Carragher: Ekitike jest lepszy od Torresa
Hugo Ekitike dołączył do Liverpoolu latem 2025 roku i od razu został jednym z kluczowych zawodników drużyny Slota. Po kontuzji Isaka francuski napastnik odgrywa kluczową rolę na tej pozycji.
W stylu gry byłego piłkarza Eintrachtu Frankfurt można zauważyć pewne podobieństwa z Fernando Torresem, zwłaszcza po strzelonym golu podczas sobotnie rywalizacji z Newcastle United, wygranej przez mistrzów Anglii 4:1.
Jamie Carragher, który rozegrał razem z Torresem 129 meczów, skomentował porównanie Fernando z Ekitike podczas poniedziałkowego programu Sky Sports.
- Uważam, że Hugo Ekitike jest lepszym piłkarzem od Torresa. Nie jestem pewien, że strzeli tyle bramek, co Hiszpan. Natomiast najważniejszym atutem Fernando był Steven Gerrard. Według mnie, rozwój Torresa w Liverpoolu bez Stevena nie byłby możliwy.
- Nie sądzę, że w tym momencie Hugo może tak samo liczyć na Floriana Wirtza. Oczywiście, jeżeli i jeden, i drugi zaliczą progres, to będzie możliwe. W takim razie Francuz może wyrównać się z Torresem pod względem liczby bramek.
Po letnim transferze z Frankfurtu Ekitike strzelił w koszulce The Reds 15 goli.
- Pomyślcie o tym, jak wymagające jest bycie piłkarzem Liverpoolu. Grasz na Anfield, wszędzie są głosy kibiców. Przy tym, masz bardzo mało czasu na podjęcie odpowiedniej decyzji.
- Masz zaledwie chwilę na zastanowienie się i wybór najlepszej opcji. Myślę, że dla wielkich piłkarzy wszystko w ten moment się spowalnia.

Komentarze (27)
Obaj grali z Gerrardem, ale jednak Torres miał go młodszego, wyżej ustawionego i w swoim absolutnym prime, z Suarezem Gerrard grał już bardziej z tyłu i nie dawał tyle w ofensywie co wcześniej.
Pozostali to Xabi -> Joe Allen, Mascherano -> Lucas Leiva, Kuyt -> Sterling (Suarez grał z 19-letnim Sterlingiem), pozostali mniej więcej równo chociaż taki Aurelio też się mi po latach wydaje lepszy niż Jose Enrique czy Steve Finnan od Jona Flanagana.
3 sezony wzdychania do Isaka i pisania po kolejnych absurdalnych pudłach Nuneza tekstów w stylu "wyobraźcie sobie, gdyby na jego miejscu był taki Isak". Jak teraz o nim coś tutaj czytam to mam wrażenie, że to jakiś piłkarz specjalnej pokroju Milety Rajovicia.
Proste i żaden sentyment do Fernando tego nie zmieni. 1 gol i 13 asyst więcej w 9 meczach mniej. Luis to był magik, kreator gry i walczak, Torres był (tylko) świetnym egzekutorem.