Kibice Galatasaray nie pojawią się na Anfield
Kibice Galatasaray nie pojawią się na Anfield przy okazji rewanżowego pojedynku z Liverpoolem w 1/8 Ligi Mistrzów, gdyż na klub została nałożona kara przez UEFA.
Fani tureckiej drużyny nie będą mogli wspierać swojego zespołu na najbliższym wyjazdowym meczu.
To pokłosie zachowania kibiców podczas wyjazdowego spotkania z Juventusem. Na trybunach odpalano środki pirotechniczne, a także rzucano różnymi przedmiotami na boisko, co miało wpływ na płynność prowadzenia zawodów sportowych przez arbitra.
Galatasaray przegrał w Turynie po dogrywce 2:3, ale dzięki wcześniejszej, pewnej wygranej na własnym terenie, zapewnił sobie awans do kolejnej fazy Champions League.
Turecki klub został również ukarany grzywną w wysokości 40 tysięcy euro w ramach orzeczenia Komisji Odwoławczej UEFA.
Galatasaray w oficjalnym oświadczeniu poinformował, iż będzie się odwoływać od tej decyzji.
Według informacji z włoskich mediów, przed spotkaniem doszło do starć fanów Galatasaray z policją.
2 osoby zostały ponadto przewiezione do szpitala, po tym, jak zostały trafione petardą, rzuconą z sektora gości podczas meczu.
Liverpool zagra w Stambule 10 marca, rewanż odbędzie się 8 dni później na Anfield.

Komentarze (3)
A najzwyczajniej w świecie to DZICZ.
Jest pewien kraj co całkiem leży w Europie, ale jakoś cały czas przy okazji wyjazdu na mecze ludzi z tego kraju jest głośno. Ostatnio np w Chorwacji i Hiszpanii było sporo głośno. Pewnego czasu też mocno odznaczyli w Madrycie przy okazji meczu LM, jeszcze wcześniej na Litwie, na krajowym podwórku odzanaczają się regularnie.
Pewnie to byli przedstawiciele szlachty czy coś.