Milos Kerkez: Wykonaliśmy plan
Milos Kerkez jest kolejnym piłkarzem Liverpoolu, który wypowiedział się na temat wczorajszego zwycięstwa z Galatasaray. Węgier pochwalił występ swojego kolegi z reprezentacji, a także mentalność i zaangażowanie całego zespołu.
Czy to najlepszy występ w tym sezonie?
- Tak to na chwilę obecną wygląda. Mentalność i energia była dziś niesamowita w każdym z nas. Lepiej zbieraliśmy drugie piłki, radziliśmy sobie z pojedynkami i szybciej atakowaliśmy.
O tym, że Liverpool nie dał Galatasaray zbyt wiele przestrzeni na wejście w mecz:
- Przejmowaliśmy dużo drugich piłek i od razu przechodziliśmy do ataku. Było też dużo wślizgów. Kibice się wtedy rozkręcali, a nas to dodatkowo nakręcało. Do tej pory nie miałem tego doświadczenia europejskiej nocy na Anfield, więc to było dla mnie wyjątkowe spotkanie. Jestem dumny z całej drużyny.
O tym jak piłkarze wciągnęli trybuny w ten mecz:
- Było świetnie. Jak wspomniałem, każdy odbiór piłki, każdy pojedynek, druga piłka, szybki atak... to wszystko było w niewiarygodny sposób nakręcane przez fanów. Nigdy wcześniej tego nie czułem, dostąpić takiego wieczoru w Lidze Mistrzów na Anfield... Jestem za to naprawdę wdzięczny.
O ilości szans i możliwości strzelenia więcej goli:
- Oczywiście mieliśmy dużo okazji na podwyższenie wyniku. Rzut karny był najlepszą z nich, ale też kilka akcji Floriana Wirtza. Lecz spisaliśmy się również dobrze w obronie, nie daliśmy rywalom miejsca na jakąkolwiek akcję. W drugiej połowie nie zatrzymywaliśmy się, tworzyliśmy sytuację za sytuacją. Wykonaliśmy plan perfekcyjnie. To była świetna noc.
O występie Szoboszlaia:
- Jest absolutnie najlepszy. Jest pewny siebie i daje bardzo dużo drużynie. Widać to kiedy biega, kiedy rusza do pressingu. Zabiera ze sobą całą drużynę. Mam nadzieję, że będzie w stanie kontynuować świetną formę. Teraz czas na Brighton.
O rywalizacji z PSG w ćwierćfinale Ligi Mistrzów:
- Są mistrzami, wygrali te rozgrywki w zeszłym roku. Wyczekujemy tego wyzwania, ale obecnie skupiamy się już na Brighton. Potrzebujemy kompletować punkty w lidze, więc nie możemy zbyt daleko wybiegać myślami w przyszłość.
O finale Ligi Mistrzów w Budapeszcie:
- Rozmawiamy o tym, zobaczymy co się wydarzy. Awans do finału i gra w stolicy mojego i Dominika kraju byłoby czymś dla nas wyjątkowym. Myślę, że najlepsze podejście to po prostu skupienie się na najbliższym meczu. Potem na kolejnym. Z taką mentalnością i energią jak dzisiaj jesteśmy drużyną naprawdę trudną do pokonania. Oczywiście gra w finale w Budapeszcie byłaby niesamowita, prawda?

Komentarze (0)