Kerkez po meczu z Brighton
Milos Kerkez nie krył głębokiego rozczarowania po tym, jak Liverpool nie zdołał zaprezentować oczekiwanego występu w sobotnim meczu Premier League z Brighton & Hove Albion.
Dwa gole Danny'ego Welbecka pogrążyły The Reds 1:2. Goście nie byli w stanie pójść za ciosem po obiecującym zwycięstwie nad Galatasaray w Lidze Mistrzów w środku tygodnia.
Kerkez doprowadził co prawda na Amex Stadium do wyrównania po otwierającym trafieniu Welbecka z 14. minuty, ale w drugiej połowie przyjezdni nie zdołali odpowiedzieć ponownie.
- Myślę, że rywal zagrał dobrze, miał więcej okazji - przyznał lewy obrońca w rozmowie z liverpoolfc.com. - Uważam, że nie stworzyliśmy tyle, ile chcieliśmy, i to był trudny dzień - zdecydowanie.
- Widać było, że niektórzy z nas byli może też trochę zmęczeni. Oni zagrali dobrze, więc trzeba im to oddać.
Odnosząc się do krótkiej przerwy między meczami, Kerkez mówił: - Nie lubię takiego tłumaczenia. Wiemy, gdzie jesteśmy w tabeli Premier League i wiemy, że musimy naciskać.
- To oczywiście może być pewna przewaga, ale i tak jesteśmy rozczarowani, bardzo rozczarowani, że nie mogliśmy dziś wygrać.
Kerkez wyrównał około 30. minuty po chwili błyskotliwej inwencji.
Lewis Dunk próbował zagrać długą piłkę głową z powrotem do Barta Verbruggena, a zawodnik The Reds podążył za instynktem, przechwycił podanie i przerzucił piłkę nad bramkarzem.
- Piłka wróciła do Giorgiego Mamardashviliego, a ja pobiegłem. Wiem, że Dunk lubi odgrywać piłki do bramkarza klatką piersiową albo głową, więc pomyślałem, że pobiegnę dalej - wspominał 22-latek.
- Odegrał ją, a wykończenie było niczego sobie. Ale kiedy nie wychodzisz z trzema punktami, to tak naprawdę nie ma znaczenia.
Porażka na południowym wybrzeżu była ostatnim meczem Liverpoolu przed przerwą reprezentacyjną.
Rozgrywki wznowi ćwierćfinał FA Cup z Manchesterem City 4. kwietnia, a Kerkez wierzy, że w sezonie wciąż wiele pozostaje w grze.
- Zaraz po przerwie mamy City w FA Cup, potem wielkie mecze z PSG - bardzo dla nas ważne - a pomiędzy nimi Fulham.
- Więc wszystkie te mecze będą niesłychanie istotne i musimy wrócić w pełni formy i gotowości - zakończył reprezentant Węgier.

Komentarze (0)