Klopp o zwolnieniu Xabiego
Jürgen Klopp błyskawicznie odsunął od siebie jakiekolwiek spekulacje mówiące, że mógłby objąć trenerski wakat po odejściu Xabiego Alonso z Realu Madryt. Niemiec podkreślił, że odejście Baska „nie ma absolutnie nic wspólnego ze nim samym”.
Każdy kto choć trochę zna osobę Kloppa to wie, że jeśli jest jeden klub w europejskiej piłce, który niemal na pewno nie pasuje do piłkarskiej ideologii Kloppa, to jest nim właśnie Real Madryt.
Mimo to jego nazwisko nie przestaje być łączone z hiszpańskim gigantem za każdym razem, gdy potrzebny jest nowy trener. Sky Germany było wśród mediów informujących, że Klopp „bardzo poważnie rozważyłby ofertę”.
Wkrótce po pojawieniu się tych doniesień, na antenie ServusTV, Klopp stanowczo zdementował plotki. Doskonale wiedział, że od razu zaczęto go łączyć z tą posadą.
– Mój telefon faktycznie dzwonił, choć nie z Madrytu. Ale tak, zdecydowanie było kilka osób, które uznały, że muszą skontaktować się ze mną bezpośrednio w tej sprawie! – zaczął Klopp, cytowany przez ESPN.
– Myślę, że te plotki krążą już od jakiegoś czasu. Dokładnie wiem, do czego zmierza twoje pytanie, ale to nie ma ze mną nic wspólnego.
– Byłem zaskoczony informacją o zwolnieniu Xabiego, naprawdę zaskoczony. Potem kilka osób do mnie napisało, a ja odpowiedziałem różnymi emoji.
– Naprawdę jest mi go żal, bo uważam go za świetnego trenera. To nie ma nic wspólnego ze mną i też niczego we mnie nie uruchomiło.
Następnie Klopp przyznał, że ddostrzega trudności z jakimi Alonso musiał się mierzyć, próbując nadać Realowi Madryt własny charakter – co jest stałym problemem na Bernabéu.
– Nie jest łatwo przejąć zespół po legendzie pokroju Carlo Ancelottiego. Ma bardzo specyficzny sposób trenowania swoich drużyn. Bardzo trudno jest wtedy wejść i zmienić zasady. Tym razem okazało się to zbyt trudne.
Alonso przegrał tylko pięć z 28 spotkań, które prowadził. Jedna z tych porażek miała miejsce z Liverpoolem.
Nieuniknione jest pytanie o to, czy Alonso znajduje się na radarze Liverpoolu, podczas gdy Arne Slot jest pod lupą ze względu na gorszą dyspozycję The Reds.
Zanim Bask ogłosił, że pozostanie w Bayerze Leverkusen, był przecież „czołowym” kandydatem do objecia posady po Kloppie. W następne lato opuścił jednak Bayer i przeniósł się do Realu.
Klopp powiedział, że nie wierzy, iż Alonso opuści Hiszpanię „i następnego dnia będzie gotowy rozpocząć pracę gdzie indziej”, ale letnie przetasowania wśród trenerów otworzą nowe drzwi.
– Rynek trenerski jest w trakcie przemeblowania. To nie jest złe uczucie doświadczać tego wszystkiego z perspektywy obserwatora i nie zastanawiać się, co to może znaczyć dla ciebie samego. Dla mnie oznacza to tyle, że jestem we właściwym miejscu.
Wydaje się, że bez względu na to, ile razy Klopp powtarza, iż nie jest zainteresowany szybkim powrotem na gorące trenerskie krzesło, jego nazwisko wciąż będzie łączone z Realem Madryt – nieustannie kolidując z tym, co wiemy o nim jako człowieku i trenerze.

Komentarze (1)