LIV
Liverpool
Champions League
28.01.2026
21:00
QAR
Qarabağ
 
Osób online 1353

Shearer studzi entuzjazm po bramce Wirtza


 Alan Shearer pozwolił sobie na brutalną uwagę pod adresem Floriana Wirtza po tym, jak pomocnik strzelił swojego pierwszego gola dla Liverpoolu w weekendowym zwycięstwie 2:1 nad zamykającymi tabelę Wolves.

Alan Shearer zażartował, że kibice Premier League nie powinni zbyt szybko popadać w zachwyt po tym, jak Florian Wirtz zdobył swojego pierwszego gola w barwach Liverpoolu — w końcu było to przeciwko ostatniej drużynie w lidze. Był to moment, na który czekano sześć miesięcy od czasu przyjścia pomocnika z Bayeru Leverkusen za kwotę 116 mln funtów.

Minutę po tym, jak Ryan Gravenberch otworzył wynik meczu z Wolves na Anfield w sobotę, Wirtz skorzystał z rozegrania Hugo Ekitike, wbiegł w pole karne i posłał piłkę obok José Sá. Trafienie okazało się kluczowe, a The Reds zwyciężyli 2:1 z zespołem, który do tej pory nie zanotował jeszcze ani jednego ligowego zwycięstwa w tym sezonie.

Sytuacja Wolves jest na tyle dramatyczna, że jeden z kibiców, „John”, wysłał wiadomość do podcastu The Rest is Football, prosząc Gary’ego Linekera, Alana Shearera i Micaha Richardsa, aby w tym tygodniu nie poruszali tematu jego klubu.

Lineker skierował jednak rozmowę na występ Wirtza, który został wybrany zawodnikiem meczu, na co Richards odpowiedział:

– Cóż, mówiliśmy, że to będzie transfer sezonu, więc potrzebujemy, żeby strzelił jeszcze kilka goli.

– Wydali na niego 100 milionów i ja wygłosiłem całą wielką przemowę: „wchodzi w półprzestrzenie, odwraca się z piłką, ma znakomite umiejętności techniczne” — i wszystkie te taktyczno-techniczne rzeczy. Zdobył swojego pierwszego gola, z czego bardzo się cieszę, ale chcę więcej, bo zrobiliśmy wokół niego wielkie oczekiwania.

Shearer ripostował:

– Spokojnie, nie popadajmy w euforię — to byli tylko Wolves u siebie, panowie — po czym szybko dodał:

– John, tylko się z tobą droczę!

Najlepszy strzelec w historii Premier League przyznał jednocześnie, że jest pod wrażeniem rosnącego porozumienia Wirtza z jednym z kolegów z drużyny Liverpoolu.

– Powiem tak: zdecydowanie coś się dzieje między nim a Ekitike — to zrozumienie, zagrania piłki do siebie nawzajem i to, jak się uzupełniają — przyznał. – Wczoraj wyglądało to naprawdę bardzo dobrze.

Sam Wirtz odpowiedział już na oczekiwania Richardsa dotyczące większego wkładu bramkowego. W rozmowie z BBC Sport w weekend 22-latek powiedział:

– To było bardzo miłe uczucie na boisku, przy dopingu kibiców dookoła. Byłem bardzo szczęśliwy i wciąż jestem.

– Byłem pewny, że któregoś dnia strzelę gola. Chciałem zacząć zdobywać bramki i notować asysty wcześniej, ale potoczyło się inaczej i muszę to zaakceptować. Wiem, że to przyjdzie, i staram się dalej pracować w ten sposób.

– Zagraliśmy znakomitą pierwszą połowę. Wszyscy ciężko pracowali. W ostatnich 20 minutach trochę sobie to skomplikowaliśmy. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego. Musimy to poprawić.

– Tak właśnie chcemy grać. Chcemy być tam i być na szczycie tabeli. Początek nie był dla nas łatwy, ale jest coraz lepiej i końcu zdobywamy punkty.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności