Slot: Dodatkowe kontuzje mogą zniweczyć nasze plany
Arne Slot przyznał, że Liverpoolowi może być niezwykle ciężko unikać kontuzji w dalszej fazie sezonu, co jeszcze mocniej okroiłoby skład the Reds, negatywnie wpływając na realizację celów drużyny w drugiej połowie kampanii.
Holender powiedział, że klub nie chciał szukać gorączkowych i krótkoterminowych rozwiązań w styczniowym okienku transferowym. Zamiast tego doszło do transferu stopera Rennes - Jérémy'ego Jacqueta, który dołączy do drużyny z początkiem lipca.
Slot potwierdził również zainteresowanie Lutsharelem Geertruidą, jednak ostatecznie nie doszło do podpisania umowy z Holendrem.
Kontuzje Conora Bradleya i Giovanniego Leoniego, którzy wypadli z gry do końca sezonu, a także uraz Jeremiego Frimponga, znacznie ograniczyły możliwości defensywne klubu.
Joe Gomez także nie wystąpił w dwóch poprzednich meczach, wobec problemów z biodrem, jednak ma znaleźć się w kadrze meczowej na pojedynek z City.
- Jestem zadowolony z naszej kadry. Niech to pozostanie jasne dla wszystkich - powiedział Arne Slot.
- To oczywiste, że musimy radzić sobie z kilkoma kontuzjami, szczególnie w linii defensywnej. Staraliśmy się uzupełnić skład zimą, a wspomniany przez ciebie piłkarz [Geertruida] w ostatecznym rozrachunku okazał się niedostępny - kontynuował Holender w rozmowie z jednym z dziennikarzy.
- Chcieliśmy wzmocnić skład piłkarzem, który mógłby nam realnie pomóc. Nie będziemy jednak sprowadzać do Liverpoolu zawodników, nie będących na odpowiednim poziomie dla standardów tego zespołu.
- Sądzę, że obecna grupa piłkarzy w drużynie ma do zaoferowania o wiele więcej, niż pokazaliśmy w tym sezonie. Wpłynęło na to kilka powodów. W niektórych przypadkach obwiniam siebie za niektóre decyzje. W pozostałych mówimy o urazach, czy fakcie, że dany zawodnik nie był gotowy rozegrać na wysokim poziomie 3 spotkań w tygodniu - kontynuował trener the Reds.
- Mamy nieciekawą sytuację z urazami, co mocno komplikuje nasze możliwości przy wyborze składu. Nasz zespół może grać lepiej, notować lepsze wyniki, ale potrzebujemy teraz dużo szczęścia, jeżeli mówimy o zdrowiu piłkarzy.
- Na pewno będzie ciężko, czekają nas teraz 3 spotkania w ciągu tygodnia.
- Wiedziałem w jakim klubie będę pracował, przechodząc do Liverpoolu. Model pracy polega na sprowadzaniu młodych i utalentowanych zawodników. W pełni mi to odpowiada. Od zawsze lubiłem pracę na takich zasadach.

- Mówiłem, że staraliśmy się wzmocnić skład i myślę, że nie byłem jedynym, który tego chciał. Zawsze chodzi o dostępność i odpowiedniego piłkarza. Dyskutowaliśmy o tym, co jest najlepsze dla Liverpoolu w krótkiej i dłuższej perspektywie. Jérémy Jacquet nie był na przykład dostępny zimą, ale latem już tak.
- Podjęliśmy decyzję o działaniu i transferze, uważając, że to świetny chłopak, który pomoże nam w przyszłości - podsumował Slot.
Paul Joyce

Komentarze (0)