LIV
Liverpool
Premier League
09.05.2026
13:30
CHE
Chelsea
 
Osób online 684

Slot po meczu z Galatasaray


W środowy wieczór Liverpool pokonał Galatasaray 4:0 i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W rewanżowej rywalizacji z mistrzem Turcji na listę strzelców wpisali się Dominik Szoboszlai, Hugo Ekitike, Ryan Gravenberch i Mohamed Salah. Kolejnym rywalem The Reds będzie PSG. 

Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem Arne Slota. 

O występie Liverpoolu...

- Od samego początku do ostatniego gwizdka sędziego rozegraliśmy takie spotkanie, na które wszyscy liczyliśmy. Nie tylko my dzisiaj spisaliśmy się świetnie na boisku, ale również kibice na trybunach. Od pierwszych minut rywale próbowali strzelić szybkiego gola, zabrać nam tę energię i grać na czas. Kibice i piłkarze świetnie zareagowali na takie podejście Galaty, dbając o niesamowite widowisko. To był prawie perfekcyjny mecz w naszym wykonaniu - szczególnie w wykonaniu naszych kibiców. 

O trafieniu Salaha...

- To dobrze o nim świadczy, ponieważ znakomicie zareagował na niewykorzystany rzut karny tuż przed przerwą. Ta sytuacja w końcówce 1. połowy mogła być ciężka dla poszczególnych zawodników lub nawet całego zespołu, ale w drugiej odsłonie spotkania nie było widać śladu po niewykorzystanym rzucie karnym. W tym sezonie mieliśmy sporo meczów, w których rozgrywaliśmy jakościową pierwszą lub drugą połowę, a w kolejnej wyglądaliśmy słabo. Wówczas kreowaliśmy wiele okazji, ale niezmiennie je marnowaliśmy. Mo i drużyna wyszli na 2. połowę i zaczęli strzelać. Najpierw Mo popisał się znakomitą asystą do Hugo, a później uderzył w swoim stylu, podwyższając nasze prowadzenie. Salah strzelił mnóstwo goli w ten sposób na tym stadionie dla tego klubu, schodząc do środka i oddając strzał. To świadczy o jego sile mentalnej, ale również o determinacji całej drużyny. 

O kontuzji Salaha...

- Tak, to była kwestia urazu. Poprosił o zmianę ze względu na dolegliwości zdrowotne, a nie przez to, że uznał liczbę strzelonych goli za wystarczającą. Zobaczymy, czy będzie mógł zagrać w weekend. 

O ponownym spotkaniu z PSG w Lidze Mistrzów...

- Jeśli awansujesz do decydującej fazy Ligi Mistrzów, musisz zdawać sobie sprawę z jednej rzeczy: raczej spotkasz się z PSG. W ubiegłym sezonie mierzyliśmy się z nimi w 1/8 finału. Na wyjeździe mieliśmy bardzo trudny mecz. Na Anfield zagraliśmy znakomicie, ale przegraliśmy po karnych. Wiele razy mówiłem, że to była świetna rywalizacja, być może najlepsza w mojej karierze trenerskiej. Liverpool i Paryż cieszą się z gry w piłkę, przynosząc sporo rozrywki kibicom. Byliśmy jedynym zespołem, który doprowadził PSG do dogrywki, a potem do rzutów karnych. W tym sezonie udowadniają, że ponownie są na bardzo wysokim poziomie. 

- Dzisiaj pokazaliśmy światu, że możemy grać na najwyższych poziomie, jak to było w ubiegłym sezonie. Po tym występie w rewanżu z Galatą mamy więcej pewności siebie. Warto jednak podkreślić, że taki mecz ciężko będzie powtórzyć - zwłaszcza w europejskich pucharach. Dzisiaj wypracowaliśmy 5.02 xG , a rywal zaledwie 0.18. Nie sądzę, że możemy to powtórzyć jeszcze raz. 

O atmosferze...

- Niesamowita. Jak już mówiłem wiele razy, przegraliśmy z nimi dwukrotnie w tym sezonie przez to, że są świetnym zespołem, ale również przez pomoc ich kibiców, którzy byli bardzo głośni. Myślę, że dzisiaj Anfield stworzył jeszcze lepszą atmosferę. To było fantastyczne. Dzisiejsze trybuny przypomniały wszystkim, czym są magiczne europejskie wieczory na Anfield. Kibice i piłkarze działali wspólnie, wywierając na rywala presję. Ta kombinacja doskonale nam pomogła. Być może właśnie dlatego byłem dzisiaj nieco bardziej aktywny, bowiem czułem, że walczymy wszyscy razem. 

O wykorzystywaniu Salaha na pozycji zbliżonej do środka pola i co za tym stoi...

- Myślałem nie tylko o Mo, ale również o całym zespole. Zawsze starasz się przygotować drużynę tak, żeby było im łatwiej podczas meczu. Natomiast uważam, że dzisiaj kluczową rolę nie odegrała taktyka, lecz głównie praca, którą wykonali zawodnicy na boisku i niesamowite wsparcie kibiców. Oczywiście, taktyka może pomóc, ale ważniejsza jest pracowitość i intensywność. Wcześniej próbowaliśmy wykorzystać tę taktykę w wyjazdowych starciach z Eintrachtem Frankfurt i Interem Mediolan, ale w tym sezonie często przeszkadzały nam kontuzje. Nie mieliśmy piłkarza, którego moglibyśmy wystawić na tej pozycji, więc musieliśmy znaleźć inne rozwiązania. 

- Dzisiaj niestety nie było Joe Gomeza, który odgrywa ważną rolę w tej taktyce. Natomiast Curtis Jones wykonał kawał dobrej roboty, wchodząc z ławki w 2. połowie. Niestety, w tym sezonie jesteśmy przyzwyczajeni do sytuacji, w których znajdujemy niezłe ustawienie, ale wypada nam kluczowy zawodnik i musimy wymyśleć coś innego. Natomiast jest to nieodłączna część pracy trenera, więc nie mogę na to narzekać. 

O swojej energii na ławce rezerwowych...

- Myślę, że głównie to było przez więzi między piłkarzami i kibicami. Mam nadzieję, że fani byli bardziej skupieni na grze, aniżeli na moim zachowaniu na linii. Po prostu w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że w niektórych kwestiach miarka się przebrała. Próbujemy wykreować okazje, a ktoś leży na boisku przez pół godziny. Dlatego myślałem, że muszę coś z tym zrobić. 

- Wiele razy podbiegałem do czwartego sędziego i pytałem go, czy zdaje sobie sprawę, że oni grają na czas. W tym sezonie nigdy nie dostaliśmy wystarczającej liczby doliczonych minut, kiedy rywale próbowali grać na czas. Właśnie dlatego przed meczem powiedziałem kibicom, że musimy walczyć wszyscy razem, musimy stworzyć coś niesamowitego. To nie jest żadna taktyka, po prostu chcę, żeby takie moje działania pomogły nam w grze. Być może, muszę robić to częściej. Jednak liczę, że podejście sędziów po prostu się zmieni. 

O tym, czy ten mecz może być przełomowym w kontekście reszty sezonu...

- Tak, ale to nie jest takie proste, żeby dokładnie w ten sposób wyglądał każdy nasz mecz. Każdy rywal różni się swoją taktyką, swoim podejściem. Istnieje wiele faktorów, które mają ogromny wpływ na przebieg spotkań. W tym sezonie mieliśmy sporo sytuacji, kiedy piłkarze grając na Anfield notowali lepsze minuty, ale zazwyczaj to trwało przez 10 minut, po czym wracaliśmy do spokojniejszego tempa albo rywale strzelali bramkę. 

- Dzisiaj nie odpuściliśmy i graliśmy na najwyższych obrotach prawie przez cały mecz. Oczywiście, chcielibyśmy grać na takim poziomie za każdym razem. Niestety, mamy zaledwie dwa dni do kolejnego spotkania w Brighton, gramy wczesnym popołudniem. Dla mnie nie jest to możliwe, żebyśmy zagrali ponownie z taką intensywnością. W takich okolicznościach łatwo nabawić się urazu, ponieważ rozgrywamy bardzo dużo spotkań. Być może musimy dostać więcej odpoczynku, ale to jest rzadkość w tym sezonie. Brighton jest bardzo intensywnym zespołem, który da z siebie wszystko w najbliższą sobotę. Jednak nie można porównywać Brighton lub Tottenham do Galatasaray. Każdy mecz jest inny. Mam nadzieję, że coraz częściej będziemy dążyć do tego poziomu, który zaprezentowaliśmy dzisiaj i przyniesiemy naszym kibicom wiele radości grając w ten sposób. 

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (33)

radoLFC 19.03.2026 06:54 #
Podobało mi się jak w którymś momencie nasi złapali ten luz w rozgrywaniu i swobodnie operowali piłką, wybiegali sobie to wcześniej. To nie był Slotball to był Klopp heavy metal, nic się nie zmienia, licznik bije, jeszcze 11 meczów, raczej ciężko sobie wyobrazić że więcej i baj.
Redzik90 19.03.2026 07:58 #
On żyje w swoim świecie. Na Anfield z PSG zagraliśmy znakomicie? Gnietli nas niesamowicie i tylko dzięki Alissonowi przegraliśmy TYLKO 1-0 i doprowadziło to do karnych. A od pierwszego meczu z PSG ten zespół wpada w co raz większy marazm.
BigAnfield 19.03.2026 09:09 #
Gnietli nas w Paryżu. U nas mecz był wyrównany ze wskazaniem na nas. Ja tak pamiętam tamten dwumecz.
Piotrek 19.03.2026 09:16 #
początek meczu mieliśmy znakomity ale nie wykorzystaliśmy okazji i potem PSG strzeliło. w drugiej połowie też były szanse, ale z czasem nasi zaczęli tracić siły i to była męczarnia, by dotrwać do karnych
sebkac 19.03.2026 09:58 #
W Paryżu nie istnielismy natomiast u siebie byliśny lepsi
elnino8 19.03.2026 10:01 #
U siebie mielismy parę szans i Donnaruma im ratował dupę
Sherwood97 19.03.2026 09:03 #
Koledzy redzik i rado powiem tyle: #MuremZaArneSlotem
Redzik90 19.03.2026 09:59 #
Wdarł się bład kolego: #MuremZaNeptykiem
Sherwood97 19.03.2026 12:19 #
Ja wiem że masz ołtarzyk kloppa w pokoju
radoLFC 19.03.2026 13:20 #
Twój wybór, ja nie jestem masochistą.
Frog 19.03.2026 18:07 #
Kolego Sherwood nie myśl że się czepiam , ale zaraz połowa hejterow Cię zaszufladkuje jak mnie , po za tym nie ma się co tak radykalizować i walić muren za Slotem bo tu nie o to mi się wydaje chodzi , takie coś dzieli zwłaszcza tutaj jak Ci się niepodoba ten lament na tej stronie poprostu się wypowiedz , no chyba ze rzeczywiście tak to widzisz, to co innego masz do tego prawo
HUN 19.03.2026 09:18 #
A ja dodam że my mamy naprawdę dobrego trenera, nie przy linii bocznej tylko na boisku bo Szobo robi taką robotę że może być grającym trenerem.
Radek91 19.03.2026 09:25 #
Naturalnie, greenskeeperem też byłby świetnym
elnino8 19.03.2026 10:00 #
Ogólnie my mamy tyle jakości, że gdyby zawodnicy sami ze sobą ustalali taktykę przed meczem to lepiej by na tym wyszli.
Radek91 19.03.2026 10:28 #
To cóż takiego stoi na przeszkodzie, żeby sami ogarniali pewne rzeczy? Boją się, że ktoś na nich nakrzyczy, że strzelili bramkę inaczej niż było zaplanowane?

Mówiłem wielokrotnie, że piłkarze sami sobie nie pomagają, bo mają mocne alibi, że wszystko co złe to wiadomo czyja wina. Oni to tam tylko raz mogą, a raz nie muszą grać na swoim poziomie jak wczoraj.
Frog 19.03.2026 16:39 #
Dajcie zapalić tego waszego specjału chłopaki 😂😂😂 albo nie wystarczy że jeszcze raz przeczytam😂😂😂😂
Tommyy 19.03.2026 16:59 #
Frog odkrył palenie i pod każdym newsem go szuka... Jest jak jest z Tobą, ale te dwa przecinki byś wstawił i naprawdę byś urósł w wielu oczach ;)
Frog 19.03.2026 17:41 #
Chyba w oczach wielu panie perfekt 🤓 😜pozdrawiam , ale nie wiem czy chce się komuś przypodobać , a po za tym nie jestem jedyny na tej stronie który tak pisze , czuję się dyskryminowany 🤪 miłego dnia ludziska
Frog 19.03.2026 17:43 #
Tommy a zgodzisz się że rozkmina chłopaków jest zabawna chociaż ciut ciut
Tommyy 19.03.2026 18:07 #
@Frog, aż Ci przyznam, że Twoja wersja brzmi lepiej. A co do powyżej to zgadzam się z tym, że jakby chłopaki się dogadali to może by to wyglądało lepiej niż że Slotem
Frog 19.03.2026 20:21 #
No to spoko…chyba że wiedzą kiedy odpuścić bo ławki to za bardzo nie ma
szadol 19.03.2026 09:34 #
psg jak zwykle gdy przychodzi mecz z nami-lapie forme.
Radek91 19.03.2026 09:38 #
Ostatnie 4-5 dni pokazało jak wielki problem zawodnicy mają z zaangażowaniem w tym sezonie.

Ze Spurs - przeciętna/słaba gra do 65 minuty, a potem to już w ogóle wywalone jajca i tragiczna strata punktów
Wczoraj - gramy o awans do ćwierćfinału LM? A to pełna profeska, focus i lecimy z Turkami.

Nawet trybuny na nich nie działają zbytnio, bo oba mecze były u siebie.
Tommyy 19.03.2026 11:46 #
Mamy tyle jakości i potencjału, że fajnie jakby ktoś to wydobył.
Bo łysa menda w swojej najlepszej dyspozycji po prostu nie przeszkadza....
MaxPower 19.03.2026 17:41 #
Za Kloppa tak nie było. Nie chcę idealizować, nie zawsze było dobrze, ale mecze domowe były świętością. Drużyna miała wbitą do głów kulturę zapierdalania i była w tym celu odpowiednio przygotowana przez Kloppa i jego trenera od przygotowania fizycznego. Nawet jak brakowało jakości i umiejętności, to cechy wolicjonalne dojeżdżały praktycznie zawsze.

Slot jest trenerem mniej polegającym na aspektach wolicjonalnych i fizycznych, drużyna nie jest przygotowana do regularnego zapieprzania, a już na pewno nie do rozgrywania 2-3 meczów w ciągu 7 dni na takiej intensywności. Przez lata przywykliśmy do zupełnie innych standardów i powinniśmy do nich wrócić, a to wiążę się z koniecznością zmiany trenera i sztabu szkoleniowego.
Redzik90 19.03.2026 10:07 #
Szczerze mówiąc nie spodziewałem się innego wyniku niż ten z wczoraj. Galata jest zwyczajnie słaba. W tej edycji CL potrafili wygrać tylko 5 z 12 spotkań w tym 2 z nami u siebie, Juve i potężnymi Ajaxem oraz Bodo. Inny rezultat niż nasze pewne zwycięstwo na Anfield to byłby po prostu wstyd. Niech ten mecz nie zakłamuje Wam rzeczywistości. :)
Sherwood97 19.03.2026 13:25 #
Przecież Slot jest tak słaby że powinien z galata przegrać, On się do niczego nie nadaje mecz z PSG jest z góry przegrany bo slot jest na ławce. Po co w ogóle grać skoro już przegramy oddajmy walkowera, z galata też powinien być walkower bo u slota na pewno przegramy tak samo jak "na pewno" przegramy z PSG.
Redzik90 19.03.2026 14:31 #
Oczywiście, że jest słaby. I to okrutnie.
Sherwood97 19.03.2026 17:48 #
Grałeś kiedyś w piłkę ?
WojtekYNWA 19.03.2026 13:41 #
Nie co tu w nich się przestawiło ale grali jak za czasów Kloppa, intensywność i ten luz w rozgrywaniu
ynwa19 19.03.2026 14:05 #
Usmiech na twarzy Slota,moze jednak zapelni sie gablota !? ;)
PabloAimar21 19.03.2026 19:51 #
Twoje wypowiedzi są zatrważająco żenujące.
użytkownik zablokowany 19.03.2026 15:49 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
czarus142 19.03.2026 16:03 #
Pewne zwycięstwo z Galata nie może przesłonić dramatu trwającego od roku. Mam przeczucie, że z PSG również zawodnicy wespną się na wyżyny swoich możliwości i będzie to wyrównany dwumecz. Nie zmienia to faktu, że Slota trzeba pożegnać.

Pozostałe aktualności

Jones może odejść do Interu (1)
06.05.2026 23:23, Vladyslav_1906, thisisanfield.com
Owen: Bowen powinien zastąpić Salaha (8)
06.05.2026 21:48, Wiktoria18, Liverpool Echo
Fakty i statystyki przed meczem z The Blues (0)
06.05.2026 19:24, Ad9am_, liverpoolfc.com
Salah: Bez nich byśmy nic nie wygrali (1)
06.05.2026 19:15, Shaay, thisisanfield.com
Nieobecni na dzisiejszym treningu (0)
06.05.2026 19:13, BarryAllen, Sky Sports
Klub nie planuje sprzedaży Gakpo (18)
06.05.2026 12:57, GingerElf, thisisanfield.com
Darwin Núñez opuści latem ligę saudyjską (3)
06.05.2026 12:51, AirCanada, thisisanfield.com