Liverpool negocjuje ze Spurs transfer Robertsona
Tottenham Hotspur pracuje nad sfinalizowaniem transferu Andy’ego Robertsona z Liverpoolu.
Londyński klub już wcześniej wskazał Robertsona jako cel transferowy na to lato i planował być jednym z kilku zespołów zainteresowanych pozyskaniem reprezentanta Szkocji na zasadzie wolnego transferu po wygaśnięciu jego kontraktu 30 czerwca.
Jednak działania przyspieszono, aby natychmiast wzmocnić kadrę trenera Thomasa Franka. Negocjacje pomiędzy wszystkimi stronami są na zaawansowanym etapie, a Spurs próbują pozyskać 31-letniego lewego obrońcę.
Robertson wniósłby do zespołu jakość, charakter, doświadczenie i przywództwo w sezonie, w którym Tottenham ma problemy na krajowym podwórku, ale radzi sobie lepiej w Lidze Mistrzów, gdzie przed ostatnią kolejką fazy ligowej w przyszłą środę zajmuje piąte miejsce.
Robertson spadł w hierarchii na Anfield za letnim nabytkiem Milosem Kerkezem i choć jego odejście może zostawić Liverpool z ograniczonymi opcjami na lewej obronie, klub ma możliwość ściągnięcia z wypożyczenia do Romy Kostasa Tsimikasa.
Latem ubiegłego roku zainteresowanie Robertsonem wykazywało Atletico Madryt.
Hiszpański klub szukał wzmocnień na lewej stronie defensywy po odejściu Reinildo i Cesara Azpilicuety, ale ostatecznie zdecydował się na transfer Matteo Ruggeriego z Atalanty.
Zapytany w tym miesiącu o swoją przyszłość, Robertson przyznał, że chce zostać w Liverpoolu, ale dodał, że jest „zawodnikiem, który chce grać”.
- Zostało mi pięć miesięcy kontraktu i musimy zobaczyć, czy jest opcja, by zostać, czy też pojawią się inne możliwości — powiedział Robertson.
- Muszę usiąść z rodziną i zdecydować.
- Po stresującym lecie staram się po prostu cieszyć byciem częścią tego zespołu i byciem piłkarzem Liverpoolu.
- Chciałem zakwalifikować się na mistrzostwa świata i na szczęście nam się to udało. Teraz muszę zobaczyć, czego ja i moja rodzina chcemy w przyszłości.
Relacje między Robertsonem a Liverpoolem są niezwykle silne, dlatego zawodnik nie chciałby odejść w sposób, który postawiłby klub w trudnej sytuacji. Z kolei Liverpool nie zamierza ignorować życzeń piłkarza, który przez blisko dekadę dał klubowi tak wiele.
Obie strony postarają się zrobić to, co najlepsze dla drugiej, a jeśli dojdzie do rozstania, nastąpi ono wyłącznie na dobrych warunkach.
Robertson ma poprowadzić reprezentację Szkocji jako kapitan na nadchodzących mistrzostwach świata — Szkoci awansowali na turniej po raz pierwszy od 1998 roku — co sprawia, że regularna gra jest dla niego kluczowa.
W tym sezonie wystąpił w 21 meczach we wszystkich rozgrywkach, ale tylko cztery razy rozpoczął spotkania w Premier League po sprowadzeniu Kerkeza z Bournemouth za 40 milionów funtów (54 mln dolarów).
Pierwszym wyborem Tottenhamu na lewej obronie od 2023 roku jest Destiny Udogie, jednak w sezonie 2025/26 z powodu kontuzji rozegrał on tylko 10 meczów ligowych.
Djed Spence, nominalnie prawy obrońca, często zastępował go po lewej stronie, podobnie jak Archie Gray i Micky van de Ven.
Ben Davies również grał ostatnio na lewej obronie, lecz w poniedziałek potwierdzono, że przejdzie operację złamanej kostki. W czwartek Spurs ogłosili pozyskanie 19-letniego lewego obrońcy Souzy z Santosu.
Robertson dołączył do Liverpoolu z Hull City w 2017 roku i rozegrał 363 mecze, zdobywając 12 bramek i notując 68 asyst. Zdobył dwa mistrzostwa Anglii oraz Ligę Mistrzów w 2019 roku.
Czy to odpowiedni moment na rozstanie Robertsona z Liverpoolem?
Analiza korespondenta Liverpoolu, Gregga Evansa
Robertson na zawsze zostanie zapamiętany jako jeden z najbardziej utytułowanych lewych obrońców w historii Liverpoolu i jeden z najlepszych transferów pod względem stosunku jakości do ceny.
Sprowadzony bez wielkiego rozgłosu, stał się jednym z symboli ery Jürgena Kloppa — zawodnikiem, który idealnie łączył grę w defensywie i ofensywie oraz doskonale rozumiał wymagania gry w klubie o tak wysokich ambicjach.
Jego największym wkładem nie były tylko asysty i rajdy skrzydłem w najlepszych latach, ale także mentalność i standardy, które narzucał drużynie.
Od początku był emocjonalnie zaangażowany, grał z poświęceniem, często występując mimo urazów, zawsze z myślą o dobru zespołu.
Choć z czasem stracił część swojej dynamiki, jego cechy przywódcze pozostały niezwykle cenne. W rozmowach z mediami wcześniej w tym miesiącu słychać było smutek, że nie jest już pierwszym wyborem na lewej obronie, ale zachował pełen profesjonalizm, podkreślając silną relację z klubem i delikatność sytuacji związanej z końcem kontraktu.
Wraz z rozwojem Kerkeza jego rola w Liverpoolu musiała się zmniejszać, dlatego łatwo zrozumieć, dlaczego taki transfer mógłby go zainteresować.
Ma dopiero 31 lat i wciąż wiele do zaoferowania. Odejście z Liverpoolu byłoby trudne, nawet przy pełnym wsparciu kibiców, którzy przez osiem i pół sezonu darzyli go ogromną sympatią. Jednak przy braku sygnałów o przedłużeniu kontraktu, wydaje się, że to odpowiedni moment na zmianę.
Jego odejście tymczasowo osłabiłoby głębię składu, co zapewne wywołałoby rozmowy z Romą o powrocie Tsimikasa, który mógłby stanowić zabezpieczenie do końca sezonu.
W pewnym momencie tego roku Liverpool i tak będzie musiał sprowadzić nowego lewego obrońcę — czy to teraz, czy latem.
Kadra Spurs potrzebuje doświadczenia.
Analiza korespondenta Tottenhamu, Jacka Pitt-Brooke’a
Zaskakujący ruch Tottenhamu po Robertsona pokazuje, jak bardzo drużyna potrzebuje teraz doświadczenia i liderów.
Robertson był znakomitym piłkarzem Liverpoolu przez ostatnie dziewięć lat, choć nie jest już tak dynamiczny jak w najlepszym okresie u Kloppa. Nadal jednak może wnieść do Tottenhamu bardzo wiele pod względem mentalnym i przywódczym.
Spurs wyraźnie brakuje charakteru — delikatnie mówiąc — zwłaszcza po odejściu lub kontuzjach wielu doświadczonych zawodników. Robertson mógłby być dokładnie tym, kogo potrzebują, by podnieść standardy w zespole w drugiej części sezonu i w kolejnych latach.
David Ornstein

Komentarze (29)
Zostań choćby jako opcja rezerwowa. Jak kiedyś Piszczek w BVB. A jeśli już, naprawdę musisz odejść, to z honorami po zakończeniu sezonu. Absolutna legenda
Myślałem, że to też ich zasługa, że ściągają osoby o takim profilu, ale ewidentnie to idea Kloppa.
Jeden uraz Kerkeza i jesteśmy w czarnej D
Mimo wszystko jeśli odejdzie to życzę mu jak najlepiej, może śmiało jeszcze pograć w lidze.
Andy oczywiście zasłużył na grę ale już nie dla nas i dlatego powinien odejść ale latem a za niego ktoś konkretny musi zostać sprowadzony bo powtórzy się scenariusz z Diazem 🤦🏻♂️