FOR
Nottingham Forest
Premier League
22.02.2026
15:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1379

Salah znowu robi różnicę


To był pokaz wzajemnego szacunku. 

Gdy w 77. minucie na tablicy zmian pojawił się numer 11, a Mohamed Salah skierował się w stronę linii bocznej boiska, kibice na Anfield zgotowali mu owację na stojąco.

Napastnik Liverpoolu odwdzięczył się brawami, a następnie uniósł lewą rękę, wyrażając uznanie za głośne wsparcie, po czym uścisnął wyciągniętą dłoń Arne Slota.

Salah zazwyczaj traktuje zmianę jako osobisty afront, ale w sobotni wieczór zdawał się nie mieć problemu z tym, że jego miejsce na boisku zajmie nastoletni Rio Ngumoha. Kluczowy był tu fakt, że Liverpool zapewnił sobie już miejsce w 1/8 finału Pucharu Anglii, a Egipcjanin okazał się wiodącym zawodnikiem w meczu z Brighton & Hove Albion.

Zaledwie po raz trzeci w swojej karierze w barwach Liverpoolu Salah strzelił gola, zaliczył asystę i wywalczył rzut karny w jednym meczu. Nie zdarzyło mu się to od czasu dwóch kolejnych spotkań z Newcastle United i Arsenalem w grudniu 2018 roku.

– Bardzo miło widzieć, jak Mo znowu dostarcza goli i asyst – powiedział Slot. – W tej chwili najbardziej podoba mi się to, że nie tylko strzela gole – czego można się po nim spodziewać – ale też bardzo pomaga drużynie w defensywie.

– To coś bardzo pozytywnego – czego potrzebuje również cały zespół – i myślę, że coraz więcej zawodników jest teraz w stanie grać na takim poziomie intensywności co trzy dni. Właśnie z tym mieliśmy duże problemy na początku sezonu, kiedy czasami trudno było nam utrzymać poziom intensywności raz w tygodniu, nie mówiąc już o graniu co trzy dni.

Kiedy zespół Brighton 63 dni wcześniej odwiedził Anfield na mecz Premier League, przyszłość Salaha była owiana niepewnością. Był to jego ostatni występ w barwach Livepoolu przed Pucharem Narodów Afryki i nie było jasne, czy żegna się z klubem tymczasowo, czy na stałe.

Salah został powołany do kadry przez Slota na zakończony zwycięstwem 2:0 mecz w Premier League, po tym jak nie znalazł się w kadrze na wyjazdowe spotkanie z Interem w Lidze Mistrzów – skutkiem kontrowersyjnego wywiadu po meczu na Elland Road.

Gdy trzy razy z rzędu nie zaczął meczu w wyjściowym składzie, Salah uznał, że stał się kozłem ofiarnym za niepowodzenia drużyny i oskarżył Liverpool o „wrzucenie go pod autobus”. Twierdził również, że jego relacje ze Slotem się rozpadły, co otworzyło drogę do potencjalnego transferu w styczniu.

Pobyt na turnieju w Maroku pozwolił opaść atmosferze i szybko stało się jasne, że wybuch gniewu Salaha był po prostu emocjonalną reakcją na utratę miejsca w składzie, a nie zaplanowaną próbą wymuszenia odejścia w obliczu trwającego zainteresowania ze strony Saudi Pro League. Piłkarz przeprosił kolegów z drużyny za zamieszanie, które wywołał, a Slot jasno dał do zrozumienia, że ​​nie chowa urazy. Zawarto niełatwy rozejm i zapanowała ciekawość, jak ta dynamika będzie działać po Pucharze Narodów Afryki. Salah przestał strzelać gole i asystować, ale to raczej brak zaangażowania w grę bez posiadania piłki przekonał Slota do odsunięcia go od składu pod koniec listopada, po tym jak Liverpool poniósł dziewiątą porażkę w ciągu 12 meczów we wszystkich rozgrywkach.

Pod nieobecność Salaha, Holender zdołał zewrzeć szyki drużyny i uczynić ją trudniejszą do przejścia, co w znacznym stopniu zakończyło kryzys. Od powrotu Salaha do klubu, Egipcjanin wystąpił we wszystkich siedmiu meczach Liverpoolu, a Slot w sobotę chwalił go za „dużą pomoc drużynie w defensywie”. Zaakceptował to, czego od niego oczekiwał.

Po Pucharze Narodów Afryki Salah częściej odzyskuje piłkę (3,5 razy na 90 minut w porównaniu z 2,7). Ma nieco mniej kontaktów z piłką (48,8 razy na 90 minut w porównaniu z 50,7), ale częściej w polu karnym przeciwnika (9,3 razy w porównaniu z 7,4). Bramki nadal nie padają, ale poniższy wykres pokazuje, jak zaczyna dostawać (lub kreować) lepsze okazje w meczach Premier League.

Salah stwarza również więcej szans dla drużyny (3,0 razy na 90 minut w porównaniu z 2,4 przed Pucharem Narodów Afryki). Wyśmienite podanie do Dominika Szoboszlaia, który zdobył drugiego gola dla Liverpoolu przeciwko Brighton, było jego czwartą asystą w ostatnich sześciu meczach. W sobotę wykreował cztery okazje i oddał pięć strzałów – więcej niż ktokolwiek inny w obu drużynach. Ukończył również trzy z czterech dryblingów i wygrał sześć z dziewięciu pojedynków.

Gra Salaha ucierpiała wcześniej z powodu problemów Liverpoolu, teraz zaś piłkarz korzysta z faktu, że drużyna funkcjonuje o wiele lepiej.

To, co najbardziej rzucało się w oczy w jego występie przeciwko Brighton, to sposób, w jaki przedzierał się przez obrońców. Wyglądał dużo wyraźniej i inteligentniej niż w ostatnich miesiącach. 

Sposób, w jaki wywalczył rzut karny, był tego dowodem. Najpierw bliska kontrola, a potem efektowne minięcie Ferdiego Kadioglu. Był zdecydowanie za silny dla reprezentanta Turcji, który wciąż podnosił się z murawy, gdy Pascal Gross sfaulował Egipcjanina.

To był Salah z dawnych lat: zrobił coś z niczego, a potem przekonująco wykorzystał rzut karny przed The Kop. Od początku ubiegłego sezonu strzelił gola i zaliczył asystę w 15 różnych meczach dla Liverpoolu we wszystkich rozgrywkach, o dziewięć więcej niż jakikolwiek inny zawodnik Premier League (Bukayo Saka i Erling Haaland mają ich od tego czasu po sześć).

Jednak fakt, że był to dopiero drugi raz, kiedy Salah dokonał tego w sezonie 2025/26, podkreśla, jak bardzo spadła jego skuteczność. Trzeci najskuteczniejszy strzelec w historii klubu ma na koncie zaledwie siedem goli (w tym dwa z rzutów karnych) w 27 występach dla drużyny Slota w tym sezonie. Jego drugi najniższy wynik na tym etapie rozgrywek w karierze w Liverpoolu to 18 w sezonach 2019/20, 2022/23 i 2023/24.

– Mo jest dla nas wciąż bardzo ważny – powiedział dziennikarzom kapitan Virgil van Dijk po meczu. – To lider i dla mnie osobiście, jako kapitana, ważne jest, aby mieć go przy sobie. Jego obecność na boisku przynosi korzyści drużynie. Zawsze daje coś więcej niż tylko gole. Oczywiście teraz skupiamy się na jego bramkach i to również stanowi część jego życia. Stawia poprzeczkę bardzo wysoko, więc kiedy nie strzela tak wielu bramek, jest krytykowany. Musi zachować spokój. W tym sezonie przed nami wciąż długa droga.

Z Hugo Ekitike i Florianem Wirtzem na pokładzie, atak Liverpoolu ewoluował. Nie są już tak uzależnieni od Salaha, co wydaje się pozytywną informacją, biorąc pod uwagę, że w czerwcu zbliżają się jego 34. urodziny.

Kontrakt o wartości ponad 400 000 funtów (456 000 dolarów) tygodniowo obowiązuje do lata 2027 roku, ale wciąż istnieją wątpliwości, czy od nowego sezonu Egipcjanin będzie kontynuował rekordową karierę na Anfield, biorąc pod uwagę jego niechęć do przyjęcia mniej ważnej roli.

Wiele zależy od nadchodzących miesięcy. Możliwości Salaha nieuchronnie się zmniejszają, ale jego wkład po Pucharze Narodów Afryki pokazuje, że potrafi się dostosować i że wciąż ma wiele do zaoferowania.

Jeśli Liverpool ma wyciągnąć pozytywne wnioski z tego trudnego sezonu, musi utrzymać Salaha w tej formie. Jeśli to ma być pożegnanie, wygląda na zdeterminowanego, by pożegnać się z przytupem. 

James Pearce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

ynwa19 15.02.2026 18:53 #
Oby to był powrót króla 🔴 💪
kombajn 15.02.2026 19:44 #
Po jednym udanym meczu, to chyba troche za wczesnie by piac z zachwytu.

Pozostałe aktualności

Salah znowu robi różnicę (2)
15.02.2026 17:40, GingerElf, The Athletic
Skrót meczu (0)
15.02.2026 13:38, AirCanada, własne
Slot po zwycięstwie z Brighton (2)
15.02.2026 10:16, Bartolino, liverpoolfc.com
Kerkez: Potrzebowałem czasu (5)
15.02.2026 10:08, Gall1892, liverpool.com
Statystyki (0)
15.02.2026 08:31, AirCanada, Sky Sports
Jones: Zaczynamy się dogadywać (3)
15.02.2026 01:21, Armani87, liverpoolfc.com