GAL
Galatasaray
Champions League
10.03.2026
18:45
LIV
Liverpool
 
Osób online 911

Rio Ngumoha poprawia grę Liverpoolu


Arne Slot stanowczo twierdził, że pod względem gry nie było dużej różnicy w porównaniu z poprzednim wyjazdem jego drużyny Liverpoolu na Molineux trzy dni wcześniej.

– Każda statystyka była prawie identyczna – powiedział. – Ogólnie rzecz biorąc, było wiele podobieństw. Dziś strzelili gola z jedynej okazji. Poprzedniego wieczoru stworzyli tylko jedną sytuację i zdobyli dwa gole.

Holenderski trener miał rację, analizując statystyki.

Liverpool pewnie awansował do ćwierćfinału Pucharu Anglii z komfortowym zwycięstwem 3:1, oddając 20 strzałów do czterech po stronie rywala, w tym dziewięć celnych do trzech, i osiągając wskaźnik bramek oczekiwanych (xG) na poziomie 1,90 do 0,44. We wtorek na tym samym stadionie mistrzowie ponieśli upokarzającą porażkę 2:1 w Premier League z ostatnią drużyną w tabeli, mimo że oddali 20 strzałów do czterech, siedem celnych do trzech, i osiągnęli xG na poziomie 1,83 do 0,44.

Jednak rewanż za utratę miejsca dającego awans do Ligi Mistrzów nie polegał jedynie na większej bezwzględności po jednej stronie boiska i mniejszej nieostrożności po drugiej.

Największą różnicą między tymi dwoma meczami był młody skrzydłowy, który wczoraj wieczorem dręczył defensywę Wolverhampton Wanderers.

Rio Ngumoha, który zaliczył zaledwie czwarty występ w seniorskiej reprezentacji we wszystkich rozgrywkach, dał drużynie Liverpoolu to, czego im brakowało. Brak szybkiej gry na skrzydłach wielokrotnie osłabiał drużynę Slota w tym sezonie, ale obecność 17-latka na lewej flance dodała im mocy.

Szybki, bezpośredni, zręczny i nieustraszony Ngumoha nadał ton, dając Liverpoolowi możliwości, których nie mieli w przegranym meczu w środku tygodnia. Nawet podczas bezbramkowej pierwszej połowy, wyglądali jak zupełnie inna drużyna przeciwko upartej defensywie gospodarzy, a reprezentant Anglii do lat 19 wielokrotnie ominął Jacksona Tchatchouę.

Po tym, jak tuż po przerwie efektowny strzał Andy'ego Robertsona przełamał impas, Ngumoha był mocno zaangażowany w akcję, która przyniosła błyskawiczną drugą bramkę, podając do lewego obrońcy podczas wślizgu. Po płaskim dośrodkowaniu Robertsona piłkę do bramki skierował Mohamed Salah, który po długiej kontroli VAR pod kątem spalonego mógł celebrować swoją 254. bramkę dla klubu.

Ngumoha, który we wtorek wszedł z ławki rezerwowych, teraz otrzymał zasłużoną owację na stojąco od drużyny gości i pochwały od Slota, gdy w 69. minucie został zastąpiony przez wracającego po kontuzji Floriana Wirtza.

Młody zawodnik wykonał więcej dryblingów (trzy), wygrał więcej pojedynków (sześć), oddał więcej strzałów na bramkę (dwa) i miał więcej kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika (dziewięć) niż którykolwiek z jego kolegów z drużyny w tym spotkaniu. Stworzył jedną sytuację i celnie podał 30 z 33 (91%). To niezły wynik jak na swój pierwszy występ w seniorskiej drużynie poza Anfield.

– To wyjątkowe uczucie, gdy ma się 17 lat i gra się w meczu Pucharu Anglii między dwoma drużynami Premier League – powiedział Slot. – Jeśli potrafisz wykorzystać swoje atuty w kilku naprawdę dobrych sytuacjach jeden na jeden – to właśnie czyni cię wyjątkowym. Niewielu zawodników we współczesnej piłce nożnej umie grać jeden na jeden, ale on potrafi. Radził sobie lepiej niż trzy dni temu, ponieważ częściej utrzymywał się przy piłce. Trzy dni temu kilka razy ją stracił. W obronie nie musiał się tak bardzo wysilać, stając naprzeciwko pięciu obrońców, więc mógł poświęcić całą energię na atak.

W przygotowaniach do piątkowego meczu Slot bronił swoich starszych skrzydłowych, Cody'ego Gakpo i Salaha, twierdząc, że to „najtrudniejsza pozycja w obecnej piłce nożnej, ponieważ masz mało przestrzeni i mierzysz się z bardzo dobrymi zawodnikami”.

Jednak spadek ich skuteczności jest drastyczny. Na początku marca ubiegłego sezonu ci dwaj strzelili łącznie 46 bramek we wszystkich rozgrywkach. Rok później ich łączny dorobek to 17. Obaj wyglądają na zbyt przewidywalnych i niezdolnych do zaskoczenia defensywy przeciwnika.

Z Ngumohą w wyjściowym składzie na lewej stronie i przesuniętym na środek ataku Gakpo (strzelec 16 bramek, Hugo Ekitike, został na ławce, z myślą o wtorkowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z tureckim Galatasaray), atak Liverpoolu skorzystał z zastrzyku większej energii i dynamiki. Gra na lewym skrzydle nagle przestała być tak wymagająca, gdy nastolatek olśniewał pracą nóg. Coraz wyraźniej widać, dlaczego władze Anfield uznały jego sprowadzenie za tak ważne, i dlaczego w jego poprzednim klubie, Chelsea, byli tak rozgoryczeni, gdy Ngumoha zdecydował się przenieść na północ, do Merseyside, latem 2024 roku. Uważał, że droga do pierwszego składu będzie dla niego łatwiejsza niż na Stamford Bridge, i tak się stało w rzeczywistości. 

2,8 miliona funtów odszkodowania dla Chelsea, które potencjalnie może wzrosnąć do 6,8 miliona funtów w nadchodzących latach, wydaje się drobnostką. 

Kibice coraz bardziej domagają się, aby Slot częściej wystawiał Ngumohę. Czasami zbyt długo nie podnosił się z ławki rezerwowych, podczas gdy Liverpool ewidentnie potrzebował natchnienia. 

Należy wziąć pod uwagę jego wiek i konieczność zapewnienia mu ochrony. W tym sezonie rozegrał więcej meczów (18) i w podstawowym składzie (cztery) we wszystkich rozgrywkach niż jakikolwiek inny 17-latek w 20 klubach Premier League. Jego postawa i zaangażowanie, a także talent, zjednały mu sympatię doświadczonych zawodników w drużynie.

– Rio jest młody, ale podejmuje znakomite decyzje. Jak na 17-latka, jest naprawdę dobry – powiedział później Robertson w wywiadzie dla TNT Sports. – Czasami chce wystawić na próbę cały zespół, kiedy nie jest na to odpowiedni moment, ale wczoraj wieczorem prawie wszystkie jego decyzje były słuszne. Ciężko pracuje i słucha doświadczonych kolegów. Dzisiaj zachował się bardzo dojrzale. Jeśli będzie się tak prezentował, będzie dostawał coraz więcej okazji do gry. Ma szybkie nogi, nie boi się rywalizować z każdym. Ciągle mu powtarzamy, że podejmowanie decyzji, to coś, co czyni cię zawodnikiem najwyższej klasy. Ma wszystko, czego potrzeba, by zrobić wyjątkową karierę. Jeśli uda nam się mu w tym pomóc, to świetnie.

Po zmianie Ngumohy, Curtis Jones dorzucił pięknego trzeciego gola, a następnie Hwang Hee-chan strzelił dla Wilków w doliczonym czasie gry.

Trener Wolves, Rob Edwards, z pewnością dostrzegł różnicę w porównaniu z zawodnikami w czerwonych koszulkach trzy dni wcześniej.

– Liverpool jest całkiem niezły, prawda? Myślę, że dziś widzieliśmy ich w najlepszej wersji – powiedział. – Naprawdę trudno było ich przełamać. Grali na bardzo wysokim poziomie.

To właśnie Ngumoha okazał się decydującym czynnikiem.

James Pearce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Rio Ngumoha poprawia grę Liverpoolu (0)
08.03.2026 03:29, GingerElf, The Times
Virgil: To było ważne zwycięstwo (0)
07.03.2026 19:38, Gall1892, liverpoolfc.com
Gravenberch z nowym kontraktem! (14)
07.03.2026 17:10, Gall1892, liverpoolfc.com
Graven: To była łatwa decyzja (0)
07.03.2026 17:04, Gall1892, liverpoolfc.com
Graven z nowym kontraktem – galeria (0)
07.03.2026 16:42, Gall1892, liverpoolfc.com
Najlepsze zdjęcia z meczu z Wolves (0)
07.03.2026 12:30, Gall1892, liverpoolfc.com
Robertson po meczu z Wolves o swojej roli w zespole (4)
07.03.2026 10:59, Maja, thisisanfield.com
Slot po meczu z Wilkami (15)
07.03.2026 00:39, Kubahos, liverpoolfc.com