Wieści kadrowe przed meczem z Marsylią
Liverpool może ponownie liczyć na Mohameda Salaha w środę, kiedy zmierzy się z Marsylią w Lidze Mistrzów.
Zawodnik z numerem 11 powrócił do treningów z The Reds po ponad miesięcznej przerwie, reprezentując Egipt na Pucharze Narodów Afryki.
Salah był częścią 20-osobowej grupy, która we wtorek wieczorem wylądowała we Francji.
Zapytany o gotowość do gry przeciwko klubowi Ligue 1, trener Arne Slot powiedział: - Jestem naprawdę szczęśliwy i zadowolony, że Mo wrócił.
- Pod jego nieobecność radziliśmy sobie całkiem nieźle. Zaczynamy tworzyć coraz więcej i więcej - a jeśli zaczynasz tworzyć coraz więcej, to naprawdę przydaje się mieć takiego zawodnika jak Mo Salah. Biorąc pod uwagę liczbę szans, ilość posiadania piłki w meczu z Burnley, z Mo na boisku, zazwyczaj oznaczałoby to, że strzelilibyśmy więcej bramek.
- Dlatego bardzo się cieszę, że wrócił, bo stwarzanie sytuacji bramkowych to fajna sprawa, ale ocenia się nas tylko na podstawie rezultatów, a ten nie był najlepszy.
- Mam więc nadzieję, że uda nam się połączyć te dwie rzeczy. Stworzyć tyle samo okazji, strzelić więcej goli i nie stracić szans po drugiej stronie boiska.
Ibrahima Konate nie znalazł się jednak w kadrze, która odbyła podróż z Merseyside do Marsylii.
Podczas konferencji prasowej przed meczem Slot został zapytany o środkowego obrońcę. Odpowiedział: - Ibou nie podróżował z nami z powodów rodzinnych i na tym poprzestanę. Porozmawiam z nim jutro.
W drużynie Liverpoolu nadal brakuje Conora Bradleya, Alexandra Isaka i Giovanniego Leoniego, którzy od dłuższego czasu nie grają.
Curtis Jones zostanie zawieszony do końca fazy ligowej w przyszłym tygodniu, jeśli otrzyma żółtą kartkę w tym spotkaniu – tak jak ma to miejsce w przypadku Nayefa Agüerda, Leonardo Balerdiego i Benjamina Pavarda z Marsylii.
Aguerd może być ponownie dostępny po niedzielnym finale Pucharu Narodów Afryki, w którym reprezentował Maroko.
Pavard z kolei nie pojawił się na zwycięskim meczu Marsylii z Angers w ten weekend z powodu problemu, który trener Roberto De Zerbi określił jako „nic poważnego”.
De Zerbi nie podał żadnych nowych informacji na temat gry defensywnej pary, gdy rozmawiał z dziennikarzami przed meczem.
Marsylia przystąpi do siódmej kolejki Ligi Mistrzów na 16. miejscu w tabeli fazy ligowej, mając na koncie trzy zwycięstwa i trzy porażki.
- Przygotowujemy się do tego starcia i gramy, żeby wygrać – powiedział De Zerbi. - Jeśli nie będziemy biegać wszyscy razem, nie wygramy.
- To szczególnie ważne dla napastników. Zawsze mam napastników na ławce rezerwowych. Jeśli w 60. minucie stracimy energię, mogę dokonać zmian.
- Musimy grać odważnie. Mamy to, czego potrzeba, żeby spojrzeć im w oczy, tak jak zrobiliśmy to przeciwko Paris Saint-Germain. W rozgrywkach możemy przegrać, ale możemy też wygrać.
Ostatnie mecze
Angers 2:5 Marseille (17 styczeń): Rulli, Murillo, Balerdi, Medina, Emerson, Hojbjerg, Nadir, Weah, Greenwood, Traore, Gouiri.
Liverpool 1:1 Burnley (17 styczeń): Alisson, Frimpong, Konate, Van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Szoboszlai, Wirtz, Jones, Gakpo, Ekitike.

Komentarze (0)