie w realiach Premier League.

Gdy dalekie wybicie Alissona wylądowało przy linii bocznej, reprezentant Niemiec znalazł się pod presją — Matt Doherty ruszył w jego stronę, próbując zamknąć mu przestrzeń. Wirtz zachował jednak spokój. Pierwsze przyjęcie było perfekcyjne, a chwilę później popisał się znakomitą pracą nóg: przełożył piłkę z prawej na lewą stronę, minął kapitana Wolverhampton Wanderers i ruszył wzdłuż linii bocznej. Anfield, wypełnione do ostatniego miejsca, zareagowało pomrukiem uznania.

Adaptacja do angielskiego futbolu nie była dla Wirtza łatwa. Po transferze z Bayeru Leverkusen za 116 milionów funtów (157 mln dolarów) w czerwcu, potrzebował czasu, by przywyknąć do tempa i fizyczności Premier League. Liverpool objął go specjalnym programem treningowym na siłowni, by pomóc mu wzmocnić sylwetkę i lepiej znosić intensywność rozgrywek.

Ogromna kwota transferu oraz fakt, że The Reds wygrali rywalizację o jego podpis z Bayernem Monachium i Manchesterem City, sprawiły, że oczekiwania wobec 22-latka były ogromne. Wymagało to cierpliwości — Wirtz po raz pierwszy w życiu mieszkał poza granicami Niemiec i próbował odnaleźć się w drużynie Arne Slota, która w tamtym momencie nie funkcjonowała jeszcze na najwyższych obrotach.

Choć jego gra z meczu na mecz wyglądała coraz lepiej, krytycy regularnie wytykali mu brak goli i asyst w Premier League. Kibice rywali nie kryli satysfakcji, zwłaszcza gdy w tym miesiącu komisja Premier League uznała, że jego strzał przeciwko Sunderlandowi zostanie zapisany jako gol samobójczy Nordiego Mukiele.

Nic więc dziwnego, że gdy Wirtz zdobył drugą bramkę dla Liverpoolu w wygranym 2:1 meczu — tuż przed przerwą — na boisku i trybunach wybuchła prawdziwa euforia.

Niemiec świetnie wyczuł moment, wbiegając za linię obrony, otrzymał podanie od Hugo Ekitike i precyzyjnym strzałem pokonał José Sá. Po golu uderzył pięścią w powietrze, ucałował herb na koszulce, a następnie utonął w objęciach kolegów z drużyny.

— To było dla mnie bardzo miłe uczucie, strzelić pierwszego gola odkąd dołączyłem do klubu. Liczyłem, że Hugo mnie zauważy. Jestem mu wdzięczny, że podał i dał mi tę okazję — powiedział Wirtz w rozmowie z BBC Sport.


— Wiem, że to najtrudniejsza liga na świecie. Muszę przyzwyczaić się do fizyczności i intensywności gry. Z każdym meczem czuję się coraz lepiej i chcę to kontynuować. Zaczynamy łapać rytm, a ostatnie spotkania były naprawdę dobre i widać postęp — dodał.

Tydzień wcześniej Wirtz zanotował swoją pierwszą asystę w Premier League, obsługując Alexandra Isaka przy golu w meczu z Tottenhamem.

Jego trafienie przeciwko Wolves, zdobyte zaledwie 89 sekund po tym, jak Jeremie Frimpong wypracował bramkę otwierającą wynik dla Ryana Gravenbercha, okazało się decydujące. Było to czwarte z rzędu zwycięstwo Liverpoolu we wszystkich rozgrywkach, które pozwoliło zespołowi awansować na czwarte miejsce w tabeli.

Fakt, że Wirtz zaczyna dokładać do swojej gry konkretne liczby, jest dla Liverpoolu niezwykle obiecującym sygnałem.

— Jestem pewien, że to była dla niego ogromna ulga. Widziałem to po jego reakcji, ale też po zachowaniu kolegów z drużyny. Wszyscy naprawdę cieszyli się z jego gola — przyznał po meczu Arne Slot.

— W piłce nożnej, być może słusznie, ocenia się nas głównie przez pryzmat wyników, a zawodników przez gole i asysty. Czasem zapominamy, jak wiele innych rzeczy wykonują na boisku — zakończył szkoleniowiec Liverpoolu.

Wirtz stworzył najwięcej sytuacji bramkowych w całym meczu — aż trzy, w tym tę z pierwszych minut, gdy idealnie wyważonym podaniem prostopadłym obsłużył Hugo Ekitike. Francuz trafił wówczas w słupek. Ta dwójka może odegrać kluczową rolę w najbliższych tygodniach, zwłaszcza że Alexander Isak, z powodu złamania nogi, pozostanie poza grą do marca.

Indywidualne statystyki Wirtza tylko potwierdzają jego wpływ na grę. Niemiec wygrał siedem z dziewięciu prób dryblingu, zwyciężył w 11 z 15 pojedynków i zanotował najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym rywala spośród wszystkich zawodników na boisku — dziewięć. Gdy w doliczonym czasie gry został zmieniony przez Treya Nyoniego, Anfield pożegnało go w pełni zasłużoną owacją na stojąco.

Gra na lewej stronie w ustawieniu 4-2-3-1 Arne Slota wyraźnie sprzyja Wirtzowi. Daje mu swobodę schodzenia do półprzestrzeni i operowania w centralnych sektorach boiska, gdzie może w pełni wykorzystywać swoją kreatywność. Oczywiście, rywalem byli niemający zwycięstwa na koncie Wolves, ale to nie był jednorazowy wyskok. Wpływ Niemca na grę Liverpoolu rośnie z meczu na mecz — podania są coraz dokładniejsze, sylwetka mocniejsza, a pewność siebie wyraźnie wzrasta wraz z rosnącym zrozumieniem między partnerami z drużyny. Wirtz zaczyna w pełni uzasadniać, dlaczego Liverpool zdecydował się na tak ogromny wydatek.

— Florian rozegrał dla nas już kilka bardzo dobrych spotkań, ale z każdym kolejnym jest coraz lepszy — przyznał Arne Slot.

— Jest coraz lepiej przygotowany fizycznie i zbliżał się do swojego pierwszego gola. To nie było zaskoczenie, że w końcu trafił do siatki.


— Sam najlepiej wie, że jeden gol to za mało. Mam nadzieję, że zdobędzie dla nas znacznie więcej bramek. Przez dużą część meczu jego występ bardzo mi się podobał. W wielu momentach był wyjątkowy — dodał szkoleniowiec Liverpoolu.

Mimo zwycięstwa Slot ma jednak powody do niepokoju. Największe zastrzeżenia dotyczą zarządzania meczem oraz wyraźnych problemów w obronie przy stałych fragmentach gry. Tym razem skorzystał na tym Santiago Bueno, który po rzucie rożnym zmniejszył straty tuż po przerwie. Wolves na moment złapali wiatr w żagle i zagrozili odwróceniem losów spotkania w szczególnym dniu, gdy oba kluby oddały hołd pamięci Diogo Joty.

Przed Slotem sporo pracy w nowym roku, jeśli Liverpool ma utrzymać obecną dynamikę marszu w górę tabeli. Jedno jest jednak pewne — Florian Wirtz grający z taką swobodą i pewnością siebie to ogromny atut na dalszą część sezonu.

James Pearce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (23)

RedScouser88 28.12.2025 11:37 #
Od samego początku stoje przy stanowisku, że kupiliśmy jednego z 5 najlepszych zawodników na tej pozycji na świecie aktualnie. Zderzenie z Premier League po przejściu z Bundesligi jest ogromne, ale nasza "10tka", mimo liczb, których do tej pory nie było ma znamienny wpływ na naszą grę. Od kiedy nie ma Salaha, Niemiec gra niemal dwa razy lepiej, a lepsze występy z liczbami to juz tylko kwestia czasu.
Spróbowałbym taktyki z dwoma 10tkami, obok Floriana Szobo, na szpicy Ekitike.
Odejdźmy na chwile od znanych juz przez wszystkich naszych akcji na skrzydłach. W tym ustawieniu można zagrać bez nic nie wnoszącego Gakpo, albo na siłe szukanych opcji na prawym skrzydle, których nie ma.
jaszyn 28.12.2025 11:52 #
Szobo zabiera za dużo przestrzeni żeby grać jako druga dziesiątka. Jeśli realizować twój pomysł to z Curtisem obok Wiertza.
mayro78 28.12.2025 12:11 #
Zobaczycie jak Salah wroci I wtedy forma Wirtza spadnie.
Zacznijmy wkoncu budować zespół bez Egipcjanina, bo to jego końcówka w tym klubie.
Sailor 28.12.2025 12:15 #
Uważam, że gdyby Wirtz trafił do City, bądź Arsenalu to w tym momencie byłby największą gwiazdą tej ligi. Niestety trafił na drużynę w której każdy złapał chwilową zadyszkę i nikt mu wcale nie pomaga w zaprezentowaniu wszystkich swoich atutów.
Są przebłyski ( na szczęście ostatnio co raz częściej ), w których pokazuje jak fenomenalnie odnajduję się na małej przestrzeni, w grze kombinacyjnej. Dlatego wiem, że będzie z Niego ogromna pociecha przez kolejnych kilka lat.
kluskow 28.12.2025 13:02 #
Chłop z marszu stał się jednym z piłkarzy dla których się chce obejrzeć mecz. To nie jest napastnik żeby go tylko z liczby stzelonych bramek rozliczać.
borekLFC 28.12.2025 13:51 #
Miałem co do tego okienka bardzo mieszane uczucia, z jednej strony ekscytacja że tyle wydajemy z drugiej wrażenie że robimy to bardzo nierozsądnie.
- Wirtzen się jarałem
- Frimpong fajny transfer w którym pokładałem spore nadzieje
-Ekitike nie rozumiałem kompletnie (miło się zaskoczyłem)
- Isakowi byłem przeciwny
-Kerkez bez zdania (widziałem tylko jeden mecz z nami)
-Leoni fajny perspektywiczny
Wyszlo gorzej niż przypuszczałem i nie rozumiem ludzi którzy się cieszą bo Wirtz ma przebłyski a Ekitike coś strzela. Też wierzę że ci chłopacy jeszcze rozwiną skrzydła i widzę ich potencjał. Ale kupując zawodników za te pieniądze powinniśmy oczekiwać że z miejsca będą ciągneli zespół a nie chwalić „przebłysk”. Przebłyski to mógł mieć Cou za 10mln albo Sturridge za 15mln. My kupiliśmy najdroższych zawodników świata i trzeba wymagac ze z miejsca pokażą za co tyle płacimy.
Sherwood97 28.12.2025 14:17 #
To jest inwestycja w przyszłość kupiliśmy latem młodych perspektywicznych zawodników. Zobacz ile szobo potrzebował wejść w swoją formę. Graven za kloppa też był niewidoczny. Dajcie czas transferom a nikt się nie zawiedzie
Warej 28.12.2025 14:33 #
Co innego kupić maszyne do strzelania goli jako dodatek do dobrze funkcjonującej drużyny, a co innego wymienić pół składu. Piłka nożna to nie prosta matematyka, gdzie dodawanie kolejnych świetnych zawodników liniowo zwiększa siłe drużyny
borekLFC 28.12.2025 15:11 #
@sherwood97 pytanie czy 150mln daje się za młodego perspektywicznego gracza czy za gotowy produkt typu Mbappe/Halland
MaxPower 28.12.2025 15:38 #
W tych realiach tak, bo angielskie kluby zepsuły rynek i wieloletnim szastaniem pieniędzmi wywindowały ceny do wartości, które nie odzwierciedlają realnych umiejętności i możliwości piłkarzy. Płacenie po 70 milionów za Mudryka, 80 mln za Hojlunda, Fofanę, Nicolasa Pepe, 95 mlionów za Antonego, 120 mln za Enzo Fernandeza czy 113 za Lukaku doprowadziło do tego, że młodzi i rozwojowi zawodnicy jak Ekitike czy Wirtz kosztują ciężkie pieniądze, o ile nie mają jakichś klauzul.
ynwa19 28.12.2025 15:02 #
Powoli wychodzi szydło z worka i z meczu na mecz rośnie forma Florka 😊

Oby się tak dalej rozwijał to będziemy mieli fantastycznego gracza na lata.
kombajn 28.12.2025 15:18 #
Wiecej pewnosci siebie, do tego niech zespol zrozumie jego wizje gry i bedzie ok.
Robertos 28.12.2025 15:47 #
Fajnie, że gra lepiej i jego forma rośnie, ale do udowodnienia, że warto było go kupić to mu jeszcze bardzo daleko. Wolves i West Ham to odliczając Burnley najgorzej grające zespoły Premier League i właściwie jedyne mecze, które mu wyszły. Sorry nie bije się rekordów transferowych za jakiś potencjał, 120 milionów to pieniądze za gwiazdę, która powinna grać jak gwiazda a póki co pomijając kwotę transferu to w PL nikt tak go nie nazwie. Na tę chwilę jedynym nowym zawodnikiem, który nie sprawia zawodu jest Hugo Ekitike. Minęło już pół roku, dla jednych dopiero, dla innych już. Środek pola z nim w składzie wygląda bardzo tak sobie, ja wiem że obrona jest jeszcze gorsza a atak niewiele lepszy, ale to pomoc nimi kieruje a nie na odwrót.
elnino8 28.12.2025 18:20 #
Ale głupoty
Robertos 28.12.2025 18:48 #
Uwaga, prawie równie cenna co Florian Wirtz.
MaxPower 29.12.2025 00:25 #
W środku pola to grają Gravenberch, Mac Allister, Szoboszlai i Jones. Jak dostrzegasz problem w tym rejonie boiska to do nich powinieneś adresować swoje uwagi.

I nie, 120 milionów w świecie, w którym Mudryk kosztuje 70 milionów a Havertz 100 milionów, to nie są pieniądze za gwiazdę. Może kiedyś tak było, ale nie dzisiaj. Angielskie kluby są ordynarnie dojone na kwotach transferowych, ale pretensje o to mogą mieć wyłącznie do siebie.

W Wirtzu kupiliśmy dobrego, bardzo zaawansowanego technicznie zawodnika, ale kupiliśmy przede wszystkim potencjał. Kupiliśmy zawodnika z fizycznymi i motorycznymi brakami, nad którymi trzeba pracować, bo bez tego w Premier League kariery się nie zrobi. Wyjęliśmy go też z zupełnie innego systemu gry i drużyny grającej w stylu skrajnie różnym niż gra Liverpool, więc problemów w początkowym okresie pobytu można było się spodziewać. Nie każdy zawodnik o takim profilu odpala na wejściu. Firmino potrzebował pół roku, De Bruyne przy pierwszym podejściu od Premier League się odbił. Warto być cierpliwym. Możliwe, że przez Nuneza mamy jej mniej, ale to był przypadek wyjątkowego głupka, który przez 3 lata pobytu w Anglii nie nauczył się nawet dukać po angielsku.
Robertos 29.12.2025 00:39 #
Chłopie ty nie opowiadaj pierdół kogo my kupiliśmy, bo my nikogo nie kupiliśmy. Kupił go klub za pieniądze swojego właściciela a raczej właścicieli bo to holding. Olbrzymie pieniądze bo 120 milionów to olbrzymie pieniądze. Jeżeli sądzisz, że goście odpowiedzialni za ten transfer, ludzie odpowiadający za Fenway Sports Group czy w końcu sam trener są zadowoleni z tego co dotychczas widzieli to się grubo mylisz. Wirtz pod względem kwotowym przynajmniej jest na 9 miejscu listy najdroższych zawodników, co najśmieszniejsze i mam nadzieję że nie znamienne większość pierwszej dziesiątki to transferowe wtopy.
MaxPower 29.12.2025 01:09 #
Ogólnie przyjętą normą jest, że kibice odnoszą się do swojej drużyny używając 1. osoby liczby mnogiej. Wiele już widziałem na tej stronie, ale żeby ktoś dop****alał się o coś takiego, to nie. You must be fun at parties.
Robertos 29.12.2025 01:21 #
A żebyś kurde wiedział, ale to nie o mnie miało być. Mudryk to kompletny wałek, nie mam pojęcia o co chodziło w jego transferze, ale mi to wygląda na jakiś dziwny transfer gotówki ze względu na wojnę na Ukrainie. A co do Havertza, to właśnie mam obawy co do powtórzenia historii, bo podobieństw kilka chyba widać no nie? A tak wogóle to jako ultrasi Floriana , to moglibyście w końcu ustalić jakąś jedną wersję. Bo jak ktoś zarzuca, że nie strzela i nie asystuje to on gra w pomocy i ma regulować tempo gry cokolwiek miałoby to nie znaczyć a jak się zarzuca, że pomoc wygląda średnio to on wtedy tam nie gra, tylko gdzieś tam chyba w ataku.
Becks1892 29.12.2025 03:07 #
Florek odpali może w tym sezonie będzie miał przebłyski ale w następnym już wypierd... Za kloppa to myślę że byłby milion razy lepszą wersja Coutinho... Przydałby się lepszy trener z wizją na tego zawodnika!!!
Bigos1892 29.12.2025 12:56 #
Nie ucałował herbu na koszulce :)
MaxiKing 29.12.2025 13:22 #
Na pewno odejdzie do Bayernu 🤣
Bigos1892 29.12.2025 18:14 #
Nie chodzi o to :) po prostu prostuje to co w tekście jest nieprawda
Po bramce poklepał herb a nie go ucałował a to różnica

Pozostałe aktualności