Gerrard: Tęsknię za graniem każdego dnia
Gdyby Liverpool postanowił zmienić menadżera w opinii wielu fanów tymczasowym wyborem powinien zostać Steven Gerrard, sam były kapitan przyznał, że tęskni za życiem w klubie.
Nic nie wskazuje jednak na to, żeby Liverpool miał rozstać się z Arne Slotem pomimo tego, że jego drugi sezon w roli menadżera zespołu jest mizerny.
Zamiast tego w ostatnich miesiącach sezonu drużyna jest skupiona na walce w pucharach, a także na batalii o miejsce gwarantujące grę w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Dopiero po zakończeniu kampanii podjęte zostaną decyzje dotyczące przyszłości - a Gerrard bez wątpienia obserwuje to wszystko w charakterze oddanego kibica.
- Bycie częścią tego klubu i relacjonowanie spotkań, przychodzenie tutaj i oglądanie zespołu, koniec końców jestem jego kibicem - powiedział w trakcie wycieczki po Anfield z TNT Sports.
- Uwielbiam tę drużynę, uwielbiam zawodników, uwielbiam wszystkie osoby związane z klubem. Kiedy tu przybywam, zawsze czuję się wyjątkowo.
Kariera zawodnicza Gerrarda zakończyła się w 2016 roku, a zatem rok po odejściu z Liverpoolu do LA Galaxy, od pracy menadżerskiej odpoczywa już 14 miesięcy po odejściu z Al-Ettifaq.
Obecnie pracuje w charakterze eksperta, regularnie pojawia się w TNT Sports, jednak w dalszej części rozmowy z Nahyanem Chowdurym przyznał, że brakuje mu 'codziennej gry'.
- Za każdym razem, kiedy pojawiam się na Anfield, żeby obejrzeć mecz lub w charakterze eksperta myślę sobie, że bardzo chciałbym zagrać - powiedział Gerrard.
- Tęsknię za tym każdego dnia.
- Pojemność stadionu zwiększyła się o 15 tysięcy miejsc, więc w tej chwili atmosfera jest jeszcze lepsza.
- Jestem nawet trochę zazdrosny, że nie miałem okazji zagrać na tym stadionie przed 60 tysiącami kibiców, jednak na obiekcie panuje świetna atmosfera.
W trakcie rozmowy Gerrard kilkukrotnie podkreślił, że zdobywanie pucharów jest zawarte w 'klubowym DNA' i że 'chcemy, żeby ta historia wciąż się budowała'.
W klubowej szatni 45-latek wystosował apel do obecnych piłkarzy zespołu, aby 'cieszyli się każdym momentem i dawali z siebie wszystko' w trakcie pobytu w Liverpoolu.
- Miałem okazję grać u boku topowych zawodników, świetnych ludzi. Każdego gracza chciałbym wspomnieć z osobna - wyjaśnił Gerrard.
- Dogadywałem się w zasadzie ze wszystkimi, nie odbyłem zbyt wielu kłótni, co jest świetne.
- Słuchajcie, bycie częścią tej szatni to prawdziwy zaszczyt. Kiedy ma się to szczęście, należy je w pełni wykorzystać, bo czas szybko mija.
- Więc jeśli mogę przekazać wiadomość do obecnych zawodników to powiedziałbym, żeby cieszyli się każdym momentem i dawali z siebie wszystko, bo czas ucieka naprawdę nieubłaganie.
- A kiedy jest się kimś takim jak ja, to będzie się chciało wrócić do samego początku.

Komentarze (2)