SUN
Sunderland
Premier League
11.02.2026
21:15
LIV
Liverpool
 
Osób online 1186

Konferencja prasowa Arne Slota przed starciem z Czarnymi Kotami


Przeczytaj nasze podsumowanie konferencji prasowej Arne Slota w przeddzień wyjazdu Liverpoolu do Sunderlandu. 

The Reds zagrają na Stadium of Light w Premier League w środowy wieczór o 20.15 czasu lokalnego. 

Przed meczem Slot spotkał się z mediami we wtorkowy poranek w AXA Training Centre. Poniżej prezentujemy najważniejsze wypowiedzi trenera z konferencji prasowej.

O tym, "jak idealne” muszą być wyniki do końca sezonu, aby Liverpool wywalczył kwalifikację do Ligi Mistrzów...

Tak, muszą być bliskie perfekcji, ze względu na liczbę punktów, które tracimy do czołówki. Wiemy też, że to coś innego, gdy jesteś cztery punkty za zespołem z miejsc 18 lub 19, bo oni zazwyczaj nie zdobywają tylu punktów, co drużyny z miejsc trzeciego, czwartego czy piątego. Żeby zniwelować stratę czterech czy pięciu punktów do zespołów z miejsc trzy, cztery lub pięć, trzeba wygrywać bardzo dużo meczów. A to nie jest coś, co robiliśmy często w tym sezonie, dlatego to musi się poprawić i musimy zbliżyć się do perfekcji. Marginesy są naprawdę minimalne, bo siedem minut przed końcem [w niedzielę] myśleliśmy, że tracimy pięć punktów do [Manchesteru] City, a pięć minut później było to już jedenaście punktów.

O meczu z Sunderlandem, jedyną drużyną niepokonaną u siebie w Premier League w tym sezonie, oraz o konieczności odbicia się po stracie dwóch późnych bramek w ostatni weekend...

Muszę bardzo pochwalić moich piłkarzy, bo mieliśmy bardzo wiele niepowodzeń czy ciosów, jak to ująłeś. Wiele razy nie otrzymaliśmy tego, na co zasłużyliśmy, a jednak co trzy dni wracali i znów prezentowali dobry występ, który nie zawsze kończył się zwycięstwem. Wiele razy mówiłem tutaj, że były chyba tylko trzy połowy w tym sezonie, w których rywal był od nas wyraźnie lepszy. To było z Crystal Palace, z Man City oraz być może pierwszy fragment wyjazdowego meczu z Arsenalem, choć to dotyczyło tylko części pierwszej połowy. Poza tym było bardzo równo albo to my byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. To jest zasługa zawodników, bo mieli w tym sezonie naprawdę wiele, wiele, wiele niepowodzeń. To jednak nie tylko kwestia tego, że Sunderland ma dobry bilans u siebie. Oni mają po prostu bardzo dobry sezon. Wiedziałem również o ich wynikach u siebie. Grali już u siebie z City i Arsenalem, co pokazuje, jak dobry sezon rozgrywają i jak mocni są na własnym stadionie.

O tym, czy Sunderland rozgrywa najlepszy sezon spośród wszystkich zespołów ligi...

Myślę, że jest więcej drużyn, które mają bardzo dobry sezon. Arsenal zdecydowanie jest jedną z nich. Aston Villa robi wrażenie. Brentford również jest bardzo imponujący. Sunderland także jest imponujący. Być może zapominam jeszcze o kilku zespołach. To na pewno duże osiągnięcie, gdy jako beniaminek wchodzisz do Premier League i radzisz sobie tak dobrze. To ogromny komplement dla ich piłkarzy i menedżera.

O tym, czy Liverpool cierpiał w tym sezonie z powodu „pecha”...

To zawsze jest pytanie. Tak to się odczuwa, to na pewno. Nawet gdy podpisujemy kontrakt z piłkarzem, a on jeszcze dla nas nie gra, to już łapie kontuzję. Czasami naprawdę ma się takie wrażenie. Ale w momencie, gdy zaczynasz myśleć, że to wszystko jest pechem, prawdopodobnie ten pech dalej do ciebie wraca. Dlatego powinniśmy się od tego jak najbardziej odciąć i skupić się na występie oraz na tym, co możemy poprawić. Liczba bramek straconych przez nas w końcówkach i doliczonym czasie gry jest znacznie większa niż zwykle. Pytanie brzmi, czy to pech, czy nasza wina. Próbowałem wielu różnych rzeczy. Dokonywałem defensywnych zmian i piłka wpadała do siatki. Zostawiałem ten sam skład i piłka też wpadała. Próbowaliśmy naprawdę wiele. Czasami można uczciwie powiedzieć, że nie mieliśmy szczęścia, to jest prawda. Czy to jest po prostu pech, czy część tego, kim jesteśmy jako zespół, dowiemy się w ciągu najbliższych trzech lub czterech miesięcy.

O wyzwaniu utrzymania wysokiego morale w szatni po kolejnych niepowodzeniach...

To nie zawsze jest łatwe, bo z ostatnich czternastu czy piętnastu meczów, nawet nie wiem dokładnie ilu, przegraliśmy tylko dwa, ale mieliśmy zdecydowanie za dużo remisów, a w tym klubie remis często odczuwany jest jak porażka. To na pewno nie jest łatwe również dla zawodników, bo wiedzą, jakie są standardy Liverpoolu, a my w tym momencie nie gramy na poziomie wymaganym od Liverpoolu. Czują to rozczarowanie, głównie dlatego, że w każdym meczu jesteśmy bardzo blisko. W każdym spotkaniu wydaje się, że je wygramy, ale ostatecznie tak się nie dzieje. To jest prawdopodobnie jeszcze trudniejsze niż wtedy, gdy przez cały mecz czujesz, że rywal jest lepszy albo że po prostu byliśmy za słabi. Oni tak tego nie odbierają. Gdy grają, czują, że pod względem piłkarskim mogą rywalizować z każdym zespołem w lidze lub na świecie, ale rzeczywistość jest taka, że nie spełniamy standardów Liverpoolu.

O tym, czy jest to jeden z najbardziej wymagających sezonów w jego karierze trenerskiej...

Tak, to uczciwe stwierdzenie. Zdecydowanie najbardziej wymagający, bo we wszystkich poprzednich sezonach, w których byłem trenerem, były właściwie same pozytywy. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek wcześniej przegrał dwa mecze z rzędu, więc ten sezon jest wyjątkiem zarówno dla mnie, jak i dla zawodników. Piłkarze nie są przyzwyczajeni do częstych porażek czy wielu remisów. Ja też nie. Zawsze trudniej jest po porażce ponownie ich zmotywować niż po zwycięstwie i mówić im, że nie byli tak dobrzy, jak im się wydaje. Tak, ten sezon jest dla mnie większym wyzwaniem, ale można z niego wyciągnąć też pozytywne rzeczy, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Patrzę na to, jak bardzo się poprawiamy. Jako menedżer zawsze przede wszystkim patrzysz na wyniki, ale równie ważne jest to, czy zawodnicy i zespół się rozwijają. Jeśli tak by nie było, mielibyśmy znacznie większy problem. Moim zdaniem wszyscy, poza kontuzjowanymi, są teraz w stanie grać co trzy dni z intensywnością wymaganą w tym klubie i w Premier League. W efekcie nasze występy są dużo, dużo, dużo lepsze niż na początku sezonu. Nie mam na myśli pierwszych sześciu meczów, może poza jednym okresem, gdy mieliśmy dwa mecze w tygodniu, w tym jeden przeciwko Evertonowi i to było trudne zwycięstwo. Od momentu, gdy zaczęliśmy regularnie rozgrywać dwa mecze w tygodniu, zaczęliśmy tracić bardzo wiele punktów.

O tym, czy zrobił coś inaczej, aby poradzić sobie z wyzwaniami tego sezonu...

Tak, zawsze robi się coś inaczej, bo nie da się porównać jednego sezonu z drugim. Inaczej prowadzi się zespół po porażce, po kilku porażkach lub po serii remisów, a inaczej po zwycięstwie. Ale nie powiedziałem i nie sądzę, żeby ktokolwiek w tym budynku powiedział, że całkowicie się zmieniłem. Nie, tak nie było. Jest po prostu inaczej po sezonie takim jak ten, w porównaniu do wszystkich poprzednich, w których zawsze robiliśmy coś wyjątkowego. Nadal jednak istnieje możliwość, że również w tym sezonie zrobimy coś wyjątkowego.

O tym, czy zapewnienie kwalifikacji do Ligi Mistrzów jest warunkiem uznania sezonu za „akceptowalny”...

Tak. Jeśli nie zagramy w Lidze Mistrzów, to zdecydowanie nie będzie to sezon do zaakceptowania.

O modelu funkcjonowania klubu, uzależnionym od gry w Lidze Mistrzów i ewentualnym wpływie przy braku kwalifikacji...

Właśnie o tym mówiłem. Kiedy tu przyjechałem, mogliśmy podpisać kontrakt tylko z Federico Chiesą i to po sezonie w Lidze Europy. To ma ogromny wpływ na sposób funkcjonowania tego klubu i to jest oczywiste. Jesteśmy tego w pełni świadomi i ja również jestem tego w pełni świadomy.

James Carroll, Chris Shaw i Sam Williams

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (4)

Loku64 10.02.2026 14:00 #
"Patrzę na to, jak bardzo się poprawiamy. Jako menedżer zawsze przede wszystkim patrzysz na wyniki, ale równie ważne jest to, czy zawodnicy i zespół się rozwijają. Jeśli tak by nie było, mielibyśmy znacznie większy problem. Moim zdaniem wszyscy, poza kontuzjowanymi, są teraz w stanie grać co trzy dni z intensywnością wymaganą w tym klubie i w Premier League. W efekcie nasze występy są dużo, dużo, dużo lepsze niż na początku sezonu." - dużo lepsze występy dały nam 1 zwycięstwo w 7 kolejkach. Na prawdę? Ktoś w ogóle go jeszcze bierze na poważnie? On się zapomniał, mysli, że trenuje kandydata do spadku ?
hoster 10.02.2026 14:12 #
Tutaj peron już tak odjechał, że brak słów… co ten chło w ogóle gada te jego wyliczanki, że tyle drugich połów zagraliśmy lepiej a tyle gorzej.. co ty klepiesz, w 90% meczy w tych sezonie graliśmy poniżej oczekiwań i skończ z tym filozofowaniem. I te jego przytyki personalne. Gdybym był Chiesą to bym mu spaghetti na łysy łep wysypał. Może się mylę ale czy my kwalifikując się do LE ściągnęliśmy Szobo i Alexisa. I nie było problemu. Co w ogóle do rzeczy ma to, że zespół grał w LE, zakwalifikował się do kolejnej Ligi Mistrzów i z tegotytułu nie mógł kupić nikogo tylko jakiegoś Chiese.
MrocznyJaszczomp 10.02.2026 14:38 #
Mam taką teorię, że Arne i Erik Ten Hag znają się jak łyse konie, i założyli się, kto bardziej rozpierniczy dwa największe kluby w Anglii. ETH odwalił kawał dobrej roboty, wysoko zawiesił poprzeczkę, więc teraz Slot musi przycisnąć. Nie wyszło mu w pierwszym sezonie, piłkarze grali jeszcze pod ustalenia Kloppa, ale teraz wrzucił piąty bieg i jedzie po swoje.
Domino2005 10.02.2026 14:39 #
Juz powoli mam dość tych jego zdjęć z tymi minami i z jego nieporadnością stawia caly czas na jednych piłkarzy nawet jak nie są to ich pozycje i zakładam się ze jutro zobaczymy Jonesa na prawej obronie bo przecież nie da szansy młodemu zagrać który by chciał się wykazać. Tak samo jak z tym gapciem gość robi w kółko to samo i aby hamuje grę a jak dostaje piłkę wyłożona to nie wiadomo gdzie to piłka leci ,a młody Rio siedzi i patrzy jak gapcio podaje do tyłu albo robi te same zwody przez całe mecze.

Pozostałe aktualności

Statystyki przed meczem z Sunderlandem (0)
10.02.2026 12:29, ManiacomLFC, liverpoolfc.com
Co się dzieje z Mac Allisterem? (8)
10.02.2026 11:37, Klika1892, The Athletic
Skróty meczów U-18 i U-21 (0)
10.02.2026 11:15, Piotrek, liverpoolfc.com
Liverpool w starciu z City był naiwny (0)
10.02.2026 09:48, Redbeatle, The Athletic
Wywiad z fanem Sunderlandu (1)
10.02.2026 09:43, A_Sieruga, thisisanfield.com
Rooney: VAR nie zawsze jest dobry (2)
09.02.2026 21:32, Gall1892, liverpool.com