Carragher: Liverpool może zostać bez Ligi Mistrzów
W niedzielne popołudnie Liverpool w dramatycznych okolicznościach przegrał z City przed własną publicznością (1:2). Obecnie The Reds tracą cztery punkty do Chelsea, która zajmuje 5. lokatę w ligowej tabeli. W przypadku porażki w środę na wyjeździe z Sunderlandem, drużyna Slota może spaść nawet na 9. miejsce w Premier League.
Po spotkaniu z City na temat walki Liverpoolu o Ligę Mistrzów wypowiedział się Jamie Carragher.
- Nie jestem przekonany, że The Reds dostaną się do Ligi Mistrzów. Oni potrzebują szybkiego polepszenia formy, ale to również niekoniecznie przyniesie sukces, bowiem zespoły znajdujące się w tabeli nad nimi, są w znakomitej dyspozycji.
- Ta porażka to ogromny cios. Jeżeli popatrzymy na rozgrywki ligowe w wykonaniu Liverpoolu, udział w przyszłorocznej edycji LM wydaje się dosyć odległym celem. Już teraz pojawiła się przepaść punktowa, a Liverpool wciąż walczy w kolejnych dwóch turniejach, żeby uratować ten sezon.
Przed ligową potyczką z Sunderlandem, Arne Slot musi na szybko rozwiązać problem z prawym obrońcą. Conor Bradley i Jeremie Frimpong są kontuzjowani, z kolei Dominik Szoboszlai, który występował na tej pozycji podczas rywalizacji z City, pauzuje w przyszłej kolejce z powodu zawieszenia.
- Patrząc na ławkę rezerwowych Liverpoolu na mecz z Sunderlandem, można będzie zauważyć ogromne problemy kadrowe. Zwłaszcza na pozycji prawego obrońcy, bowiem Szoboszlai będzie nieobecny.
W kolejnej swojej wypowiedzi Carragher poruszył temat najlepszych sposobów, które może znaleźć Slot na powrót na zwycięskie tory.
- Większość problemów Liverpoolu w tym sezonie wynika z błędów piłkarzy, po których tego się nie spodziewasz. Przynajmniej, nie na tym poziomie. Virgil van Dijk w Bournemouth, Alisson z City. Ciężko uwierzyć, że bramkarz takiego kalibru podejmuje taką decyzję.
- Jeśli Liverpool nie znajdzie balans pomiędzy defensywą i ofensywą, nie widzę ich w strefie Ligi Mistrzów. Bez względu na decyzje podejmowane przez Slota, ta drużyna ciągle jest niestabilna i sprawia wrażenia "niekontrolowanej". Przed The Reds bardzo długa droga do udziału w Lidze Mistrzów.
Gary Neville w swoim podcaście przejawia trochę więcej optymizmu niż Jamie.
- Obecnie oni tracą do 5. zespołu zaledwie cztery punkty. To nie jest duża różnica. Liverpool może to nadrobić, zwłaszcza, że czekają ich spotkania ze wszystkimi zespołami znajdującymi się wyżej w tabeli.
- Najważniejszym pytaniem teraz pozostaje to, czy Liverpool będzie w stanie włączyć się w tę walkę. Ja myślę, że oni sobie poradzą. Natomiast muszą jak najszybciej wziąć się w garść i zacząć wygrywać. Oczywiście, zawsze znajdą się krytycy, którym coś będzie nie pasować. Natomiast oni muszą skupić się na swojej pracy i swoich schematach gry. I to wtedy miejsce w top-5 będzie całkiem możliwe.
- The Reds dysponują wieloma doświadczonymi piłkarzami. Alisson, Mac Allister, Van Dijk, Salah, Gravenberch. Oni wszyscy wiedzą, co należy zrobić.
- Czy będą w stanie przejść przez tę sytuację razem? Czy wsiądą na rower z powrotem?
- Kolejny mecz Liverpool rozegra z Sunderlandem na wyjeździe. To jest bardzo trudne wyzwanie. Jeśli podopieczni Slota chcą grać w Lidze Mistrzów, muszą to zakomunikować za pośrednictwem wygranej na tak trudnym terenie. Zagrajcie dobry mecz, zachowajcie czyste konto, bądźcie profesjonalistami. To wszystko, czego Liverpool teraz potrzebuje.

Komentarze (0)