Galatasaray wygrywa przed wizytą na Anfield
Drużyna Galatasaray rozgrzała się przed wyjazdowym meczem Ligi Mistrzów z Liverpoolem przekonującym zwycięstwem, które pozwoliło jej utrzymać zdecydowaną przewagę na szczycie tabeli Süper Lig.
Podczas gdy The Reds zaliczyli kolejny remis i zmarnowali szansę na awans na czwarte miejsce, Galatasaray w weekend odniósł piąte kolejne zwycięstwo.
Turecka drużyna, która przed rewanżem na Anfield prowadzi 1:0, pokonała İstanbul Başakşehir 3:0 i utrzymała siedmiopunktową przewagę nad Fenerbahçe.
Başakşehir przegrał tylko dwa z poprzednich 12 meczów, ale tym razem był wyraźnie gorszy od zespołu prowadzonego przez Okana Buruka, który pozwolił rywalom na zaledwie trzy celne strzały i miał 67 procent posiadania piłki - według danych FotMob.
Turecki klub dokonał trzech zmian w składzie w porównaniu do środowego zwycięstwa nad Liverpoolem i musiał chwilę wejść w rytm meczu, a pierwszą bramkę zdobył dopiero po przerwie.
Po pierwszych 45 minutach, które zakończyły się zerową liczbą celnych strzałów ze strony kolejnego rywala Liverpoolu i trzema ze strony gości, było widać wyraźną zmianę nastawienia, gdy Galatasaray zaczął intensywnie naciskać pod bramką Başakşehiru.
Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się środkowy obrońca Wilfried Singo, a następnie gole dołożyli Victor Osimhen oraz rezerwowy Renato Nhaga w ciągu zaledwie 27 minut.
Po wypracowaniu dwubramkowej przewagi Buruk mógł zdjąć z boiska pięciu prawdopodobnych podstawowych zawodników na mecz w Liverpoolu - Wilfried Singo, Roland Sallai, Lucas Torreira, Barış Alper Yılmaz oraz Victor Osimhen zostali zmienieni.
Galatasaray bez większych problemów dowiózł zwycięstwo do końca, a ostatni strzał na bramkę ze strony Başakşehiru został oddany w 52. minucie - kolejny sygnał ostrzegawczy dla Liverpoolu.
Według tureckiego dziennikarza Aliego Naci Küçüka, Victor Osimhen wynegocjował premię w wysokości 5 milionów euro (4,3 mln funtów) dla drużyny, jeśli wyeliminuje Liverpool.
- Po zwycięstwie Osimhen powiedział prezydentowi Dursunowi Özbekowi, który wszedł do szatni: jeśli awansujemy do następnej rundy, zróbmy premię w wysokości 5 milionów euro, a prezydent się zgodził - powiedział.
- Zarząd ustalił premię w wysokości 1,5 mln euro za derby z Beşiktaş i drużyna wygrała. Ustalono premię 2 mln euro za baraż z Juventusem i awansowali.
- Premia w wysokości około 750 tys. do 1 mln euro zostanie ogłoszona za mecz z Başakşehir [w sobotę]. Ile to daje łącznie? 9,5 mln euro.
- Prezydent, razem z Abdullahem Kavukcu, obiecał: pokonajcie Başakşehir, wyeliminujcie Liverpool, a cała pula premii będzie na waszym koncie pod koniec miesiąca.
Galatasaray nie będzie miał swoich kibiców na wyjazdowym meczu rewanżowym w Liverpoolu po brutalnych scenach podczas spotkania z Juventusem w zeszłym miesiącu.
Sankcja UEFA została zaskarżona przez turecki klub, ale apelacja została odrzucona. Dzięki temu Liverpool mógł sprzedać bilety na dolną część trybuny Anfield Road Stand, co oznacza, że stadion wypełni się wyłącznie kibicami gospodarzy.
Według czołowej włoskiej agencji informacyjnej ANSA, incydenty, które doprowadziły do zakazu, obejmowały około 400 ultrasów Galatasaray, którzy uszkodzili autobusy kursujące na stadion i próbowali starć się z kibicami gospodarzy przed obiektem.
Twierdzi się również, że blisko 50 kibiców wtargnęło na stadion po tym, jak odmówiono im zmiany nazwiska na biletach, zanim zostali wyprowadzeni przez służby.
W kierunku trybuny gospodarzy odpalono racę, która raniła ojca i córkę - oboje musieli trafić do szpitala na leczenie, a sprawca został zatrzymany po meczu.

Komentarze (0)