Steven Gerrard z pochwałami dla Wirtza
Steven Gerrard przyznał, że z przyjemnością zagrałby u boku Floriana Wirtza, chwaląc gwiazdę Liverpoolu za występ przeciwko Sunderlandowi. The Reds rozpoczęli letnie okienko transferowe z mocnym akcentem, pozyskując pożądanego Niemca z Bayeru Leverkusen w ramach transakcji wartej rekordowe wówczas w Wielkiej Brytanii 116 milionów funtów.
Liverpool pokonał w walce o jego podpis Manchester City i Bayern Monachium. Jednak w pierwszych tygodniach sezonu Wirtz pokazywał jedynie przebłyski swojego talentu.
W ostatnich miesiącach reprezentant Niemiec udowodnił jednak, dlaczego latem zabiegało o niego tak wiele czołowych europejskich klubów.
Choć nie zdobył bramki ani nie zanotował asysty, Wirtz ponownie zrobił duże wrażenie, gdy jego zespół ożywił nadzieje na awans do Ligi Mistrzów dzięki wywalczonemu zwycięstwu 1:0 nad „Czarnymi Kotami” w środowy wieczór.
Po meczu na Stadium of Light Gerrard nie szczędził mu pochwał:
– Z meczu na mecz się rozwija i robi postępy po trudnym początku. Wysoka cena transferu i ogromna presja – to był dla niego wielki krok.
– Owen (Hargreaves) wie więcej ode mnie o samym transferze, ale pod względem technicznym ten chłopak prezentuje światową klasę.
– Świat stoi przed nim otworem. Ogląda się go z ogromną przyjemnością. W ciasnych przestrzeniach jego pierwsze przyjęcie piłki i świadomość tego, co dzieje się wokół, są znakomite.
– Zawsze szuka sposobu na wykreowanie sytuacji bramkowej i chce wpisać się na listę strzelców. Często patrzę na zawodników i zastanawiam się: „Czy chciałbym z nim grać?”. Z nim – zdecydowanie tak.
– Zawsze znajduje wolną przestrzeń i jest niezwykle inteligentny w wyborze miejsca do otrzymania piłki. Uważam, że jest ogromnym wzmocnieniem Premier League i cieszę się, że gra w Liverpoolu.
– Jego przegląd pola i gra na jeden–dwa kontakty są fantastyczne. Myśli o ułamek sekundy szybciej niż obrońcy. Jego występ był bezbłędny.
Hargreaves w pełni zgodził się z Gerrardem i uważa, że Wirtz jest obecnie najlepszym piłkarzem Liverpoolu.
– Na początku sezonu kreował wiele sytuacji, ale koledzy nie wykorzystywali okazji; mógł mieć cztery, pięć, a nawet sześć asyst już wtedy.
– To było dla niego pechowe, ale jeśli się mu przyjrzeć, widać, że jest bardzo skromny i spokojny – nie popada ani w euforię, ani w zniechęcenie.
– Każdy, kto go trenował lub z nim grał – Toni Kroos, Julian Nagelsmann, Xabi Alonso – wszyscy są o nim najwyższego zdania. Uważam, że w tej chwili to najlepszy zawodnik Liverpoolu. A przecież na boisku mają wielu wybitnych piłkarzy.
Gerrard dodał:
– Dziś, jeśli chodzi o zawodnika potrafiącego „otworzyć drzwi” i stworzyć coś z niczego, był zdecydowanie najbardziej pomysłowy i kreatywny.
– Można powiedzieć, że (Dominik) Szoboszlai był bardziej regularny na przestrzeni całego sezonu, ale ten chłopak jest coraz lepszy.
– Pokazał, dlaczego Liverpool wydał na niego tak ogromne pieniądze. A czego często mu się nie docenia, to pracy bez piłki.
– Wielu „dziesiątek” czy skrzydłowych nie angażuje się zbytnio w grę defensywną, ale on po stracie piłki reaguje błyskawicznie. Jest niezwykle pracowity i uczciwy w swojej grze. Myślę, że obrońcy naprawdę doceniają to, co robi dla zespołu

Komentarze (0)