Aldridge: Liverpool musi wydać w styczniu
John Aldridge wypowiedział się na temat ostatniego meczu Liverpoolu z Fulham, o tym jak klub powinien wydać pieniądze na wzmocnienia w Styczniu oraz o tym że zawodnicy tacy jak Rio Ngumoha powinni grać częściej.
- Liverpoolowi w pierwszej połowie meczu z Fulham wyraźnie brakowało szybkości. Jeremie Frimpong jest jedynym zawodnikiem, który ją oferuje. Rozciąga linie obrony i sprawia rywalom problemy.
- Uważałem, że powinien wejść na boisko już w przerwie. W ostatnich kilku meczach spisywał się dobrze i ma już na koncie trzy asysty. Mimo to nadal jesteśmy zbyt przewidywalni. Zdecydowanie zbyt przewidywalni.
- Dla Fulham był to komfortowy mecz. Powinniśmy cofnąć ich głębiej i nie ułatwiać im obrony. Zbyt często gramy przed linią defensywną rywali. Chciałbym widzieć więcej gry za plecy obrońców, więcej takich biegów i stwarzania problemów przeciwnikom.
- Potrzebujemy więcej zawodników, którzy chcą wykonywać takie biegi jak Frimpong. Być może da się to rozwiązać teraz, gdy otwarte jest okno transferowe.
- Musimy częściej zagrywać piłki za linię obrony i spychać rywali do defensywy. Robimy to zdecydowanie za rzadko. Nie mamy przestrzeni do gry. Wszystko jest zbyt statyczne. Jesteśmy przewidywalni i łatwi do rozszyfrowania.
- Rio Ngumoha jest jednym z tych piłkarzy, którzy gdy wchodzą na 15 minut, sprawiają, że rywale nie wiedzą, jak przeciwko nim grać.
- To, co robi, jest nie do przewidzenia — nikt tego nie wie, on sam pewnie też nie. Jest nieprzewidywalny, ma szybkość i drybling, potrafi skrzywdzić rywali.
- Gerrard, Rooney, Owen, Fowler — oni wszyscy grali w takim wieku. Być może Arne stara się go chronić, oszczędnie z niego korzystając.
- Nie widzieliśmy go zbyt często w tym sezonie, ale jeśli jesteś wystarczająco dobry, to jesteś wystarczająco dorosły. Chciałbym widzieć go częściej na boisku.
- Mieliśmy kontuzje, a bez Hugo Ekitike przeciwko Fulham brakowało nam opcji w ataku. Musimy jednak sobie z tym poradzić.
- Cody Gakpo poradził sobie w miarę dobrze na szpicy i może tam grać, ale to nie jest idealne rozwiązanie. Pomoc jest w porządku, obrona też. W wyjściowej jedenastce mamy jakość.
- Wirtz może zagrać z przodu, jeśli będzie taka potrzeba. Problemem jest ławka rezerwowych — tam brakuje nam opcji. Slot musi odpowiednio zarządzać kadrą. Jeśli się da, właściciele powinni sprowadzić jednego lub dwóch zawodników, choć nie sądzę, by ktoś został zakontraktowany.
- Chciałbym, żeby Harvey Elliott wrócił. Mówiłem to już wcześniej. Brakuje nam ludzi, a on zrobiłby różnicę w naszej kadrze.
- To zawodnik, który potrafi zmienić przebieg meczu. Nie wiem, czy uda się kogoś kupić i czy właściciele będą chcieli wydać pieniądze, ale powrót Elliotta na pewno coś by nam dał.
- Już wcześniej mówiłem, że chcę transferu, który wniósłby coś nowego do zespołu, ale na razie się na to nie zanosi. To może okazać się kosztowne — szczególnie na środku obrony.
- Jeśli Joe Gomez doznałby kolejnej kontuzji, moglibyśmy mieć ogromne problemy w defensywie.
- Tak naprawdę nie mamy teraz aż tylu kontuzjowanych, a mimo to wygląda to tak, jakbyśmy mieli braki. To tylko potwierdza, że w styczniu musimy coś zrobić, jeśli to możliwe.
Wypadnięcie z top 4 jest niewyobrażalne
- Nie wygramy ligi. Boli mnie to, ale ten statek dawno odpłynął.
- Walka toczy się między Manchesterem City a Arsenalem, choć fajnie byłoby zobaczyć mistrzostwo Aston Villi.
- Dla nas celem jest awans do Ligi Mistrzów. Czwarte miejsce — musimy je zapewnić.
- Zakończenie sezonu w Lidze Europy lub Lidze Konferencji to scenariusz, o którym nawet nie chcę myśleć, a który mógłby być bardzo kosztowny.
- Zawsze będziemy przyciągać najlepszych piłkarzy, bo jesteśmy Liverpoolem. Ale żeby pozyskiwać absolutnie topowych zawodników przed rywalami latem, musimy grać w Lidze Mistrzów.
- Poprzedniego lata pozyskaliśmy Wirtza i Isaka jako mistrzowie. W przyszłym sezonie nie będziemy mieli tego atutu. Dobrze byłoby jednak mieć coś na koniec rozgrywek — choćby udaną kampanię w Lidze Mistrzów czy Puchar Anglii.
- Jest o co grać. Trofeum to zawsze trofeum. Ale musimy się poprawić.
Wyjazd na Arsenal może być bardzo trudny
- Arsenal będzie bardzo wymagającym rywalem w czwartek. Musimy bronić się najlepiej od dawna i trzymać ich na dystans.
- Są w świetnej formie. Jeśli szybko strzelą gola, może to być dla nas bardzo długa noc.
- W każdym meczu trzeba dawać z siebie wszystko — czy to z Arsenalem, czy z Wolves. To wydobywa z ciebie to, co najlepsze, bo grasz przeciwko prawdopodobnym mistrzom.
- Musimy tam pojechać i pokazać, na co nas stać. Oni wiedzą, jak dobrzy potrafimy być. My też to wiemy. Więc wyjdźmy i to pokażmy.
- Fulham zagrało na Anfield tak, jak wiele drużyn — cofnęli się głęboko i nas frustrowali. Arsenal u siebie tak nie zagra.
- Nie będą się bronić, więc musimy pokazać, co potrafimy. Będzie więcej przestrzeni w ofensywie i musimy to wykorzystać.
- Będzie więcej miejsca do ataku. Gdy pojawią się okazje, musimy je wykorzystywać.
- To będzie najtrudniejszy mecz sezonu. Każdy kibic Liverpoolu powie to samo — wszyscy się go obawiają, patrząc na naszą formę.
- Ale choć może to być długa noc, jeśli wszystko pójdzie przeciwko nam, może to być też mecz, który wydobędzie z nas coś więcej.
- Kto wie, być może właśnie to spotkanie pozwoli nam wrócić do formy.

Komentarze (5)
Miała być jakość od razu, a jest dramat.
I to nie jest wina trenera, że zawodnik nie potrafi dryblować, strzelić celnie w światło bramki, czy podać.
Za dużo zmian zrobiliśmy w pierwszej 11-stce i to się nie klei.