PSG
Paris Saint-Germain
Champions League
08.04.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 798

Perreira: To bardzo niesprawiedliwy wynik


Vitor Pereira kwestionował uznanie zwycięskiego gola dla Liverpoolu i przyznał, że jest „zły na piłkę nożną” po dramatycznej końcówce meczu Liverpoolu z Nottingham Forest. Alexis Mac Allister strzelił jedyną bramkę, trafiając w siódmej minucie doliczonego czasu gry i zapewniając The Reds zwycięstwo 1:0 w niedzielne popołudnie.

Trafienie uznano po długiej weryfikacji VAR, dzięki której stwierdzono, że ​​Virgil van Dijk nie był na spalonym przy dośrodkowaniu Dominika Szoboszlaia, zanim jego strzał głową został sparowany przez Stefana Ortegę, dzięki czemu piłka trafiła prosto po nogi Mac Allistera.

- Straciliśmy piłkę po rzucie z autu, a potem kluczowe były szczegóły taktyczne. Jeśli chcesz kontrolować dalszy słupek - bo była to strefa, którą atakowali najwyżsi zawodnicy - musisz dostosować swoje ustawienie, aby kontrolować sytuację - powiedział Perreira.

- Nie da się naprawić wszystkiego w tak krótkim czasie, a oni w tej sytuacji strzelili gola. To było bardzo, bardzo niesprawiedliwe, ale taka jest piłka nożna.

- Moim zdaniem Hugo Ekitike był w tej samej strefie co Van Dijk i był na spalonym. Ale to nie zmieni decyzji.

Forest zdominowali pierwszą połowę, ale bramkarz Liverpoolu Alisson Becker musiał interweniować tylko raz w całym meczu, broniąc strzał Calluma Hudsona-Odoia w pierwszych minutach.

- Jestem dziś bardzo sfrustrowany, bardzo trudno było wejść do szatni. Co miałem im powiedzieć - dodał Pereira.

- Nawet po nieuznanym golu dla Liverpoolu, mieliśmy szansę na zdobycie swojego, chcieliśmy wygrać mecz.

- Jestem sfrustrowany, smutny i zły na piłkę nożną. Ale czas pracować nad mentalnością, wrócić silniejszymi i z odpowiednią pewnością siebie, by stawić czoła przyszłości. W pierwszej połowie graliśmy tak, jak w Stambule (Forest w czwartek pokonali Fenerbahçe 3:0 w pierwszym meczu barażowym Ligi Europy), ale nie strzeliliśmy goli.

- Nie wykorzystaliśmy szans, które stworzyliśmy, mieliśmy dwie dobre okazje, ale nie strzeliliśmy gola.

- Nie pozwoliliśmy Liverpoolowi na nic. Na żadne kontrataki, nie dawaliśmy im żadnych przestrzeni, bardzo dobrze pressowaliśmy.

- Blok defensywny był zwarty, grali długimi piłkami, co oznaczało, że w pierwszej połowie brakowało nam jedynie gola. To była idealna pierwsza połowa przeciwko silnej drużynie.

- Oczywiście graliśmy trzy dni temu i nie mogliśmy w pełni się zregenerować, co było widać w drugiej połowie. Widząc nas w niskim bloku więcej grali piłką, ale niewiele tworzyli.

- Jestem pewien, że uda nam się utrzymać - zakończył Pereira, którego zespół ma teraz tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

Tommyy 23.02.2026 15:26 #
Panie, fonetycznie najbliższą statystyką do gol jest goal kick. A tu Was zjedliśmy, więc cichaj.
ynwa19 23.02.2026 18:15 #
Moim zdaniem Hugo Ekitike był w tej samej strefie co Van Dijk i był na spalonym. Ale to nie zmieni decyzji.

I tym zdaniem facet jak dla mnie się skompromitował 😡
Ziaja 24.02.2026 07:52 #
Normalna wypowiedź ma rację, wynik niesprawiedliwy, ale no cóż ileż to rywale z nami wygrywali niesprawiedliwie. Fajnie się ich oglądało w pressingu. Ciekawe kiedy poleci bo Greek nie wytrzyma ciśnienia po kilku porażkach.

Pozostałe aktualności