Keane: Co się stało z tą drużyną?
Roy Keane powiedział, że Liverpoolowi nie przystoi grać na takim poziomie, jak przeciwko Tottenhamowi i zastanawiał się, co stało się z drużyną Arne Slota na przestrzeni ostatnich miesięcy.
Koguty były blisko 7 porażki z rzędu we wszystkich rozgrywkach, lecz na Anfield w samej końcówce rywalizacji ocalił ich Richarlison.
- Zacznijmy od tego, że Liverpool musi lepiej bronić. To co zrobili przy straconym golu to dla mnie katastrofa.
- Wygrywasz 1:0 i nie możesz się zatrzymywać. Trzeba pójść za ciosem i postarać się szybciej 'zamknąć' mecz.
- Tymczasem długa piłka w okolice pola karnego Liverpoolu doprowadziła do katastrofy drużynę Slota. Robertson zagrał dziwacznie głową, potem nie popisali się stoperzy i padła bramka, którą pachniało w ostatnim kwadransie gry.
- Liverpoolowi zdecydowanie czegoś brakuje. Są daleko od swojej optymalnej dyspozycji. W ich grze widać było dużą nerwowość i napięcie. Trzeba wziąć większą odpowiedzialność na swoje barki. Tracą bramki, jak na szkolnym boisku - kontynuował były piłkarz Manchesteru United.
- Liverpool w żaden sposób nie przypomina mi zespołu, który jeszcze kilka miesięcy temu z przyjemnością się oglądało.
Keane pochwalił drużynę Kogutów, która grała ambitnie i przy odrobinie szczęścia mogła nawet wygrać na Anfield.
- Tottenham w pełni zasłużył na remis. Czasem grali brzydko, zbyt bezpośrednio, może trochę niepodobnie do tego zespołu. Liczył się jednak końcowy sukces. Pokazali ducha walki i ambicję. Trzeba im oddać honor, gdyż walczyli do samego końca.
- Liverpool rzecz jasna mógł wygrać, bo miał swoje okazje, ale Tottenham również. Myślę, że ten punkt pomoże dodać otuchy całej drużynie Kogutów.

Komentarze (2)
W stu procentach trafny komentarz...