LIV
Liverpool
FA Cup
14.02.2026
21:00
BHA
Brighton & Hove Albion
 
Osób online 1215

Virgil: Wygrana kosztowała nas dużo wysiłku


Virgil van Dijk był dumny z pracy i zaangażowania zespołu we wczorajszym pojedynku na Stadium of Light.

Sunderland legitymował się wcześniej samymi zwycięstwami i remisami na własnym terenie w Premier League, aż do środowego wieczoru, kiedy Czarne Koty pokonał Liverpool.

- Wspaniałe zwycięstwo - mówił na gorąco w pomeczowym wywiadzie stoper the Reds.

- Zespół wykonał mnóstwo ciężkiej pracy na bardzo trudnym terenie, jakim jest stadion Sunderlandu. Jestem naprawdę zadowolony z tych trzech punktów. Teraz czeka nas krótka regeneracja, by być w gotowości w sobotę.

- Sądzę, że zaprezentowaliśmy się z naprawdę dobrej strony. To był porządny występ i zasłużone zwycięstwo.

- Sunderland pokazał, dlaczego tak trudno ich pokonać w tym sezonie. Wielkie uznania dla rywali. Są walecznym zespołem, dzięki wsparciu kibiców, panuje tutaj gorąca atmosfera.

- Cieszę się, że zdołaliśmy wygrać, zachowując przy tym czyste konto. Bezsprzecznie to dla nas udany wieczór.

- Ibou spisał się wybornie. Macca włożył dużo pracy w środku pola, walczył ze wszystkich sił. Joe także dołożył swoją cegiełkę do wygranej, kiedy Wata musiał opuścić plac gry.

- Naprawdę jestem zbudowany postawą całej drużyny. Wspaniale było widzieć drużynę zaangażowaną i mocno walczącą o 3 punkty.

Virgil przyznał, że zwycięstwo nad Sunderlandem jest istotne w kontekście walki o awans do Ligi Mistrzów.

Teraz uwaga zespołu skupi się na rywalizacji z Brighton & Hove Albion w Pucharze Anglii.

- Oczywiście mecz z Sunderlandem był bardzo ważny, lecz przed zespołem jeszcze 12 meczów w Premier League. Musimy odnaleźć właściwą regularność, która pomoże nam wygrywać.

- Myślę, że graliśmy bardzo dobrze w drugiej połowie meczu z Manchesterem City, pomijając ostatnie 10 minut.

- Mam nadzieję, że zdołamy zbudować coś pozytywnego na wygranej z Sunderlandem. Dziś zrobiliśmy spory krok naprzód, zarówno pod kątem gry z piłką, jak i bez niej.

- W sobotę zagramy z Brighton, wymagającym rywalem, którego zawsze ciężko pokonać.

- Potrzebujemy absolutnie każdego, a także wsparcia fanów. To kolejne zadanie, które musimy wykonać. Teraz jednak czas na odpoczynek i regenerację - podsumował Virgil.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (6)

Pietialiv 12.02.2026 07:39 #
A czego chłopie się spodziewałeś, że się położą, nie przez przypadek nie przegrali u siebie z nikim. Tłumaczenie typu byłem w pracy i musiałem pracować. Tylko wasza wina że nie potrafiliście się utrzymać przy piłce i trzeba było biegać za nią. Chyba zapomniał jak za Jürgena biegali I płuca zostawiali na boisku.
Olidaen 12.02.2026 07:48 #
hm? a może po prostu docenia przeciwnika? tragedia, jak ludzie się samych złych rzeczy doszukują dosłownie we wszystkim teraz jak zespołowi gorzej idzie :D
Pietialiv 12.02.2026 08:00 #
Widziałeś ten mecz? Powiedz czy to był przeciwnik który by zagroził Liverpoolowi jurgena. Trzeba jakoś się ratować i powiedział że się zmęczyli
Olidaen 12.02.2026 08:09 #
Widzę, że ludzie mają krótką pamięć. Abstrahując od tego, że takie porównania nie mają żadnego sensu, to Liverpool Jurgena miał dosyć często problemy aby zmotywować się na słabszych przeciwników i gubił punkty. A Sunderland do wczoraj był niepokonany u siebie, a grali z Arsenalem, City czy AV, czyli top3 obecnego sezonu, więc to trudny teren z którego nam się udało wywieźć komplet punktów.
ManiacomLFC 12.02.2026 09:02 #
@Pietialiv przecież to właśnie Liverpool Jürgena miał zawsze problem z Burnley, Stoke czy innym West Bromem. Chociażby wspomnieć porażkę 2:0 na Turf Moore w 2016 gdzie mieliśmy 80% posiadania piłki, remis 1:1 na Anfield (71% posiadania piłki), porażka na Anfield 0:1 w 2021 (72% posiadania piłki). A Sunderland zagrał identycznie jak ekipy Tony'ego Pulisa czy Seana Dyche'a. Dlatego tym bardziej cieszy, że mimo trudnego terenu wywieźliśmy 3 punkty i Virgil wcale nie mówił o tym, że jest zaskoczony, że rywal się nie rozłożył przed nami.
Radek91 12.02.2026 09:11 #
Po prostu mamy nową zbiorową histerię od marca zeszłego roku niezależnie od wyniku meczu, od tego z kim gramy, gdzie gramy itd.

Skończy się (na chwilę) wraz z odejściem Slota.

Pozostałe aktualności