Noa Lang z przeszedł operację
Noa Lang z Galatasaray przeszedł w Liverpoolu operację prawego kciuka, którego doznał w wyniku zderzenia z bandami reklamowymi na Anfield.
Reprezentant Holandii osunął się na bandę w końcowej fazie meczu przegranego przez turecki klub w Lidze Mistrzów 4:0 (4:1 w dwumeczu) i musiał zostać zniesiony na noszach po sześciominutowej przerwie. 26-letni Lang odczuwał silny ból, a czubek jego kciuka wydawał się częściowo odcięty.
Galatasaray potwierdził w czwartek rano w oświadczeniu, że napastnik doznał „poważnego skaleczenia” i przejdzie operację pod okiem swojego zespołu medycznego, zanim opuści miasto. Lang opublikował później w mediach społecznościowych wpis, że „operacja przebiegła pomyślnie”, dodając, że „g*wno się zdarza”.
Liverpool FC zamierza zbadać dokładnie, co wydarzyło się podczas incydentu, który spowodował uraz, i życzy Langowi pełnego i szybkiego powrotu do zdrowia.
- To bardzo poważny uraz, ale nie ma nic wspólnego ze stadionem, to po prostu wypadek - powiedział po meczu kapitan Liverpoolu i kolega z reprezentacji Holandii, Virgil van Dijk.
- Rozmawiałem z nim i mam nadzieję, że wróci na boisko jak najszybciej, bo potrzebujemy go, jeśli ma dołączyć do reprezentacji w przyszłym tygodniu.
Galatasaray potwierdził, że Victor Osimhen doznał złamania prawej ręki po zderzeniu w pierwszej połowie i może również przejść operację. Nigeryjski napastnik został zdjęty z boiska w przerwie i zastąpiony przez Leroya Sane. Klub poinformował, że przeprowadzi dalsze badania przed ewentualną decyzją o operacji.
Lang regularnie pojawia się w wyjściowym składzie Galatasaray od czasu wypożyczenia z Napoli w styczniu. Pomimo tego, że 11 z 18 występów w Serie A było wynikiem wejścia z ławki rezerwowych, zagrał również w dwóch meczach eliminacyjnych Holandii do Mistrzostw Świata w zeszłym roku.
27-letni Osimhen strzelił 19 goli we wszystkich rozgrywkach w 29 występach dla Galatasaray w tym sezonie.

Komentarze (7)
Zderzenie Ibu z Osimhenem nie wyglądało jakoś groźnie, zahaczyli się rękami. Ibu to kolos, ale żeby aż złamać przeciwnikowi w takim w sumie niegroźnym starciu rękę... nie dziwię sie, że VO wyglądał jak cień piłkarza na boisku.