FSG wstrzymuje plany odnośnie kupna kolejnego klubu
Amerykańscy właściciele Liverpoolu, Fenway Sports Group (FSG), wstrzymali plany zakupu drugiego klubu piłkarskiego.
FSG ogłosiło zamiar stworzenia struktury multi-club ownership (MCO) w 2024 roku, gdy ponownie zatrudniło Michaela Edwardsa na stanowisku CEO ds. futbolu.
Przeprowadzono szczegółową analizę około 25 klubów, koncentrując się głównie na Hiszpanii, Portugalii i Francji. FSG badało możliwość przejęcia francuskiego Bordeaux oraz hiszpańskich Malagi i Getafe, jednak ostatecznie zrezygnowało z tych opcji.
The Athletic ujawniło również, że na początku 2025 roku FSG rozważało zakup mniejszościowego pakietu udziałów (poniżej 30 procent) w Monaco wraz z inną grupą właścicielską, lecz i ten projekt nie doczekał się realizacji.
Wysoko postawione źródła zbliżone do sprawy potwierdziły, że plany stworzenia MCO zostały porzucone i na ten moment nie ma perspektyw ich wznowienia.
Gdy Edwards, który opuścił stanowisko dyrektora sportowego Liverpoolu w 2022 roku, wrócił do FSG dwa lata później, prezydent Mike Gordon informował pracowników w e-mailu, że plany zakupu kolejnego klubu są już w toku.
– Aby pozostać konkurencyjnymi, musimy wykorzystać każdą dostępną drogę do zyskania przewagi. W tym celu Michael użyje wszystkich narzędzi, jakimi dysponuje, i już wskazał przejęcie kolejnego klubu jako jeden z kierunków, który wzmocni naszą działalność i napędzi nasze sportowe ambicje – pisał Gordon.
Edwards również wskazywał, że zaangażowanie w zakup i nadzorowanie dodatkowego klubu było jednym z kluczowych powodów jego powrotu.
FSG, które jest właścicielem Liverpoolu od 2010 roku, posiada w swoim portfolio także inne zespoły sportowe: Boston Red Sox z MLB, RFK Racing z NASCAR, Boston Common Golf w lidze TGL oraz Pittsburgh Penguins z NHL.
Grupa osiągnęła już porozumienie w sprawie sprzedaży Penguins rodzinie Hoffmannów z Chicago za około 1,7 miliarda dolarów (1,27 mld funtów), jednak transakcja wciąż czeka na zatwierdzenie przez władze NHL.
Długo spodziewano się również, że FSG wesprze finansowo gwiazdę NBA, LeBrona Jamesa, w jego staraniach o stworzenie nowej franczyzy w Las Vegas, jednak The Athletic poinformowało, że grupa nie jest zainteresowana tą inwestycją ze względu na wysokie koszty.
FSG odmówiło komentarza w tej sprawie.
Dlaczego FSG porzuciło plany MCO?
Simon Van Kerckhoven, były konsultant City Football Group, wskazuje cztery główne powody.
– Po pierwsze, widać wyraźną ostrożność w podejmowaniu ryzyka. Wiemy, że FSG analizowało kilka klubów, ale coś ostatecznie ich zniechęciło. Nie wiemy, czy chodziło o strukturę zadłużenia, prognozy przychodów czy inne czynniki – wiemy tylko, że nie zdecydowali się na finalny krok.
– Po drugie, problemem może być tempo podejmowania decyzji. Najlepszy moment na zakup klubu przypada między styczniem a majem, kiedy wiadomo już, czy zespół awansuje, spadnie lub zakwalifikuje się do pucharów. Trzeba działać szybko, a mam wrażenie, że FSG potrzebuje na decyzje więcej czasu.
– Po trzecie, entuzjazm wokół modelu MCO nieco osłabł. Nadal jest stosowany, ale największy boom już minął, głównie przez problemy grup 777 i Eagle Football Group, które podważyły jego wiarygodność.
– Ostatni powód to brak jasnej wizji. FSG nigdy nie określiło, czym dokładnie miałby być ich model MCO. Czy chodzi o hub rozwojowy? Dostęp do nowych rynków, jak w przypadku Red Bulla? Miejsce dla wypożyczanych zawodników? A może po prostu dywersyfikację inwestycji? Tego do dziś nie wiadomo.

Komentarze (8)
I o jakiej obietnicy piszesz?