Wolverhampton - Liverpool: Wieści kadrowe
Arne Slot zamierza wystawić "mocny" skład Liverpoolu w piątkowym wyjazdowym meczu z Wolverhampton Wanderers w Emirates FA Cup.
The Reds wrócą na stadion Molineux niespełna 72 godziny po porażce 1:2 poniesionej tam w meczu Premier League.
Po wtorkowym spotkaniu w drużynie Liverpoolu nie odnotowano nowych problemów zdrowotnych, a Florian Wirtz może odegrać pomniejszą rolę w meczu piątej rundy Pucharu Anglii.
Niemiec opuścił trzy ostatnie spotkania z powodu urazu pleców.
Slot powiedział w czwartek:
- Wczoraj trenował z zespołem częściowo. Mam na myśli to, że był takim ‘jokerem’, jak to się chyba tutaj mówi, więc zrobił kolejny krok w rehabilitacji.
- Zobaczymy dziś, na jakim jest etapie i czy w najlepszym scenariuszu będzie mógł zagrać kilka minut jutro.
Przy bardzo krótkim czasie pomiędzy kolejnymi meczami na wyjeździe w West Midlands, trenera Liverpoolu zapytano o możliwości rotacji w składzie.
- Mamy kilka opcji, ale nie jedenaście, jak wiecie. Pewne możliwości jednak są – odpowiedział Slot.
- Zawsze mam opcje, by wprowadzić zawodników do składu, a tych, których można wprowadzić, można też wystawić od początku. Jest więc kilka możliwości.
- Ale znowu – nie pierwszy raz w tym sezonie - gramy trzy dni po meczu, w którym straciliśmy punkty. Widziałem, że zdarzało nam się to dość często w tym sezonie. Teraz znów mamy mecz trzy dni po poprzednim, więc musimy być lepsi niż w poprzednim.
Później dodał jeszcze:
- Jutro wystawimy mocny skład. Jesteśmy też jednak w pełni świadomi – ja również – jak wiele meczów gramy.
- W tym sezonie często zdarza się nam grać trzy mecze w siedem dni. I teraz znów tak jest. W niedzielę Tottenham, w środę Galatasaray, w sobotę wczesny mecz ligowy. To prawdopodobnie piąty albo szósty raz w tym sezonie, gdy gramy trzy spotkania w ciągu tygodnia.
- Bierzemy to pod uwagę przy ustalaniu składu lub czasu gry zawodników.
- Bo na przykład zawsze decyzją trenera jest zdjęcie Jeremiego Frimponga z boiska, ale nie uważam, że rozsądne byłoby, gdyby zagrał pełne 90 minut, dlatego we wtorek został zmieniony.
Poza kadrą pozostają Stefan Bajcetic, Conor Bradley, Wataru Endo, Alexander Isak oraz Giovanni Leoni.
Jeśli Joe Gomez otrzyma żółtą kartkę, a Liverpool awansuje dalej, będzie zawieszony na ćwierćfinał.
Pomocnik Wolves Andre otrzymał już dwie żółte kartki w obecnej edycji rozgrywek i z tego powodu nie będzie mógł wystąpić w meczu rozpoczynającym się o 21:00.
Trener Wolves Rob Edwards dokonał czterech zmian w składzie na środowy mecz i potwierdził, że przed kolejnym spotkaniem wszyscy zawodnicy – poza zawieszonym Andre – są zdrowi.
- Dokonaliśmy kilku zmian, ponieważ wiedzieliśmy, co nas czeka, ale czuliśmy też, że to właściwy sposób, aby spróbować wygrać wtorkowy mecz – powiedział Edwards.
- Zrobiliśmy to z obydwu powodów. Trudno mi ocenić, który z tych meczów jest ważniejszy. Bardzo cenimy jutrzejsze spotkanie. Teraz to właśnie ono jest najważniejszym meczem naszego sezonu – tak jak we wtorek najważniejsze było tamto spotkanie.
- Poza Andre, który jest zawieszony, jesteśmy teraz w dobrej sytuacji – wszyscy są zdrowi i gotowi do gry.
Bramkarz Sam Johnstone, który występował w dwóch poprzednich rundach FA Cup przeciwko Shrewsbury Town i Grimsby Town, może zastąpić Jose Sa w bramce.
Składy zespołów z ostatniego meczu:
Wolverhampton:
Sa, Tchatchoua, Doherty, S. Bueno, Krejci, Wolfe, A. Gomes, Andre, J. Gomes, Mane, Armstrong.
Liverpool:
Alisson, Frimpong, Konate, Van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Mac Allister, Salah, Szoboszlai, Gakpo, Ekitike.

Komentarze (0)