Powrót Salaha do drużyny, a zmiana roli
Mohamed Salah najpierw podszedł do trybuny Anfield Road, nieprzerwanie bijąc brawo tym, którzy zwykle oklaskują jego Następnie ruszył zgodnie z ruchem wskazówek zegara wzdłuż pozostałej części stadionu.
Gdy przechodził wzdłuż linii pola karnego przed The Kop, rozbrzmiała przyśpiewka „The Egyptian King”. Uśmiechając się, spojrzał w górę na zgromadzony tłum.
Gdy 13 grudnia, Liverpool podejmował u siebie Brighton & Hove Albion, nikt nie miał pewności, czy nie jest to pożegnanie jednego z najlepszych strzelców w historii klubu. Egipcjanin miał wówczas na koncie 250 goli i w klasyfikacji wszech czasów ustępował jedynie Ian Rushowi i Roger Huntowi.
Minęło 94 dni, a w sobotę Salah ponownie może zagrać przeciwko drużynie prowadzonej przez Fabiana Hürzelera. Jego długoterminowa przyszłość klubowa wciąż pozostaje niepewna, ale przynajmniej teraźniejszość jest nieco jaśniejsza.
Egipcjanin część tego czasu spędził na Pucharze Narodów Afryki (AFCON). 33-latek, od powrotu w zeszłym miesiącu, wystąpił w sześciu meczach, wszystkie rozpoczynając w pierwszym składzie i opuszczając zaledwie sześć minut.
To wciąż wystarczająco duża próbka, by dostrzec kilka interesujących tendencji, zwłaszcza że jego postawa po powrocie w czerwonej koszulce była bacznie obserwowana.
Porównanie statystyk Salaha sprzed i po AFCON pokazuje, że jego skuteczność strzelecka spadła i to mimo większej liczby oddanych strzałów. Wzrosła natomiast liczba asyst i wykreowanych okazji.
W rzeczywistości podwoił liczbę asyst w Premier League do sześciu — trzy z nich zaliczył w ostatnich czterech występach, nawet jeśli jedna może zostać nieco naciągana. Mowa o podaniu piętką z rzutu wolnego, w którym Egipcjanin rozegrał piłkę do Dominika Szoboszlaia. Węgierski pomocnik trafił z dystansu w przegranym 2:3 meczu wyjazdowym z Bournemouth.
Ostatnia dotychczasowa asysta padła po rzucie rożnym, po którym Virgil van Dijk zdobył głową kluczową zwycięską bramkę przeciwko Sunderlandowi. Była to 92. asysta Salaha w lidze dla Liverpoolu, co zrównało go z Steven Gerrardem pod względem największej liczby asyst w tych rozgrywkach dla klubu.
Całościowo Salah ma mniej kontaktów z piłką, ale więcej w polu karnym rywali, co bardziej odpowiada sposobowi, w jaki Liverpool wykorzystywał atuty skrzydłowego w poprzednim sezonie. Częściej też odzyskuje piłkę.

Towarzyszy temu stopniowa poprawa w przeliczeniu na 90 minut zarówno w liczbie pressingów o wysokiej intensywności, jak i pressingów w fazie ataku.
Końcowe minuty na Stadium of Light były tego przykładem — The Reds bytli świadomi ryzyka kolejnej utraty punktów w samej końcówce. W odpowiedzi na to Salah sumiennie wracał do defensywy, utrudniając życie gospodarzom.
Jednocześnie pozostawał zagrożeniem pod bramką rywali — w 97 minucie jego strzał prawą nogą minimalnie minął słupek. Od czasu przywrócenia do wyjściowego składu na mecz Ligi Mistrzów w Marsylii w zeszłym miesiącu, Salah oddaje więcej strzałów na mecz. Rzadziej drybluje, ale jego wskaźniki oczekiwanych asyst i oczekiwanych goli są wyższe.

Oczywiście nie jest to już Salah w swojej absolutnie szczytowej formie, gdy był postrachem obrońców. W poprzednim sezonie Mo zdobył 34 bramki i zanotował 23 asysty w 52 występach klubowych, a Liverpool sięgnął po mistrzostwo Premier League. Tamte dni mogą już nie wrócić — w niedawnym zwycięstwie nad Newcastle United 35-letni Kieran Trippier dogonił go mimo początkowej przewagi Egipcjanina.

Praca Salaha bez piłki — zarówno pod względem pressingu, jak i zajmowanych stref boiska — ma szczególne znaczenie, ponieważ to właśnie do tych apsektów gry miał zastrzeżenia Arne Slot. To też miał być powód odsunięcia Salaha od wyjściowego składu na mecz z West Ham United pod koniec listopada.
| Przed AFCON | Na 90 min | Po AFCON | Na 90 min | |
| Występy | 20 | - | 6 | - |
| Bramki | 5 | 0.28 | 1 | 0.17 |
| Asysty | 4.0 | 0.2 | 3.0 | 0.5 |
| Wykreowane okazje | 43.0 | 2.4 | 16.0 | 2.7 |
| Wykreowane okazje z otwartej gry | 33.0 | 1.9 | 10.0 | 1.7 |
| Łączne strzały | 48.0 | 2.7 | 20.0 | 3.4 |
| Kontakty z piłką | 894.0 | 50.7 | 278.0 | 46.9 |
| Kontakty w polu karnym rywali | 131.0 | 7.4 | 52.0 | 8.8 |
| Próby dryblingu | 71 | 4 | 9 | 2 |
| Udane dryblingi | 20.0 | 1.1 | 2.0 | 0.3 |
| xG | 6.3 | 0.4 | 2.4 | 0.4 |
| xA | 4.6 | 0.3 | 2.3 | 0.4 |
| Odebrane piłki | 48 | 2.70 | 20 | 3.40 |
| Odebrane piłki przy polu karnym rywali | 14 | 0.80 | 5 | 0.80 |
| Intensywne pressingi (Premier League) | 397 | 30.20 | 125 | 31.80 |
| Intensywne pressingi przy polu karnym rywali (PL) | 176 | 13.40 | 57 | 14.50 |
Kilka dni po tamtym zamieszaniu Mohamed Salah został sfotografowany z byłym kapitanem Liverpoolu, Jordanem Hendersonem, obecnie zawodnikiem Brentford, w ekskluzywnej włoskiej restauracji Scalini w Chelsea. Było to spotkanie w cztery oczy, podczas którego Henderson prawdopodobnie wcielił się w rolę doradcy, wysłuchując frustracji dawnego kolegi z drużyny, a jednocześnie — co nie byłoby zaskoczeniem — dzieląc się własnym żalem, że nie mógł właściwie pożegnać się z klubem, któremu służył całym sercem.
Henderson — kapitan, który poprowadził klub do triumfów w Lidze Mistrzów i Premier League — odszedł nagle latem 2023 roku w przekonaniu, że w kolejnym sezonie jego czas gry zostanie ograniczony. Przeniósł się do Al-Ettifaq, którego trenerem był wówczas Steven Gerrard.
Zainteresowanie ze strony Saudi Pro League osobą Salaha sięga września 2023 roku, kiedy to Liverpool odrzucił ofertę w wysokości 150 milionów funtów od Al-Ittihad. Temat ten prawdopodobnie powróci latem.
Z kolei Karim Benzema i N'Golo Kanté opuścili Al-Ittihad w trakcie okna transferowego, a klub poszukuje głośnych nazwisk. Tymczasem Cristiano Ronaldo opuścił trzy kolejne mecze Al-Nassr w związku z frustracją dotyczącą polityki transferowej klubu, prowadzonego przez państwowy fundusz inwestycyjny PIF. Ronaldo ma wrócić do gry w sobotnim meczu z Al Fateh.
Długie pożegnanie prawdopodobnie Salaha już się rozpoczęło. Jego kontrakt, wart około 400 tysięcy funtów tygodniowo, obowiązuje jeszcze przez nieco ponad rok. Odejście nastąpi z pozycji bohatera — jeśli obecne tendencje się utrzymają, jego wkład będzie odczuwalny na więcej niż jeden sposób.
Paul Joyce

Komentarze (0)