Przedmeczowy program Virgila
Virgil van Dijk chce, aby Liverpool powalczył o kolejny wyjątkowy wieczór na Anfield, gdy podejmą Newcastle United.
The Reds witają dziś wieczorem na swoim stadionie ekipę Srok po imponującym zwycięstwie 6:0 nad Qarabagiem w Lidze Mistrzów w środku tygodnia.
W swoim felietonie w programie meczowym kapitan pisze:
- Znamy wagę tego spotkania. Nieważne jest miejsce w tabeli ani to, że gramy z bardzo dobrym zespołem Newcastle - kiedy grasz dla Liverpoolu na Anfield, oczekuje się od ciebie odpowiedniego poziomu. Akceptujemy te oczekiwania i cieszymy się na to wyzwanie.
- Zwycięstwo nad Qarabagiem w środę było zarówno ważne, jak i bardzo satysfakcjonujące, moim zdaniem. Weszliśmy w ten mecz z jednym celem - zapewnić sobie awans do 1/8 finału - i zrobić to strzelając sześć goli, zachowując czyste konto i prezentując solidną grę w każdym aspekcie, to coś, z czego musimy być zadowoleni.
- Najbardziej cieszyło mnie to, w jaki sposób graliśmy przez pełne 90 minut. Łatwo byłoby się wyłączyć i zdjąć nogę z gazu, ale było widać pragnienie każdego zawodnika, by wciąż brać udział w grze, tworzyć sytuacje i szukać kolejnych goli. Strzeliliśmy sześć, ale mogliśmy mieć ich jeszcze więcej.
- Wiemy, że w 1/8 finału czeka nas trudny mecz - czy będzie to Juventus, Club Brugge, Atletico Madryt czy Galatasaray - ale teraz, gdy Liga Mistrzów schodzi na kilka tygodni na dalszy plan, możemy skupić się na tym, co przed nami w Premier League.
- Zaczynamy od Newcastle, a naszym zadaniem jest teraz pójść za ciosem po meczu z Qarabagiem, zbudować na tym i pokazać regularność.
- Jak już mówiłem, wiemy, że gramy dziś z bardzo dobrym zespołem, który będzie walczył o każdą piłkę i który w środku tygodnia pojechał do Paryża na mecz z PSG i wywiózł stamtąd korzystny wynik.
- Wygraliśmy z nimi wcześniej w sezonie na ich stadionie, ale to był niezwykle trudny mecz w wymagającej atmosferze i musieliśmy mocno się napracować, by odnieść zwycięstwo, a Rio Ngumoha strzelił decydującego gola bardzo późno.
- Spodziewamy się dziś kolejnej bitwy. Wiemy, jakie wyzwania stawia Newcastle. To silny, fizyczny zespół z dobrymi i doświadczonymi zawodnikami na całym boisku.
- Tym razem jednak kluczowa różnica polega na tym, że to wy stworzycie atmosferę.
- Mówiłem to już wiele razy, ale to robi dla nas, jako piłkarzy, ogromną różnicę. Chcemy, by Anfield było miejscem, na którym żaden rywal nie chce grać - i widzieliśmy już, co się dzieje, gdy tak właśnie jest.
- Wiemy, że przede wszystkim musimy wykonać swoją pracę na boisku, ale nie mogę się doczekać, aż dziś wieczorem was zobaczę i usłyszę.
- Razem wyjdźmy tam i sprawmy, by to był kolejny wyjątkowy wieczór na Anfield.

Komentarze (0)