Owen: Nie oczekujcie cudu
Alexander Isak jest coraz bliżej powrotu do pełnej sprawności po prawie czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Jednak jeden z byłych napastników The Reds powiedział, że kibice mogą musieć nieco ograniczyć swoje oczekiwania.
Michael Owen zaapelował do kibiców Liverpoolu, aby nie „oczekiwali cudów” po powrocie Isaka po kontuzji w przyszłym miesiącu i ostrzegł, że fani mogą nie zobaczyć najlepszych efektów rekordowego transferu klubu aż do przyszłego sezonu.
Arne Slot potwierdził w zeszłym tygodniu, że Isak weźmie udział w dwóch meczach Ligi Mistrzów przeciwko Paris Saint-Germain 8 i 14 kwietnia, ale stwierdził, że nie spodziewa się, aby wystąpił w przyszłym tygodniu w meczu z Manchesterem City, który będzie pierwszym meczem po przerwie na mecze międzynarodowe.
Szwed nie wystąpił od grudnia z powodu złamania nogi, którego doznał po mocnym starciu Micky'ego van de Vena z Tottenhamu. Były piłkarz Newcastle, którego w zeszłym tygodniu zauważono biegnącego w AXA Training Centre, ma trudny pierwszy sezon na Anfield z powodu różnych problemów ze sprawnością fizyczną.
Biorąc pod uwagę rekordową kwotę transferu i wcześniejsze sukcesy strzeleckie w barwach Srok, kibice z niecierpliwością oczekują jego powrotu, zwłaszcza że sezon wkracza w decydujący moment, jednak Owen apeluje o zachowanie realizmu.
- Proszę nie oczekiwać cudów od razu – powiedział były napastnik. - Doświadczenie mówi, że powrót po długiej kontuzji jest trudny; utrzymanie kondycji i gotowości do gry w tempie Premier League i Ligi Mistrzów jest trudne.
Isak grał naprawdę dobrze przed kontuzją, a jego ostatnim kontaktem z piłką był gol dla Liverpoolu na wyjeździe ze Spurs, gdzie prezentował się naprawdę dobrze.
- Jestem przekonany, że wróci silny, ale to wymaga czasu; podczas powrotu można nabawić się drobnych kontuzji. Dlatego tak ważne jest, aby był pod dobrą opieką, bo to ogromny talent.
- Mam nadzieję, że wróci i będzie strzelał gole, nie mam wątpliwości, że jest do tego zdolny, ale nie należy wywierać na niego zbyt dużej presji, ponieważ długi rozbrat z piłką może być trudny.
- Najlepiej żeby do końca sezonu wrócił do formy i żeby był gotowy do gry na początku następnego.
Isak zdobył zaledwie trzy gole w 16 meczach w tej kampanii.
Jego nieobecność pogłębiła kontuzja Hugo Ekitike w sobotę, co oznaczało, że The Reds rozegrali prawie cały mecz z Brighton bez zawodnika z numerem 9.
Uraz reprezentanta Szwecji sprawił, że nie znalazł się on w składzie Grahama Pottera na marcowe baraże o Mistrzostwo Świata.

Komentarze (3)
Jakiś szmatławiec pisał, że Isak chciałby się zastanowić nad Barcą w lato. Niby durna plotka, ale jakoś zdążyłem sobie wyobrazić zostanie największą piłkarską szmatą w historii w jego wypadku.