Gerrard: Przemiana Wirtza
Pomimo niełatwych początków od transferu z Bayeru Leverkusen, Florian Wirtz zaczyna pokazywać swoją klasę w barwach Liverpoolu. Do jego głośnych zwolenników zalicza się legenda the Reds - Steven Gerrard.
Zasłużony kapitan stwierdził, że Wirtz to 'prawdziwy talent', nawiązując do wystrzału formy Niemca.
Pomocnik miał na Anfield nieśpieszny start, ale w ostatnich miesiącach wyraźnie lepiej się odnajduje. W sobotnim zwycięstwie 4:1 nad Newcastle United zdobył bramkę i zaliczył asystę, podnosząc swój dorobek w tym sezonie do sześciu goli i ośmiu asyst.
Przed spotkaniem ze Srokami, Gerrard podzielił się swoją oceną pierwszych miesięcy Niemca w nowym klubie: Wszyscy wiedzieli, że to nadejdzie, pytanie brzmiało tylko 'kiedy'.
- Atutem kibiców Liverpoolu jest cierpliwość, zwłaszcza wobec młodych talentów.
- Oddam mu, że nawet kiedy na początku nie grał na pełnych obrotach, i tak bywał znakomity, miewał przebłyski, po których myślałeś sobie: Oho, to nadchodzi, niech tylko łapie regularność.
- Mam też wrażenie, że solidnie popracowali z nim na siłowni. Przybrał parę kilo, jest też już przyzwyczajony do pojedynków i ataków przeciwnika od tyłu.
- Nie można mieć wątpliwości: mamy do czynienia z talentem pierwszej klasy.
Tymczasem BBC opublikowało wywiad, w którym reprezentant Niemiec napomknął o trudnościach związanych z aklimatyzacją w Premier League. Wirtz odrzucił opcję transferu do Bayernu Monachium na rzecz przeprowadzki na Anfield. Nie żałuje swojej decyzji.
- Byłem bardzo podekscytowany kiedy dołączyłem do Liverpoolu. Chciałem z miejsca odnieść sukces. Tak się jednak nie stało - przyznał.
- Musiałem pozostać silny mentalnie i podtrzymywać wiarę, że w pewnym momencie zaskoczy. Powtarzałem sobie: W Niemczech tak dobrze sobie radziłeś. Nie ma mowy, że tutaj po prostu zapomnisz, jak się gra w piłkę.
- To nie był zupełnie inny futbol. Nie zawsze jednak łatwo było odnaleźć na murawie pewność siebie, ale myślę, że poradziłem sobie z tym naprawdę nieźle. Ludzie dookoła mnie pomogli.
Mówiąc o powodach dołączenia do Liverpoolu, Wirtz wylicza: Stwierdziłem, że to jest odpowiednie miejsce, żeby się rozwijać i stać się większym piłkarzem. To wielki klub, ta drużyna wygrała ligę w ubiegłym roku.
- Przed transferem miałem fajne rozmowy z trenerem. Paru zawodników też się do mnie odezwało. Virgil [van Dijk], Mo [Salah] - oni wysyłali mi wiadomości. Nie to, że błagali, żebym przyszedł, ale dawali mi odczuć, czym jest Liverpool.
- Virgil mówił, że ucieszy się, jeśli dołączę i że mogę pomóc drużynie stać się jeszcze lepszą niż była w poprzednim sezonie.
- To takie rzeczy, które lubisz usłyszeć i które pomagają podjąć decyzję. Nadal cieszę się, że taką podjąłem - mimo że początek nie był łatwy.

Komentarze (0)