PSG
Paris Saint-Germain
Champions League
08.04.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1198

Arteta po meczu z Liverpoolem


Mikel Arteta zapowiedział, że porozmawia z napastnikiem Arsenalu, Gabrielem Martinellim, aby wyjaśnić jego kontrowersyjną reakcję na uraz Conora Bradleya — kontuzję, którą jak podejrzewają w Liverpoolu może być poważna. Martinelli kopnął piłkę w leżącego na murawie Bradleya, a następnie próbował zepchnąć go z boiska po tym, jak obrońca The Reds doznał urazu kolana w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Finalnie starcie na Emirates zakończyło się bezbramkowym remisem. Arsenal obecnie prowadzi w tabeli Premier League. 

Zdarzenie wywołało gwałtowną reakcję zawodników Liverpoolu, a sędzia Anthony Taylor ukarał żółtymi kartkami zarówno Martinellego, jak i Ibrahimę Konaté.

Arteta jest jednak przekonany, że jego zawodnik nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji, i przekazał Bradleyowi życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.
— Znając Gabiego, to naprawdę bardzo sympatyczny chłopak i prawdopodobnie nie zorientował się, co się stało — powiedział trener Arsenalu.
 — Mam nadzieję, że z Conorem wszystko w porządku. Porozmawiam z nim, żeby to wyjaśnić.

Bradley był najbliżej zdobycia bramki, gdy w pierwszej połowie odważna próba lobu zakończyła się trafieniem w poprzeczkę.

Liverpool przetrwał silny napór Arsenalu w pierwszym kwadransie, by w drugiej połowie przejąć kontrolę nad przebiegiem spotkania.

Oceniając mecz, Arteta przyznał:
— Chcieliśmy wygrać. W pierwszej połowie byliśmy znacznie bliżej tego celu. Dochodziliśmy do sytuacji, w których trzeba było tylko znaleźć odpowiedniego zawodnika w polu karnym. Był ruch, było wejście w tempo, ale brakowało nam zajęcia właściwych przestrzeni. Przeciwko Aston Villi robiliśmy to znakomicie, dziś już nie.

— W drugiej połowie mieliśmy problem z dominacją. Oddawaliśmy piłkę w zupełnie niepotrzebnych momentach, a rywale zaczęli cofać się całym zespołem.

Arteta, którego drużyna nadal prowadzi w tabeli Premier League z sześciopunktową przewagą, dodał:
— Nie sądzę, by Liverpool oddał dziś choć jeden celny strzał. Byliśmy bardzo zdyscyplinowani i nie pozwoliliśmy mistrzom na nic.

— Za każdym razem, gdy nie wygrywasz, masz poczucie straconej szansy. Muszę jednak pochwalić zespół, intensywność terminarza jest niewiarygodna. Gramy dalej. Ogromnie dziękuję naszym kibicom za atmosferę. Jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji, a sezon jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie, więc musimy konsekwentnie iść naprzód.
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

użytkownik zablokowany 09.01.2026 12:55 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
Czerwony_Liverpooczyk 09.01.2026 14:45 #
Co miał powiedzieć jak już w końcówce meczu był zesrany żeby nie przegrać
hoster 09.01.2026 16:23 #
Morda tam takie pastuchy nie mają prawa głosu. Gdyby Bradley strzelił 2 cm niżej dostalibyście gola już w pierwszej połowie od najsłabszego Liverpoolu od 10 lat.

Pozostałe aktualności

Fowler: Piłkarzom brak pewności siebie (2)
05.04.2026 22:02, Gall1892, thisisanfield.com
Virgil: To był okropny dzień (3)
04.04.2026 22:37, Gall1892, liverpoolfc.com
Skrót meczu (0)
04.04.2026 22:33, Gall1892, własne
Konferencja Arne Slota po blamażu z City (47)
04.04.2026 18:48, ManiacomLFC, liverpoolfc.com
Szoboszlai: Zabrakło nam ducha walki (6)
04.04.2026 17:21, AirCanada, Sky Sports
Haaland: Perfekcyjne popołudnie (1)
04.04.2026 16:51, AirCanada, Sky Sports
Statystyki (1)
04.04.2026 16:17, AirCanada, Sky Sports