Van Dijk: Awans jest w naszych rękach
Virgil van Dijk jest przekonany, że losy awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów są wciąż w rękach Liverpoolu.
The Reds przegrali wczoraj 0:1 w Stambule i skomplikowali sobie zadanie w 1/8 Champions League, jednak wizja rewanżu na Anfield napawa kapitana optymizmem.
Mario Lemina trafił do siatki w początkowych fragmentach rywalizacji, zapewniając gospodarzom cenną wygraną.
Van Dijk uważa, że Liverpoolowi należał się rzut karny w drugiej połowie spotkania, kiedy hiszpański arbiter odgwizdał zagranie ręką Ibou Konate w polu karnym.
- Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji pod ich bramką, ale nie wystarczyło to nawet do remisu - powiedział Holender.
- Myślę, że należał się nam rzut karny, nie wiem, dlatego arbiter zdecydował inaczej.
- Musimy walczyć ze wszystkich sił w rewanżu, musimy zapracować na ten awans. Zrobimy wszystko, by zakwalifikować się do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
- Fakt, że zagramy na Anfield sprawia, iż jestem optymistą. Mam nadzieję, że to będzie dla nas wszystkich niesamowity wieczór. Wiemy, że musimy poprawić swoją grę zarówno w obronie, jak i ataku, licząc na awans do kolejnej fazy turnieju - kontynuował Virgil.
- Teraz musimy skoncentrować się jednak na Tottenhamie i niedzieli. To również nie będzie dla nas spacerek.
- Mimo problemów, które mieli w Madrycie, czy kilku ostatnich tygodniach w Premier League, są wciąż klasowym przeciwnikiem. Z pewnością stać ich na osiągnięcie dobrego wyniku na naszym stadionie.
Virgil stanął w obronie Mohameda Salaha, który był krytykowany przez angielskie media za fatalny występ w Stambule.
- Uważam, że wszystko zależy od drużyny. Mo jest bardzo ważną częścią zespołu. Każdy musi zagrać na wysokim poziomie. Odpowiedzialność spoczywa na całej drużynie, nie tylko na Mo.
- Gramy na chwałę herbu, klubu, każdy musi dołożyć cegiełkę do satysfakcjonujących nas rezultatów.
- Posiadamy wystarczająco dużo atutów, Mo także, co niejednokrotnie potwierdzał, występując w naszym zespole.
- Jest ważnym piłkarzem i na pewno odegra jeszcze swoją rolę w tym sezonie. Musimy patrzeć w przyszłość, Mo także - podsumował Virgil.

Komentarze (0)