LIV
Liverpool
FA Cup
14.02.2026
21:00
BHA
Brighton & Hove Albion
 
Osób online 1160

Le Bris po porażce z Liverpoolem


Régis Le Bris pochwalił ambicję i niezłomność Sunderlandu po pierwszej w tym sezonie ligowej porażce na własnym stadionie, przyznając, że o końcowym wyniku przesądziły detale oraz klasa Liverpoolu.

Obrońcy tytułu wywieźli z Wearside zwycięstwo 1:0. O losach meczu przesądziło trafienie Virgila van Dijka, który w drugiej połowie wykorzystał dośrodkowanie Mohameda Salaha z rzutu rożnego.

Brian Brobbey przez całe spotkanie toczył fizyczne pojedynki z Virgilem van Dijkiem i Ibrahimą Konaté, sprawiając im sporo problemów. W doliczonym czasie pierwszej połowy domagał się rzutu karnego, a w innej groźnej sytuacji Konaté w ostatniej chwili zablokował go, gdy obracał się z piłką w polu karnym.

Wynik ten oznacza dla Czarnych Kotów drugą ligową porażkę z rzędu – pierwszy taki przypadek w bieżących rozgrywkach – i kończy ich imponującą passę 12 meczów bez przegranej u siebie.

– To dobry zespół i zagrali dziś naprawdę dobrze – przyznał po meczu Le Bris. – Mieliśmy pewne trudności ze znalezieniem odpowiednich odległości w starciu z inteligentnymi, zwinnymi rywalami, którzy świetnie czują się z piłką przy nodze.

– Momentami byliśmy Sunderlandem, którym chcemy być. Staraliśmy się rywalizować, a druga połowa była lepsza. Byliśmy lepiej zorganizowani i mieliśmy swoje okazje, ale w takich meczach o wszystkim decydują małe detale. W strefie ataku byli bardzo groźni.

– Próbowaliśmy, a duch drużyny po raz kolejny był znakomity, ale to była kwestia szczegółów – a szczegóły robią różnicę – kontynuował szkoleniowiec.

– To był dobry okres naszych domowych występów w tym sezonie. Chcemy zdobywać punkty, a mentalność zespołu jest znakomita.

– Musimy być odporni. To część naszej drogi w Premier League w starciach z takimi zespołami – musimy iść dalej. Uczymy się szybko i wiemy, że takie trudne momenty są częścią tej drogi. Dzisiejszy mecz będzie dla nas cenną lekcją na przyszłość.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (5)

ManiacomLFC 12.02.2026 09:08 #
Powinni zmienić nazwę stadionu na Stadium of Dark. Taka ciemnica i średniowiecze jeśli chodzi o grę. To jest niewyobrażalne, że jako dziecko zakochujesz się w piłce nożnej oglądając Ronaldinho, Beckhama, Gerrarda, Ronaldo czy Messiego a potem spełniasz marzenie milionów chłopców, zostajesz piłkarzem i jedyne co robisz to biegasz za prawdziwymi piłkarzami, faulujesz i przewracasz się w odpowiednim momencie. Żaden mały chłopiec nie zakocha się w piłce oglądając jak kopiesz się po czole w Sunderlandzie.

#WNienawiściDoAntyfutboluTakZostałemWychowany ;)
hoster 12.02.2026 10:54 #
To co Liverpool gra pod Slotem to też daleko od antyfubolu nie leży a czasami jest to kałofutbol i taką kopaniną też się żaden dzieciak nie zachwyci.
ManiacomLFC 12.02.2026 11:42 #
Mylisz pojęcia. Liverpool w tym sezonie często wyglądał jak zespół, który nie ma pomysłu na grę w ataku, a obrona potrafiła sabotować samą siebie. Ale we wszystkich meczach, nawet w tych dwóch z Arsenalem i City gdzie zaczynaliśmy niskim blokiem, nastawienie zespołu było ofensywne i widać było, że drużyna zamierza grać piłką i walczyć o zwycięstwo. Słaba gra nie oznacza antyfutbolu, tak jak antyfutbol nie musi oznaczać słabej gry. Chodzi o to z jakim nastawieniem wychodzisz na boisko i co chcesz na nim robić - grać w piłkę czy tylko przeszkadzać grać rywalowi.
Scofield1111 12.02.2026 11:53 #
ManiacomLFC
Mądrego dobrze posłuchać. Rzadko już się loguję bo większości komentarzy tej gimbazy nie da się po prostu czytać i Twój wpis szanuje bo masz 100 % racji i rozum jak nieliczni masz na miejscu
hoster 12.02.2026 11:58 #
To już w sumie nie wiem co gorsze. Bo tak zwany antyfutbol ma swój cel i jest swego rodzaju taktyką, Liverpool Slota w 90% sam nie wie w co chce grać czy chce nieudolnie atakować czy chce nieudolnie się bronić. Sorry ale gdyby postronny kibic obejrzał takie padło jak wczoraj to napewno nie zachęciło by go żeby zostać z Liverpoolem na dłużej.

Pozostałe aktualności