Wywiad z fanem Wolverhampton
Liverpool zmierzy się z Wolves dwa razy w ciągu trzech dni w tym tygodniu, dlatego przygotowaliśmy zapowiedź obu spotkań!
The Reds udają się na Molineux we wtorek i w piątek - najpierw czeka ich starcie w Premier League, a następnie mecz piątej rundy Pucharu Anglii.
Ponieważ pierwsze z tych dwóch spotkań jest już blisko, przedstawiamy wywiad z Dave’em Azzopardim z Talking Wolves.
Jak wielką katastrofą był sezon Wolves?
- To był okropny sezon dla Wolves. Zaledwie dwa ligowe zwycięstwa do tej pory to coś naprawdę frustrującego, ale mam poczucie, że mogliśmy i powinniśmy mieć więcej punktów. Mieszanka pecha i indywidualnych błędów kosztowała nas sporo w kilku meczach.
Poza boiskiem klub był zarządzany bardzo słabo, więc obecny bałagan nie jest żadnym zaskoczeniem.
Wprowadzono jednak zmiany - zarówno na stanowisku przewodniczącego, jak i trenera - i wygląda na to, że Wolves wreszcie chcą zacząć porządkować sprawy, aby klub znów zmierzał we właściwym kierunku.
Którzy trzej zawodnicy zawiedli najbardziej? Kto zrobił dobre wrażenie?
- Szczerze mówiąc, Wolves już rozstali się z kilkoma najbardziej rozczarowującymi, rozpoznawalnymi zawodnikami.
Emmanuel Agbadou, Jorgen Strand Larsen i Jhon Arias zostali sprzedani w styczniu, głównie dlatego, że pozwoliło to zmaksymalizować kwoty, jakie można było za nich uzyskać. Jednak również na boisku byli bardzo przeciętni.
Mateus Mane wyróżnia się w oczach wielu kibiców - dojrzewa z tygodnia na tydzień i wygląda na naprawdę ekscytujący talent. To ktoś, kogo prawdopodobnie stracimy latem.
Czy jesteś zadowolony z pracy Roba Edwardsa przed następnym sezonem?
- To obecnie ogromny temat dyskusji wśród kibiców Wolves. Ja osobiście jestem jak najbardziej gotów dać Robowi Edwardsowi szansę. Odszedł z bardzo dobrej posady w Middlesbrough, by do nas dołączyć i za to należy mu się uznanie.
Choć wyniki nie poprawiły się znacząco, ogólna jakość i organizacja gry zespołu wydają się lepsze. Po piątkowym zwycięstwie nad Aston Villą i reakcji Edwardsa po meczu myślę, że więcej kibiców jest skłonnych dać mu kredyt zaufania.
Jak oceniasz sezon Liverpoolu? Zatrzymałbyś Arne Slota?
- Sytuacja Liverpoolu się poprawia i myślę, że kwalifikacja do Ligi Mistrzów jest bardzo prawdopodobna.
Arne Slot zasługuje na więcej czasu, zwłaszcza jeśli zakończy sezon w czołowej czwórce lub piątce.
W poprzednim sezonie ustawił poprzeczkę bardzo wysoko, zdobywając mistrzostwo, i utrzymanie takiego poziomu zawsze miało być trudne.
Twoje najlepsze i najgorsze wspomnienie z tego meczu na Molineux?
- Nie wygrywamy z Liverpoolem zbyt często, ale zwycięstwo 3:0 w 2023 roku było naprawdę świetne. To były początki pracy Julena Lopeteguiego i był to występ, który wysłał jasny sygnał. Bardzo pamiętny mecz.
Nie mam szczególnie „złych” wspomnień z tego spotkania, ale porażka 1:2 na początku 2020 roku utkwiła mi w pamięci. Tego dnia zagraliśmy fantastycznie i mimo przegranej pokazaliśmy, jak dobrą drużyną potrafi być Wolves.
Który z dwóch meczów jest w tym tygodniu ważniejszy?
- Realnie patrząc, dla Wolves priorytetem musi być mecz Pucharu Anglii. Choć po wygranej z Aston Villą trochę się podekscytowałem i rozważam każdy możliwy scenariusz „wielkiej ucieczki”!
Zwycięstwo w lidze byłoby czymś niesamowitym, ale utrzymanie wygląda mało realnie, więc dobra przygoda w pucharze byłaby pewnie bardziej pożądana.
Spodziewasz się dwóch zupełnie różnych wyjściowych jedenastek?
- Nie, myślę, że Wolves wystawią możliwie najmocniejszy skład - być może z wyjątkiem zmiany bramkarza na mecz Pucharu Anglii. Mamy jednak napięty terminarz, więc rotacje są możliwe niezależnie od wszystkiego.
Patrząc na wtorkowe spotkanie - gdzie rozstrzygną się kluczowe pojedynki?
- Myślę, że kluczowa będzie walka w środku pola. Przeciwko Aston Villi wygraliśmy tę bitwę, a tacy zawodnicy jak Joao Gomes naprawdę się wyróżniali.
Nasza gra skrzydłami również wygląda coraz lepiej, a Hugo Bueno wyraźnie rozwinął się na lewej stronie. Mam nadzieję, że w którymś z tych meczów będzie miał swoje momenty.
Na koniec - twoje typy na oba spotkania?
- Oczywiście chciałbym, żebyśmy wygrali, ale oba mecze będą trudne. Myślę, że Liverpool wygra 2:1 w lidze, a w pucharze będę odważny i powiem: Wolves 1:0!

Komentarze (0)