Arsenal - Liverpool: Wieści kadrowe
Forma fizyczna Hugo Ekitike i Kaia Havertza jest monitorowana przed czwartkowym wieczornym hitem Premier League pomiędzy Liverpoolem a Arsenalem.
Ekitike, najlepszy strzelec The Reds w tym sezonie z dorobkiem 11 bramek we wszystkich rozgrywkach, opuścił zeszłotygodniowy remis 2:2 z Fulham z powodu problemów z mięśniem dwugłowym uda oraz opóźnionej bolesności mięśniowej.
Zapytany o sytuację Francuza, trener Arne Slot powiedział w środę rano: - Do tej pory nie trenował z nami, zobaczymy, czy będzie mógł dziś.
- Mówiłem chyba dwa lub trzy dni temu, przy okazji meczu z Fulham, że nie będzie pauzował długo, ale ponieważ mecze są rozgrywane w bardzo szybkim tempie, jest to kwestia tego, czy dołączy do treningów zespołu, czy będzie potrzebował jeszcze jednego lub dwóch dni.
Napastnik Arsenalu Havertz, który w sierpniu przeszedł operację kolana, trenował w trakcie przygotowań do meczu.
Wrócił do kadry meczowej Kanonierów na zwycięskie spotkanie z Aston Villą 30 grudnia, lecz zabrakło go w kolejnym meczu przeciwko AFC Bournemouth.
- Monitorujemy jego obciążenia - powiedział Mikel Arteta na konferencji prasowej przed meczem.
- Był wyłączony z gry przez długi czas, z dwóch różnych powodów. Jest bardzo blisko.
- Trenował dziś rano i mamy nadzieję, że wkrótce będzie dostępny, i to w najlepszej wersji Kaia.
W Liverpoolu Mohamed Salah wciąż uczestniczy w Pucharze Narodów Afryki - w tym tygodniu pomógł Egiptowi awansować do ćwierćfinału.
Wataru Endo jest kontuzjowany od remisu z Leeds United z 6 grudnia, natomiast Alexander Isak i Giovanni Leoni pozostają długoterminowymi nieobecnymi.
Gospodarze nadal będą musieli radzić sobie bez obrońców Cristhiana Mosquery i Riccardo Calafioriego.
- Znów są wykluczeni - powiedział Arteta. - Myślę, że wrócą dość szybko. Muszą przejść ostatni etap rehabilitacji i jeśli wszystko pójdzie dobrze, wkrótce będą dostępni do gry.
Prowadzący w tabeli Arsenal przegrał w lidze tylko dwa razy w tym sezonie, choć jedna z tych porażek miała miejsce w meczu na Anfield pod koniec sierpnia.
Zapowiadając to spotkanie, Slot powiedział: - To kolejne wyzwanie dla nas. Oczywiście mamy kilku zawodników poza grą, ale wciąż wystarczająco wielu bardzo dobrych piłkarzy, by pojechać na Arsenal i stoczyć prawdziwą walkę.
Arteta dodał: - Jesteśmy liderem tabeli, gramy u siebie z naprawdę, naprawdę dobrym rywalem i chcemy utrzymać naszą pozycję. Żeby to zrobić, musimy być doskonali przez cały mecz i na zwycięstwo zasłużyć - to właśnie musimy udowodnić.
Ostatnie mecze
AFC Bournemouth 2:3 Arsenal (3 stycznia): Raya, Timber, Saliba, Gabriel, Hincapie, Zubimendi, Rice, Odegaard, Madueke, Martinelli, Gyokeres.
Fulham 2:2 Liverpool (4 stycznia): Alisson, Bradley, Konate, Van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Mac Allister, Jones, Szoboszlai, Wirtz, Gakpo.

Komentarze (4)