PSG
Paris Saint-Germain
Champions League
08.04.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1158

Spór ws. Diomande może utrudnić jego transfer


Liverpool jest zainteresowany skrzydłowym RB Lipsk, Yanem Diomande, ale ewentualny transfer 19-latka latem może zostać utrudniony przez spór prawny związany z jego agentami.

Diomande rozpocznie lato jako jeden z najbardziej pożądanych piłkarzy w Europie, ale jego szanse na transfer są przesłonięte przez spór o jego reprezentantów.

Jak wyjaśnił Mike McGrath z „The Telegraph”, reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej podpisał umowę z agencją Roc Nation, założoną przez rapera Jaya-Z.

Na czym polega spór o przyszłość Yana Diomandego?

Mówi się, że Diomande ma również podpisany kontrakt z długoletnim przedstawicielem Maxidel Management, który jest gotowy w razie potrzeby wszcząć postępowanie sądowe.

Maxidel wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że ​​zawodnik „pozostaje związany kontraktem z naszą agencją”, a ich umowa ma obowiązywać do 2027 roku i obejmować wyłączne prawo do jego sprzedaży.

Roc Nation tymczasem uważa, że ​​podpisało legalny kontrakt z Diomandem, potwierdzając partnerstwo na początku lutego.

Dlaczego spór o agencję Diomandego może wpłynąć na transfer do Liverpoolu?

Wyjaśniono, że wszelkie spory prawne mogą zostać wniesione do Sportowego Sądu Arbitrażowego, a brak jasności z pewnością wpłynie na ewentualny letni transfer z Lipska.

Liverpool, będący jednym z zainteresowanych Diomande, będzie uważnie śledzić proces, wiedząc, że wszelkie utrudnienia będą stanowić problem w kontekście finalizacji umowy.

Choć Diomande rozgrywa dopiero swój pierwszy sezon w Bundeslidze, dołączając do Lipska z hiszpańskiego Leganes zeszłego lata, udowodnił, że jest talentem godnym tak dużego zainteresowania.

W 25 dotychczasowych meczach strzelił dziewięć goli i zaliczył siedem asyst, w tym w bramce otwierającej sezon Christopha Baumgartnera w zremisowanym 2:2 meczu z Borussią Dortmund w sobotę.

Lipsk wycenia swój numer 49 na około 100 milionów euro (87,3 miliona funtów), jednak brak awansu do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie może nie tylko zwiększyć prawdopodobieństwo jego odejścia, ale także wymusić obniżenie ceny.

Dlaczego Diomande odrzucił transfer do Chelsea?

W rozmowie z BILD w weekend Diomande ujawnił, że odrzucił już wcześniej możliwość dołączenia do Chelsea, ponieważ „nie zawsze chodzi tylko o pieniądze”.

- To był trudny czas. Czułem, że dla wielu ludzi liczyły się tylko pieniądze – wyjaśnił młody zawodnik.

- Wiele osób mówiło mi, że absolutnie muszę grać dla Chelsea. Wtedy rzuciłem wszystko i podjąłem decyzję samodzielnie.

- Znałem prezesa Legane i pomógł mi w przeprowadzce do USA. Nagle stanąłem przed wyborem: Leganes czy Chelsea? To było ryzykowne, ale na szczęście to była słuszna decyzja.

- Myślę, że cierpliwość jest bardzo ważna w piłce nożnej. Nie zawsze chodzi tylko o pieniądze. Jeśli grasz dobrze, to przyjdzie to naturalnie.

- Jestem młody, muszę grać, żeby zwiększyć swoją wartość sportową, żeby się rozwijać. A nie chciałbym tego robić na ławce rezerwowych.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (9)

MaxiKing 24.02.2026 21:32 #
I właśnie m.in dlatego Diomande u nas nie zagra :D
BigAnfield 24.02.2026 22:00 #
Już mieliśmy dostać w papę od Forest. Ty jak coś mówisz to jest zupełnie odwrotnie.
MaxiKing 24.02.2026 23:10 #
Dużo nie brakowało.
Bialyiczerwony 24.02.2026 22:00 #
bezsensowny ruch transferowy (o ile lfc jest nim na serio zainteresowany )tu jest potrzebny lewonozny zastepca salaha 1:1 , a nie kolejny ala frimpong.
Bialyiczerwony 24.02.2026 22:14 #
Karim Adeyemi - moja propozycja i jednocześnie marzenie xd
Tommyy 25.02.2026 08:50 #
Tak, to na pewno będzie wina agentów, że do nas nie trafi.
Bo tak to już jest dwiema nogami u nas, jak Guehi i Zubimendi. Za dużo tego dzielenia skóry na niedźwiedziu...
MaxPower 25.02.2026 13:22 #
No, wyobraź sobie, że tak właśnie może być. Gość może być związany z dwiema różnymi agencjami menedżerskimi, które będą rościły sobie prawo o należną, wielomilionową prowizję od transferu. Dodatkowo, spór dotyczy praw do wizerunku Diomande, które mają należeć do Maxidela. Liverpool, razem z zawodnikiem chce również nabyć prawa do jego wizerunku. To standard w wielkich klubach. Na razie konieczne jest ustalenie, komu należna jest prowizja i od kogo nabyć prawa do jego wizerunku.

Jak widać, nawet w takim układzie to Liverpool musi być złym.
Tommyy 25.02.2026 14:10 #
W tym wypadku to narracja z dzieleniem skóry na niedźwiedziu jest tu problemem. Łatwo o rozczarowanie przy takim przekazie.
Jeszcze A nie powiedzieliśmy, a już jest mowa o tym czemu się nie udało - bo sytuacja z agencjami to prawda. Ale jak ktoś inny go ściągnie mimo to, to jednak głupio.
MaxPower 25.02.2026 15:11 #
Mowa jest o tym, dlaczego może się nie udać. Thisisanfield to fanowska strona żyjąca z klików więc wiadomo, że lekko sensacyjny ton artykułu lepiej się kliknie.

Natomiast faktem jest, że na dziś jego transfer nie byłby możliwy z przyczyn formalnych do żadnego klubu, bo nie można być reprezentowanym przez dwie agencje menedżerskie jednocześnie. Są sytuacje, że zawodnicy dają przedstawicielstwo na transfer innemu agentowi, mając ważną umowę ze starym pośrednikiem, ale to jest załatwiane między stronami i wtedy obie partycypują w podziale prowizji.

Tutaj z kolei mamy konflikt o to, komu będzie należała się cała prowizja plus kwestię posiadania praw wizerunkowych zawodnika (również wartą grube miliony), bo zawodnik podpisał umowę z drugą agencją, mając ważną umowę z pierwszą.
W grę wchodzą ogromne pieniądze więc ten spór może potrwać.

Pozostałe aktualności

Fowler: Piłkarzom brak pewności siebie (2)
05.04.2026 22:02, Gall1892, thisisanfield.com
Virgil: To był okropny dzień (3)
04.04.2026 22:37, Gall1892, liverpoolfc.com
Skrót meczu (0)
04.04.2026 22:33, Gall1892, własne
Konferencja Arne Slota po blamażu z City (47)
04.04.2026 18:48, ManiacomLFC, liverpoolfc.com
Szoboszlai: Zabrakło nam ducha walki (6)
04.04.2026 17:21, AirCanada, Sky Sports
Haaland: Perfekcyjne popołudnie (1)
04.04.2026 16:51, AirCanada, Sky Sports
Statystyki (1)
04.04.2026 16:17, AirCanada, Sky Sports