Liverpool pozyskuje Jérémy’ego Jacqueta za 55 milionów funtów!
Liverpool doszedł do porozumienia ze Stade Rennais w sprawie transferu Jérémy’ego Jacqueta. Obrońca ma zasilić szeregi klubu przed sezonem 2026/27, pod warunkiem uzyskania pozwolenia na pracę oraz międzynarodowej zgody transferowej.
The Reds sfinalizowali umowę z 20-letnim piłkarzem, zgodnie z którą dokończy on obecny sezon w Ligue 1, by następnie latem zasilić szeregi drużyny z Anfield i podpisać długoterminowy kontrakt.
Jacquet, który ma na koncie pięć występów w reprezentacji Francji do lat 21. Podczas trwającej kampanii rozegrał 18 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji w barwach Rennes. Łącznie środkowy obrońca wystąpił w 31 meczach pierwszego zespołu Rennes od swojego debiutu w styczniu 2024 roku. Doświadczenie na poziomie Ligue 1 zdobywał także podczas wypożyczenia do Clermont Foot.
W 2024 roku Jacquet odegrał istotną rolę w drodze reprezentacji Francji do finału mistrzostw Europy U-19, a jego bardzo dobre występy zostały docenione wyborem do Jedenastki Turnieju.
Według wiarygodnych źródeł, w tym Jamesa Pearce’a z The Athletic, Jacquet wczoraj pomyślnie przeszedł testy medyczne. Wartość transferu to 55 mln funtów, z możliwością wzrostu o kolejne 5 mln w formie bonusów. Zawodnik związał się z klubem kontraktem obowiązującym do 2031 roku, z opcją przedłużenia o następny sezon.

Komentarze (35)
To witamy w klubie jako nastepce Konate,Gomeza czy cus ?
Na Keitę też czekaliśmy. Nie okazał się zbawcą
Na Mamardaszwilego też czekaliśmy. Nie okazał się zbawcą.
Rozumiem, że tu jednak będzie to topowy transfer i wzmocnienie na lata.
Żelazna logika.
Szkoda, że w planowaniu krótkoterminowym klub zasługuje na pałę i mamy w składzie to co mamy.
Za to na ten moment jeszcze nie zdobył bramki w Ligue 1 i w tym sezonie ma już 2 błędy prowadzące do utraty bramki. Więc zapewne bywa elektryczny, patrząc na wiek to nic dziwnego, jednak właśnie trzeba brać pod uwagę, że to nie będzie raczej materiał z miejsca na pierwszy skład.
Trudno przypuszczać, żeby pieniądze cokolwiek zmieniły. Równo rok temu odrzucili ofertę na 70 milionów funtów z Tottenhamu.
Gdyby Guehi zachował się tak jak Eze, który wymusił swój transfer do Arsenalu, to pewnie by go puścili. Oba ich transfery podążały tą samą ścieżką. Crystal Palace nie chciało rozmawiać o ich sprzedaży przed meczem o Tarczę Wspólnoty i planowało przetrzymać do meczów eliminacji LKE. Gdy Eze poczuł, że jego transfer się opóźnia, odmówił gry i następnego dnia zaakceptowali ofertę Arsenalu i puścili na testy medyczne. Guehiemu na taki krok zabrakło chęci bądź odwagi.
Dobry ruch ze strony klubu i czekamy na debiut w przyszłym sezonie.
#Slotout