Carra: Salah jednym z najlepszych obcokrajowców w historii Premier League
Wczoraj wieczorem w mediach pojawił się oficjalny komunikat Liverpoolu i Mo Salaha, według którego reprezentant Egiptu odejdzie z klubu po zakończeniu sezonu.
W trakcie dziewięciu lat na Anfield Salah wygrał wszystkie najważniejsze trofea. Jamie Carragher uważa, że to odejście charakteryzują koniec niesamowitej epoki. Rok temu z Premier League pożegnał się Kevin De Bruyne, który zamienił Manchester City na Napoli.
Od transferu Salaha z Romy do Liverpoolu w 2017 roku, żaden inny piłkarz w Premier League nie zdobył więcej bramek i nie zaliczył więcej asyst niż Mo (189+92). Karierę Salaha w Liverpoolu skomentował Carragher w The Daily Telegraph.
- Wśród najlepszych zagranicznych zawodników w Premier League, tylko Thierry Henry był lepszy od Salaha pod względem wyników i regularności. Sporo osób może powiedzieć, że przez wiele lat mieliśmy Cristiano Ronaldo, Edena Hazarda, Gianfranco Zolę, Dennisa Bergkampa czy Erica Cantonę. Natomiast żaden z nich nie notował tak znakomitych liczb regularnie co sezon, jak to robił Mo.
- Ronaldo w United miał świetne występy, lecz jego najlepszy czas to lata w Realu Madryt. Salah był o wiele lepszy od Ronaldo, jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko i wyłącznie występy w Premier League. W jedenastce wszech czasów Premier League, Salah na pewno znalazłby się w linii ofensywnej obok Henry'ego i Ronaldo.
Salah odchodzi z Liverpoolu jako trzeci najlepszy strzelec w historii klubu. Przed reprezentantem Egiptu w tej kwalifikacji znaleźli się tylko Ian Rush i Roger Hunt. Mo dwukrotnie został mistrzem Anglii, wygrał Ligę Mistrzów, Puchar Anglii i Puchar Ligi.
- Tak naprawdę byłem w stanie docenić Salaha nie tak dawno temu. Kilka dni temu Liverpool poprosił mnie o ułożenie listy dziesięciu najlepszych piłkarzy w historii klubu. Oczywistym wyborem byli Steven Gerrard, Sir Kenny Dalglish, Graeme Souness, John Barnes i Ian Rush. Kolejnym wyborem do tej listy był Salah. Również znalazł się w gronie piłkarzy, od razu chciałem zobaczyć na tej liście.
Salah był ważnym elementem w układance Jürgena Kloppa, zwłaszcza w jego ofensywnym trio grając obok Sadio Mane i Roberto Firmino. Klopp został trenerem Liverpoolu w 2015 roku po zwolnieniu Brendana Rodgersa. Z kolei Salah dołączył do The Reds w 2017 roku i w swoim pierwszym sezonie na Anfield został królem strzelców Premier League zdobywając 32 gole.
Salah wygrał wszystkie najważniejsze tytuły pod wodzą Kloppa. Według Carraghera, Salah i Klopp zawsze będą synonimami tej ery Liverpoolu.
- Jeśli Klopp był charyzmatycznym wizjonerem i reżyserem tej drużyny, Salah był jego największą inspiracją. Jego bramki dawały Liverpoolu coś więcej i pomagały osiągać niesamowite rzeczy. Grając razem z Mane i Firmino, Salah był ważną postacią jednego z najgroźniejszego trio w historii Premier League.
- Oprócz jego skuteczności, w kontekście Salaha warto pamiętąć o kolejnym bardzo ważnym czynniku. Jego fantastyczna dostępność i gotowość do grania. W trakcie dziewięciu sezonów na najwyższym poziomie, Mo rozegrał 435 spotkań, co daje średnią na poziomie 48 meczów rocznie. To świadczy o jego fantastycznej fizycznej i mentalnej formie, ponieważ zawsze był gotowy do intensywności, którą narzucał jego zespół.
- Nic nie imponuje mi bardziej niż zawodnicy światowej klasy, którzy nigdy nie chcą odpuścić meczu. W przypadku Salaha każdy zdaje sobie sprawę, jak bardzo cierpiał, kiedy nie był w stanie wybiec na boisko. Podajcie mi chociażby jednego topowego piłkarza, który zawsze dążył do rozegrania jak największej liczby minut. Jego żądza sukcesu i wytrwałość są prawdziwą oznaką wielkości.
Ostatni występ Salaha na Anfield odbędzie się 24 maja podczas domowego starcia z Brentfordem. Jednak Carragher chciałby, żeby pożegnanie Salaha z kibicami Liverpoolu odbyło się w innym miejscu, bowiem The Reds wciąż walczą w Lidze Mistrzów, gdzie w ćwierćfinale zmierzą się z PSG.
- Każdy kibic Liverpoolu ma w świadomości coś lepszego i bardziej emocjonującego. Znając Salaha, jego waleczność i wielkość, chciałby pożegnać się z fanami tydzień później: wygrywając Ligę Mistrzów w Budapeszcie. Nie wykluczajmy najlepszego możliwego pożegnania - podsumował Carragher.

Komentarze (0)