Spór ws. Diomande może utrudnić jego transfer
Liverpool jest zainteresowany skrzydłowym RB Lipsk, Yanem Diomande, ale ewentualny transfer 19-latka latem może zostać utrudniony przez spór prawny związany z jego agentami.
Diomande rozpocznie lato jako jeden z najbardziej pożądanych piłkarzy w Europie, ale jego szanse na transfer są przesłonięte przez spór o jego reprezentantów.
Jak wyjaśnił Mike McGrath z „The Telegraph”, reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej podpisał umowę z agencją Roc Nation, założoną przez rapera Jaya-Z.
Na czym polega spór o przyszłość Yana Diomandego?
Mówi się, że Diomande ma również podpisany kontrakt z długoletnim przedstawicielem Maxidel Management, który jest gotowy w razie potrzeby wszcząć postępowanie sądowe.
Maxidel wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że zawodnik „pozostaje związany kontraktem z naszą agencją”, a ich umowa ma obowiązywać do 2027 roku i obejmować wyłączne prawo do jego sprzedaży.
Roc Nation tymczasem uważa, że podpisało legalny kontrakt z Diomandem, potwierdzając partnerstwo na początku lutego.
Dlaczego spór o agencję Diomandego może wpłynąć na transfer do Liverpoolu?
Wyjaśniono, że wszelkie spory prawne mogą zostać wniesione do Sportowego Sądu Arbitrażowego, a brak jasności z pewnością wpłynie na ewentualny letni transfer z Lipska.
Liverpool, będący jednym z zainteresowanych Diomande, będzie uważnie śledzić proces, wiedząc, że wszelkie utrudnienia będą stanowić problem w kontekście finalizacji umowy.
Choć Diomande rozgrywa dopiero swój pierwszy sezon w Bundeslidze, dołączając do Lipska z hiszpańskiego Leganes zeszłego lata, udowodnił, że jest talentem godnym tak dużego zainteresowania.
W 25 dotychczasowych meczach strzelił dziewięć goli i zaliczył siedem asyst, w tym w bramce otwierającej sezon Christopha Baumgartnera w zremisowanym 2:2 meczu z Borussią Dortmund w sobotę.
Lipsk wycenia swój numer 49 na około 100 milionów euro (87,3 miliona funtów), jednak brak awansu do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie może nie tylko zwiększyć prawdopodobieństwo jego odejścia, ale także wymusić obniżenie ceny.
Dlaczego Diomande odrzucił transfer do Chelsea?
W rozmowie z BILD w weekend Diomande ujawnił, że odrzucił już wcześniej możliwość dołączenia do Chelsea, ponieważ „nie zawsze chodzi tylko o pieniądze”.
- To był trudny czas. Czułem, że dla wielu ludzi liczyły się tylko pieniądze – wyjaśnił młody zawodnik.
- Wiele osób mówiło mi, że absolutnie muszę grać dla Chelsea. Wtedy rzuciłem wszystko i podjąłem decyzję samodzielnie.
- Znałem prezesa Legane i pomógł mi w przeprowadzce do USA. Nagle stanąłem przed wyborem: Leganes czy Chelsea? To było ryzykowne, ale na szczęście to była słuszna decyzja.
- Myślę, że cierpliwość jest bardzo ważna w piłce nożnej. Nie zawsze chodzi tylko o pieniądze. Jeśli grasz dobrze, to przyjdzie to naturalnie.
- Jestem młody, muszę grać, żeby zwiększyć swoją wartość sportową, żeby się rozwijać. A nie chciałbym tego robić na ławce rezerwowych.

Komentarze (4)