MCI
Manchester City
FA Cup
04.04.2026
13:45
LIV
Liverpool
 
Osób online 1858

Virgil van Dijk może pobić kolejny rekord


Virgil van Dijk jest na dobrej drodze do przekroczenia swojego rekordu minut spędzonych na boisku w barwach Liverpoolu w jednym sezonie, co świadczy o jego osobistym sukcesie, ale także o problemach w klubie.

Jednym z największych atutów piłkarza jest dostępność. Van Dijk ma jej pod dostatkiem.

Z wyjątkiem sezonu zakończonego przedwcześnie z powodu kontuzji więzadła krzyżowego przedniego (2020/21), kapitan Liverpoolu opuścił zaledwie 55 z 411 meczów klubu od czasu dołączenia do klubu w styczniu 2018 roku.

Świadectwem jego profesjonalizmu i jakości jest to, że nie tylko gra w kolejnych meczach, ale także utrzymuje wysoki poziom gry, pomimo gry wieku 34 lat.

Choć imponujący jest fakt, że Holender wystąpił w 32 kolejnych meczach Liverpoolu we wszystkich rozgrywkach, o jeden mniej niż rekord Jamiego Carraghera ustanowiony w latach 2009-2010, to jednak ryzyko jest większe.

Statystyki Virgila van Dijka: Pobijanie rekordu minut

Van Dijk z pewnością pobije, a następnie podbije rekord Carraghera, o ile podczas przerwy na mecze międzynarodowe nie dozna kontuzji. ​​Może nawet zagrać w pierwszym składzie co najmniej 10 kolejnych meczów z rzędu.

Jeśli mu się to uda, Van Dijk z łatwością rozegra najwięcej minut w jednym sezonie dla klubu, przekraczając swój obecny rekord 4620 minut, osiągnięty w pierwszym sezonie po operacji więzadła krzyżowego przedniego w sezonie 2021/22.

To bez wątpienia imponujące, jak konsekwentny i niezawodny był numer 4 w całej swojej karierze na Anfield, a to zasługa jego niezachwianego profesjonalizmu.

- Oczywiście utrzymanie formy jest bardzo ważne w moim życiu, a żeby to osiągnąć, trzeba się dobrze odżywiać i dobrze wypoczywać – powiedział Rio Ferdinandowi w 2024 roku.

- Mam wokół siebie mały zespół, który dba o to, żeby tak było. Myślę, że jeśli chcesz utrzymać się na szczycie, to jest to zdecydowanie priorytetem.

-Szef kuchni, trener fitness oczywiście, masaże, zabiegi – to są w zasadzie najważniejsze rzeczy - mówił tym, jak wygląda jego drużyna.

Van Dijk jest wierny swojej rutynie, niezależnie od harmonogramu wyjazdów Liverpoolu, a medytacja, ćwiczenia oddechowe, kąpiele lodowe, wizyty w saunie i pływanie są jego nawykiem.

To gwarantuje, że jego nazwisko będzie wielokrotnie wymieniane w pierwszym składzie w tym samym tygodniu, ale pod okiem Arne Slota nastąpiła zauważalna zmiana.

W ostatnich trzech sezonach Jürgena Kloppa Van Dijk pauzował łącznie 33 mecze, z czego tylko 13 z powodu kontuzji, choroby lub zawieszenia, a konieczność zapewnienia Holendrowi odpoczynku była dla Niemca priorytetem.

Pod wodzą Slota Van Dijk nie zagrał jednak tylko w dziewięciu ze 103 meczów The Reds, rozgrywając łącznie 8478 minut z możliwych 9300 we wszystkich rozgrywkach.

To odpowiada 91,2% okresu gry Holendra na Anfield.

Poleganie na Van Dijku jest przewidywalne i zrozumiałe, ale uwypukla ono braki w składzie Liverpoolu i ryzyko podejmowane przez klub.

Liverpool planuje życie po Van Dijku: Następcy i głębia składu

Slot miał ograniczone możliwości, gdy pojawiały się okazje do odpoczynku Van Dijka, z powodu kontuzji Giovanniego Leoniego, Conora Bradleya, Joe Gomeza i Jeremiego Frimponga przez cały sezon.

W środku obrony polegał na Van Dijku i Ibrahimie Konate, który również nie opuścił żadnego meczu z powodu kontuzji w tym sezonie, podczas gdy Gomez był pod opieką trenerską ze względu na kontuzje i problemy z pozycją prawego obrońcy.

Z powodu konieczności rotacji Andy'ego Robertsona z Milosem Kerkezem, braku zaufania do młodych zawodników klubu w wyjściowym składzie i braku możliwości pozyskania kolejnego środkowego obrońcy latem lub w styczniu, Van Dijk pozostał w jedenastce nawet przeciwko Barnsley z League One.

Ostatni raz 34-latek całkowicie odpoczywał w przegranym 0:3 meczu Pucharu Ligi Angielskiej z Crystal Palace 29 października, prawie pięć miesięcy temu.

Jako najstarszy członek kadry Liverpoolu, budzi obawy o zwiększone ryzyko kontuzji i błędów spowodowanych zmęczeniem, biorąc pod uwagę jego rolę w wyjściowym składzie Holandii.

Wskazuje to na luki w planowaniu składu Liverpoolu i potrzebę poszerzenia kręgu zaufania Slota, nawet jeśli sukcesy w zakresie sprawności fizycznej numer 4 będą kontynuowane.

Trener Liverpoolu w zeszłym miesiącu wysoko ocenił kondycję Van Dijka, sugerując, że jeżeli tak dalej pójdzie to może to doprowadzić do kolejnego przedłużenia kontraktu, dalej niż 2027 rok, i ocenił potencjalnego następcę Jeremy'ego Jacqueta.

- Zdajemy sobie sprawę, że Virgil nie będzie grał w tym klubie przez kolejne 10 lat – powiedział trener.

- Ale ma jeszcze półtoraroczny kontrakt, więc zostanie z nami przez ten okres, a może nawet dłużej, jeśli utrzyma obecną formę.

- Ponieważ mówiłem to już wcześniej, jakim komplementem dla niego w jego wieku jest grać co trzy dni, nie tylko dla naszego klubu, ale i dla swojego kraju, już od siedmiu czy ośmiu miesięcy.

- Więc tak, mam nadzieję, że utrzyma formę przez wiele lat.

- Ale ten klub, nie jesteśmy głupi, wiemy, że gdzieś w nadchodzących latach klub będzie miał szansę na życie bez Virgila.

Mamy nadzieję, że Jacquet i Leoni będą przyszłością Liverpoolu w środkowej obronie w średniej i długiej perspektywie, ale zależność od Van Dijka jeszcze nie osłabła.

Ostatecznie Liverpool znalazł się w trudnej sytuacji, potrzebując Van Dijka na boisku, aby zwiększyć swoje szanse na zwycięstwo, i jednocześnie starając się znaleźć równowagę między jego długoterminową sprawnością a nauką gry bez niego.

Latem skończy 35 lat, ​​zagra na Mistrzostwach Świata i zbliża się do rekordu minut w karierze na Anfield, co świadczy o jego niesamowitej wytrzymałości, ale także przypomina o pozycji, którą klub zaniedbał.

Jak wielokrotnie powtarzał Van Dijk, piłkarze nie są robotami, a to oznacza, że ​​wszyscy od czasu do czasu potrzebują odpoczynku – nawet maszyna, jaką jest kapitan Liverpoolu.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności