GAL
Galatasaray
Champions League
10.03.2026
18:45
LIV
Liverpool
 
Osób online 643

Slot zadowolony po meczu z Sunderlandem


Arne Slot nie krył zadowolenia z postawy swojego zespołu po wywalczonym zwycięstwie nad Sunderlandem w środowym meczu Premier League. Liverpool sięgnął po cenne trzy punkty dzięki bramce Virgila van Dijka, który tuż po upływie godziny gry zapewnił „The Reds” wygraną 1:0.

Kapitan Liverpoolu wykorzystał dośrodkowanie Mohameda Salaha z rzutu rożnego, kierując piłkę głową do siatki. Tym samym drużyna Slota została pierwszym zespołem w tym sezonie Premier League, który zdołał wygrać na Stadium of Light.

Po końcowym gwizdku szkoleniowiec Liverpoolu spotkał się z dziennikarzami i podsumował spotkanie.

O trudnych warunkach...

- Nie odebrałem tego meczu jako walki z warunkami. Uważam, że zagraliśmy naprawdę, naprawdę bardzo dobrze. Nie mierzyliśmy się z pogodą, tylko z Sunderlandem – zespołem, który do dziś pozostawał niepokonany u siebie. To dobra drużyna, z dobrym trenerem i trudnym stylem gry. Tak jak w naszym domowym spotkaniu z nimi, musieliśmy radzić sobie z dużą liczbą długich piłek i podań w boczne sektory.

- Myślę, że poradziliśmy sobie z tym bardzo dobrze. Kontrolowaliśmy drugie piłki, a po ich przejęciu potrafiliśmy budować wartościowe akcje. Coraz bardziej przyzwyczajam się też do tego, że stwarzamy wiele sytuacji, ale nie zawsze je wykorzystujemy – tak było również dziś. Różnica polegała jednak na tym, że tym razem to my zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. W poprzednich meczach, zwłaszcza przeciwko beniaminkom czy zespołom, nad którymi dominowaliśmy, często traciliśmy gole w takich sytuacjach. Dziś to nam przyniosło to zwycięstwo.

O reakcji po meczu z Manchesterem City...

- Myślę, że to nikogo nie powinno dziwić, jeśli śledzi nasz sezon. Mieliśmy wiele rozczarowań i momentów, w których byliśmy lepszą drużyną, ale nie otrzymywaliśmy tego, na co zasłużyliśmy. Za każdym razem jednak trzy dni później zawodnicy znów wychodzili na boisko i prezentowali wysoki poziom. Nie zawsze przekładało się to na wynik, ale zazwyczaj byliśmy zespołem lepszym.

- Moim zdaniem tak było również dziś. Mieliśmy tylko dwa dni przerwy, graliśmy na wyjeździe w trudnych warunkach – padał deszcz, murawa była ciężka do gry w piłkę.. Zazwyczaj może to mieć znaczenie, zwłaszcza gdy rywal miał dzień więcej na regenerację. Nie zauważyłem jednak, by wpłynęło to na naszą dyspozycję. Przez całe 97 minut zaprezentowaliśmy bardzo solidny poziom.

O występie Floriana Wirtza...

- To nie pierwszy raz, kiedy zagrał bardzo dobrze. W ostatnich tygodniach, oprócz dobrej gry, dokładał do tego gole i asysty. Dziś był blisko wpisania się na listę strzelców – przy jego jakości można było tego oczekiwać.

- Cieszy mnie jednak nie tylko jego rozwój, ale także postęp innych zawodników. Po dużym rozczarowaniu w meczu z Manchesterem City, w którym szczególnie po przerwie zasłużyliśmy na więcej, a mimo to znów straciliśmy bramkę w doliczonym czasie gry i oddaliśmy rzut karny, ważne było odpowiednio zareagować. To, jak dziś odpowiedzieliśmy, jest ogromnym komplementem dla zespołu i dowodem na mentalną siłę zawodników.

O tym, czy było to „idealne” odbicie po porażce...

- Tak, ale taką reakcję pokazywaliśmy już wiele razy w tym sezonie. To nie kwestia przypadku ani jednorazowego zrywu. To nie jest tak, że wygraliśmy tu dziś przez szczęśliwy zbieg okoliczności. Zazwyczaj jesteśmy lepszym zespołem na boisku i dlatego wygrywamy. Bardziej zaskakujące jest to, że w wielu spotkaniach, w których dominowaliśmy, nie potrafiliśmy przełożyć tego na zwycięstwa. Dzisiejszy mecz ponownie pokazał, dlaczego tak się czasem dzieje.

- Jeśli tworzysz tak wiele sytuacji bramkowych – również takich, w których masz przewagę liczebną czterech na trzech czy trzech na dwóch – to przy jakości, jaką dysponujemy, powinno to prowadzić do większej liczby goli i będzie prowadzić. Ostatecznie dziś potrzebowaliśmy stałego fragmentu gry, by zdobyć bramkę. Zwykle w meczach z takimi rywalami mamy po 10 rzutów rożnych czy wolnych, ale – kibice Liverpoolu dobrze o tym wiedzą – rzadko przekuwamy je na gole. Dziś było inaczej i to największa różnica w porównaniu z meczem z Burnley u siebie… Mógłbym podać więcej przykładów: Leeds na wyjeździe, Leeds u siebie – takich spotkań było sporo.


O ogólnej ocenie występu...

- Jestem zadowolony z kolejnego bardzo dobrego występu. Tak jak powiedziałem, jeśli chcemy ułatwiać sobie życie, musimy po prostu zacząć strzelać więcej goli.

O odporności zespołu w końcówce meczu...

- Myślę, że w doliczonym czasie gry to my mieliśmy najlepszą okazję, po akcji Mohameda Salaha i paru innych groźnych momentach. Cieszy mnie jednak przede wszystkim to, jak broniliśmy. Były sytuacje, w których musieliśmy rzucać się pod piłkę i blokować strzały.

- Wyróżnię Wataru Endo, bo doznał urazu, a mimo to pozostał na boisku i walczył dalej, także przy stałym fragmencie gry. Taką mentalność widziałem dziś w całym zespole. Ibou (Ibrahima Konaté) rozegrał świetne spotkanie przeciwko Brianowi Brobbey'owi, który jest bardzo wymagającym napastnikiem. Mohamed Salah wykonał ogrom pracy bez piłki. Alexis Mac Allister zanotował kilka kluczowych odbiorów.

- Ogromnym wsparciem byli również nasi kibice. Ten stadion słynie z dopingu gospodarzy, ale dziś nasi fani byli niesamowici – szczególnie w ostatnich 20 minutach, choć przez cały mecz dawali o sobie znać. Być może czuli, że w końcówkach sezonu zbyt często coś wymykało nam się z rąk, że trener wprowadzał obrońców czy ofensywnych zawodników, a teraz to oni muszą dodatkowo pomóc drużynie. I rzeczywiście pomogli. Mam nadzieję, że za każdym razem, gdy będziemy prowadzić – u siebie czy na wyjeździe – nasi kibice będą nas wspierać tak, jak robili to dziś.

O ostatniej formie Ibrahima Konaté...

- Jestem pod wrażeniem, ale nie jestem zaskoczony. Myślę, że Ibou jest pewnym odzwierciedleniem naszego sezonu. Miał ogromnego pecha. Niejednokrotnie rozgrywał bardzo dobre 89 minut, a jeden moment przekreślał ocenę jego występu – i całego meczu. Nie zawsze była to wyłącznie jego wina, ale zdarzało się, że cała uwaga skupiała się na jego błędzie, a przecież piłkarze je popełniają i nie każda sytuacja kończy się golem.

- Gdy zapytano mnie o ostatnie dziesięć minut, powiedziałem, że najważniejsze jest to, iż nie dopuściliśmy do groźnych okazji. W meczu z Manchesterem City poza pierwszą minutą również długo nie pozwalaliśmy rywalom na wiele aż do 84. minuty, gdy druga okazja zakończyła się golem. Dziś praktycznie nie oddaliśmy przeciwnikowi żadnej klarownej szansy. Ibou miał w tym ogromny udział, podobnie jak Virgil van Dijk. Jednak najbardziej podobała mi się mentalność zespołu i intensywność pracy całej drużyny.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (25)

Pietialiv 12.02.2026 08:03 #
Zadowolony bo egzekucja odłożona?
Gall1892 12.02.2026 08:13 #
Coś ty. Krążą plotki z szatni, że po wygranej zalał się łzami, chciał już odejść, ale go Curtis zatrzymał. Dlatego wszyscy są źli bo grają przeciwko trenerowi. On chce żeby go zwolnili a piłkarzom się wymyśliło, żeby jednak być za rok w lidze mistrzów.
TruckDriver41 12.02.2026 08:26 #
Gakpo i Salach kompletnie nie kleją gry z przodu. Przy ataku pozycyjnym są po prostu zbyt słabi. Kodi to już kompletnie nie dowozi...
Dudek_Dance 12.02.2026 09:06 #
Ile jeszcze...? Odejdź!
MaxiKing 12.02.2026 09:37 #
Kto jeszcze przeczytał: „Slot zwolniony po meczu z Sunderlandem”??
autobus 12.02.2026 17:02 #
Nie pij w pracy.
Szmuggi 12.02.2026 10:50 #
Loża szyderców... xD Konta z 2025 xD Przypadek?
KnurJajcaty 12.02.2026 11:15 #
Data założenia konta = czas kibicowania LFC.
Brawo geniuszu
Bartollinni 12.02.2026 11:20 #
Liczenie na przegranie następnego meczu ma mało wspólnego z kibicowaniem
KnurJajcaty 12.02.2026 11:52 #
Szkoda, że ty masz mało wspólnego z logicznym myśleniem
Bartollinni 12.02.2026 13:16 #
Tosmy pogadali
KnurJajcaty 12.02.2026 13:33 #
Wskaż mi komentarz, że liczyłem na przegrany mecz.
Wrzucasz mnie do grupy ludzi, którzy tego chcą, nie mając żadnych podstaw, żeby twierdzić, że ja robię to samo.
To wszystko o tobie mówi 👍🏻
Bartollinni 12.02.2026 13:38 #
Nie znam cię ale zjebales się do mnie jakbym krzywdził ci rodzinę . Na tej stronie jest masa "hejterow" którzy piszą to co przytoczyłem . Nwm czy jesteś jednym z nich ale plucie jadem bez powodu tylko na to wskazuje.
KnurJajcaty 12.02.2026 13:52 #
Nie wiesz czy jestem jednym z nich, ale wrzucasz mnie do ich "worka", logiczne 👍🏻
Bartollinni 12.02.2026 13:57 #
Skoro mnie obrażasz to mam podstawy
KnurJajcaty 12.02.2026 14:30 #
Piszesz o tym, że liczę na przegraną zespołu, który wspieram, w momencie gdy odpowiadam komuś innemu na komentarz dotyczący daty zakładania kont.
Moje stwierdzenie o tym, że nie myślisz logicznie to nie obraża, tylko stwierdzenie faktu.
Bartollinni 12.02.2026 14:59 #
Nie , pisze o tym że loża szyderców liczy na przegraną zespołu i nie ma to związku z kibicowaniem. To czy ty się w tej loży znajdujesz to mnie gówno obchodzi. Jak już mówiłem wcześniej nie znam cię. Po prostu wyciągam wnioski z twojej agresywnej postawy w necie
KnurJajcaty 12.02.2026 16:23 #
jeśli ty uznajesz wymianę zdań bez wyzwisk i przekleństw za agresywną postawę to gratulacje za gaslighting
Bartollinni 12.02.2026 16:42 #
W pierwszej twojej odpowiedzi mówisz do gościa ironicznie geniuszu ( tak jakbyś był mądrzejszy) . W drugiej do mnie też wyjeżdżasz z tekstem o braku logiki . Nie zaczynasz od argumentu tylko obrażania .
KnurJajcaty 12.02.2026 17:42 #
To są najłagodniejsze określenia na te odklejenia. Nie popłacz się i wybacz, że uraziłem twoje wrażliwe ego.
Bartollinni 12.02.2026 18:08 #
Odklejenia? Ty dalej swoje. Jakbyś umiał czytać ze zrozumieniem to byś wiedział że mój pierwszy kom nie dotyczył cb tylko hejterow/szyderców . Urażony jesteś tutaj ty bo musisz się cały czas podbudowywać jakimiś obelgami .
Macku90 12.02.2026 11:30 #
Osobiście zatrzymałabym go jeśli tylko i wyłącznie wygramy Ligę Mistrzów. Natomiast obiektywnie to właściciele pewnie go zatrzymają, jeśli skończymy ligę na miejscu gwarantującym LM i osiągniemy ćwierćfinał/półfinał LM. Tak to widzę. Natomiast ja wtedy bym chciał Alonso. Żadnego wcześniejszego zwolnienia jednak nie będzie i można sobie darować te spekulacje.
Norton 12.02.2026 13:12 #
Teraz wygrana z Brighton by w kolejnym meczu znów przegrać. I tak w kółko.
wlad73 12.02.2026 15:18 #
Mam jakos tak,że od czasu przyjścia Kloppa to pierwszy sezon w którym czasem zdarza mi sie nie ogladać meczu,wyparowały gdzies emocje. Za Jurka nawet słabsze sezony były emocjonujące,była chemia,porafiliśmy w sumie zlac każdego,bylismy nieprzewidywalni. Poprzedni sezon jeszcze dawał duże emocje, a w tym zaczynam załowac kasy za c+. Nawet brak mi Darwina.
Piotr72 12.02.2026 15:21 #
Też jestem zadowolony,wkońcu 3pkt wpadły a oto chodzi w tym sporcie.

Pozostałe aktualności

Slot przed meczem z Galatasaray (0)
10.03.2026 00:31, Kubahos, liverpoolfc.com
City rywalem The Reds w 1/4 Pucharu Anglii! (10)
09.03.2026 20:38, Zalewsky, liverpoolfc.com
Slot tłumaczy nieobecność Alissona i Chiesy (4)
09.03.2026 19:45, AirCanada, liverpoolfc.com
Galatasaray - Przegląd rywala (0)
09.03.2026 19:41, GingerElf, liverpoolfc.com
Raport z drużyny rezerw (0)
09.03.2026 19:28, Mdk66, thisisanfield.com
Wywiad z Ozanem Kabakiem (0)
09.03.2026 16:58, Redbeatle, The Athletic