Martinelli przeprasza za swoje zachowanie
Gabriel Martinelli przeprosił za swoje zachowanie w końcówce wczorajszego meczu z Liverpoolem. Napastnik zirytował się upadkiem Conora Bradleya po wybiciu piłki i przekonany, że obrońca gości gra na czas próbował wypchnąć go za linię boczną, żeby móc wznowić szybciej grę.
Brazylijczyk dostał żółtą kartkę, ale natychmiast też został otoczony przez piłkarzy the Reds i odepchnięty przez Ibrahimę Konate, który również został upomniany żółtą kartką.
Conor Bradley z kolei nie był w stanie zejść z boiska o własnych siłach i został zniesiony na noszach, co dodatkowo spotęgowało krytykę z jaką spotkał się Gabriel Martinelli za swoje zachowanie.
Brazylijczyk po meczu opublikował na platformie X przeprosiny i zapewnił, że wyjaśnił już sprawę z Conorem Bradleyem. Oświadczenie brzmi:
Wymieniłem się z Conorem wiadomościami i przeprosiłem go. Naprawdę nie zdawałem sobie sprawy z tego, że jest poważnie kontuzjowany w tamtym gorącym momencie meczu.
Chcę powiedzieć, że głęboko przepraszam za moją reakcję.
Życzę Conorowi wszystkiego dobrego i szybkiego powrotu do zdrowia.

Komentarze (11)