Mané lepszy od Salaha. Egipt zagra o trzecie miejsce w PNA
Mohamed Salah nie będzie miał okazji powalczyć o zwycięstwo w tegorocznej edycji Pucharu Narodów Afryki. Senegal okazał się lepszy w walce o dalszy byt w Maroku. Gola na wagę awansu do finału zdobył były piłkarz Liverpoolu, Sadio Mané.
Samo spotkanie mogło mocno rozczarować fanów Egiptu, gdyż ich ulubieńcy postawili bardziej na zatrzymywanie ataków przeciwników aniżeli kreowaniu własnych. Wiele akcji ofensywnych zostało szybko przerywanych. Do 55 minuty Faraoni nie oddali dodatkowo żadnego strzału, przy pięciu rywali.
W 78 minucie doszło do kilku zagrań piłki w pole karne Egiptu, defensorzy starali się piłkę wybić, ale bezskutecznie. Ostatecznie piłka trafiła za szesnastkę a Sadio Mané zdecydował się na mocne uderzenie przy lewym słupku. Bramkarz był bez szans. Nie pomogły również apele o sprawdzenie bramki. VAR nie dopatrzył się niczego nieprzepisowego i arbiter uznał bramki.
Późniejsze akcje Faraonów najczęściej kończyły się skutecznym blokiem rywali. Długie piłki również nie przynosiły rezultatów. Atak Egiptu był pozbawiony jakości w tym spotkaniu. W 94 minucie próbował uderzać mocno na bramkę Marmoush, ale bramkarz utrzymał piłkę w rękach. Był to pierwszy celny strzał w tym spotkaniu dla Egiptu.
Salah rozegrał całe spotkanie, ale nie potrafił zbytnio zagrozić bramce Senegalu. 17 stycznia będzie miał szansę poprawić swój dorobek strzelecki w meczu o trzecie miejsce. Dla skrzydłowego Liverpoolu będzie to już piąty PNA bez ostatecznego zwycięstwa.

Komentarze (4)
Salah jak to Salah. W kluczowych starciach jest cieniem samego siebie.