Shelvey: Suárez ośmieszył Carraghera na pierwszym treningu
Choć Jamie Carragher wyrobił sobie reputację jednego z najlepszych obrońców Liverpoolu w czasie gry w barwach The Reds, Jonjo Shelvey opowiedział, że Carra nie był w stanie znaleźć sposobu na zatrzymanie jednej gwiazdy, która dołączyła na Anfield pod koniec kariery defensora.
Występując w podcaście Undr The Cosh, Shelvey przyznał, że Luis Suárez już w trakcie swojego pierwszego treningu zdołał ośmieszyć Jamiego Carraghera.
Przypomnijmy, że Suárez trafił do Liverpoolu w styczniu 2011 roku. Urugwajczyk był jednym z dwóch głośnych wzmocnień dokonanych pod koniec tamtego zimowego okna transferowego. Drugim zawodnikiem był Andy Carroll, choć nie ma co ukrywać, że kariery obu piłkarzy na Merseyside potoczyły się zupełnie inaczej.
Pierwsze dwa lata Suáreza w Liverpoolu przeminęły pod znakiem licznych kontrowersji. Urugwajczyk w końcu zaliczył jednak genialny sezon 2013/14, w którym zdobył 31 bramek ligowych w zaledwie 33 występach i w pojedynkę sprawił, że The Reds pod wodzą Brendana Rodgersa byli o krok od sięgnięcia po mistrzostwo Premier League.
Luis następnie przeniósł się do Barcelony, gdzie wywalczył cztery tytuły mistrza La Liga oraz wygrał Ligę Mistrzów w 2015 roku, umacniając swoją reputację jednego z najbardziej skutecznych napastników na świecie.
Shelvey, obecnie występujący w Arabian Falcons ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w Undr The Cosh powiedział:
– Uwielbiałem Suáreza. Uważam, że to napastnik absolutnie światowej klasy. Był niesamowitym piłkarzem. Pierwszego dnia [na treningu] Carragher podszedł do niego agresywnie, próbując go nacisnąć, a on po prostu założył mu siatkę i posłał piłkę w samo okienko.
– Zazwyczaj ci piłkarze z Ameryki Południowej potrzebują trochę czasu, by przystosować się do Premier League, ale on od razu wszedł na pełnych obrotach, ogrywając wszystkich na treningach.
– Jest teraz w Miami, ale już praktycznie nie może się ruszać. Szczerze mówiąc to trochę smutne, ale wcześniej był fenomenem. W tym sezonie, gdy strzelał trzy albo cztery hat-tricki, był po prostu nie do zatrzymania. To był napastnik najwyższej klasy.
– Niesamowity. Uważam, że przez trzy albo cztery lata był najlepszym środkowym napastnikiem na świecie – powiedział Carragher Gary’emu Neville’owi w programie The Overlap w 2021 roku.
– Spójrz na to, czego dokonał. Gdziekolwiek trafiał, wynosił tę drużynę na wyższy poziom. Ten zespół Liverpoolu, który niemal zdobył mistrzostwo, był przeciętny. On niemal w pojedynkę poprowadził ich do tytułu... i dokładnie to robi w każdej drużynie, do której trafia.

Komentarze (0)