Jak zakończył się romans Salaha z Liverpoolem
Wzruszony Mohamed Salah stał przed The Kop, unosząc lewą rękę w geście podziękowania. Prawą ręką chwycił herb klubu na koszulce.
To był kolejny wyjątkowy kamień milowy w jego błyskotliwej karierze w Liverpoolu. Egipcjanin został pierwszym afrykańskim piłkarzem, który strzelił 50 goli w Lidze Mistrzów.
Ale coś innego szarpało za serce Salaha, gdy 18 marca świętował zwycięstwo 4:0 nad Galatasaray, dające ćwierćfinał z obrońcami tytułu, Paris Saint-Germain.
Salah wiedział, że opuści Liverpool po zakończeniu sezonu i że to jego ostatni występ na Anfield, zanim wiadomość ta ujrzy światło dzienne. Po kilku tygodniach rozmów za kulisami, klub i przedstawiciel piłkarza, Ramy Abbas, osiągnęli już porozumienie, skutecznie anulując ostatnie 12 miesięcy dwuletniego przedłużenia kontraktu, które Salah podpisał w kwietniu ubiegłego roku.
Oznacza to, że legendarny zawodnik Liverpoolu, który strzelił 255 goli w 435 meczach od czasu przybycia z Romy za 43,9 miliona funtów (59 milionów dolarów) w lipcu 2017 roku, będzie tego lata wolnym agentem. W maju na Anfield odbędzie się emocjonujące pożegnanie jednego z najlepszych piłkarzy w znakomitej historii Liverpoolu.
Salah był zdeterminowany, aby utrzymać tę wiadomość w tajemnicy aż do przerwy na mecze międzynarodowe, aby upewnić się, że nie dojdzie do żadnych zakłóceń w pracy zespołu podczas kluczowej serii spotkań. Ogłoszenie we wtorek wieczorem zostało starannie zaplanowane – Salah opublikował film na swoich platformach społecznościowych, a następnie klub wydał oficjalne oświadczenie na swojej stronie internetowej.
– Niestety, nadszedł ten dzień – powiedział Salah. – To pierwsza część mojego pożegnania. Opuszczam Liverpool wraz z końcem sezonu.
Dwuminutowy film, na którym Salah przemawia przed wypełnioną po brzegi gablotą z trofeami w swoim domu w Cheshire, nie był oficjalną produkcją LFCTV; piłkarz zdecydował się na samodzielne wykonanie tej części. W ciągu 48 godzin film został wyświetlony ponad 31 milionów razy tylko na platformie X.
Obóz Salaha rozpoczął rozmowy pod koniec burzliwego sezonu, w którym 33-latek znacznie stracił na skuteczności. Jego przyszłość w klubie była już kwestionowana przez wybuch złości po meczu z Leeds United w grudniu, kiedy to stwierdził, że jego relacje ze Slotem załamały się po odstawieniu go od pierwszego składu.
W końcu zawarto rozejm i Salah odzyskał miejsce w podstawowym składzie po powrocie z Pucharu Narodów Afryki pod koniec stycznia. Nadal jednak prezentował nierówną formę, a perspektywa pozostania w klubie z jeszcze bardziej ograniczoną rolą w przyszłym sezonie była dla niego nie do przyjęcia.
Rozmowy prowadził dyrektor sportowy Richard Hughes, a amerykańscy właściciele, Fenway Sports Group (FSG), podpisali zawartą umowę. Wysoko postawieni działacze z Anfield uważają, że jednym z powodów, dla których dostępność Salaha w ciągu ostatnich dziewięciu lat była tak imponująca, jest jego elitarna mentalność i paląca chęć gry w każdym meczu. Od zawsze wiadomo było, że nie jest możliwe trzymanie go w kadrze w roli zmiennika, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego status najlepiej opłacanego zawodnika w klubie, z podstawową pensją wynoszącą około 400 000 funtów tygodniowo plus znaczne premie.
Źródła zaznajomione z procesem – wypowiadające się anonimowo w celu ochrony swoich stanowisk (podobnie jak wszystkie osoby, z którymi skontaktowano się w związku z tym artykułem) – określiły wynik negocjacji jako „rozsądny i korzystny dla obu stron”.
Pozwolenie zawodnikowi na odejście jako wolny transfer, zamiast oczekiwania na zapłatę, było przedmiotem debaty wśród kibiców, ale biorąc pod uwagę wymagania finansowe Salaha, uznano za mało prawdopodobne, aby potencjalny nabywca był skłonny przeznaczyć podobną kwotę za zawodnika, który w czerwcu kończy 34 lata. Od czasu odrzucenia oferty 150 milionów funtów złożonej przez Al Ittihad we wrześniu 2023 roku, w Liverpoolu od dawna spodziewano się, że nie nie zarobią na odejściu Salaha.
FSG wykazało się również dobrą wolą, zgadzając się na rezygnację z ostatniego roku jego kontraktu, ze względu na wkład Salaha w ciągu ostatnich dziewięciu lat w klubie.
W ten sposób Liverpool ma jasność sytuacji i czas na odpowiednie zaplanowanie, jak wypełnić pustkę po zawodniku. Usunięcie z ksiąg rachunkowych wynagrodzenia Salaha dało im również duże pole manewru przy obmyślaniu, jak najlepiej wykorzystać swoje zasoby tego lata.
Cofnijmy się do kwietnia ubiegłego roku, kiedy „Egipski Król” Liverpoolu zasiadał na złotym tronie w środkowym okręgu Anfield. Długotrwała saga kontraktowa zakończyła się przedłużeniem umowy o dwa lata.
– Gram tu już osiem lat, mam nadzieję, że będzie to dziesięć – powiedział w wywiadzie dla LFCTV. Wyjaśnił, że jego córka Makka jest „najszczęśliwszą osobą w rodzinie”, ponieważ nie musi rozstawać się z przyjaciółmi ze szkoły.
Salah rozegrał jeden z najlepszych sezonów w historii angielskiej piłki nożnej. Nie tylko zdobył Złotego Buta Premier League z 29 golami (34 we wszystkich rozgrywkach), ale także nagrodę Playmakera za 18 asyst (23 we wszystkich rozgrywkach), prowadząc Liverpool do wywalczenia 20. tytułu mistrza najwyższej klasy rozgrywkowej w pierwszej kampanii Arne Slota. Po raz trzeci został również uhonorowany tytułem Piłkarza Roku FPA i Piłkarza Roku PFA.
Początkowe wątpliwości Liverpoolu co do warunków przedłużenia jego kontraktu, biorąc pod uwagę jego wiek i wynagrodzenie, zniknęły. Wtedy wydawało się to oczywiste. Jego średnia asyst na poziomie 0,48 na 90 minut w Premier League w sezonie 2024/25 była najlepsza w jego karierze, a ze średnią 0,77 gola na 90 minut, nie był tak skuteczny od sezonu 2017/18. Banery na Kop na Anfield od dawna nawoływały, żeby „dać Mo jego pieniądze”.
Wysoko postawieni działacze Anfield wiedzieli, że spadek jego formy w ciągu dwóch lat kontraktu jest nieunikniony, ale okazał się większy, niż ktokolwiek przewidywał.
W 34 występach we wszystkich rozgrywkach Salah strzelił zaledwie 10 bramek (wliczając w to dwa rzuty karne). Przedtem jego najniższy wynik dla klubu wynosił 23 bramki w sezonie 2019/20.
Są jednak okoliczności łagodzące. Salah, podobnie jak wielu jego kolegów z drużyny, bardzo ucierpiał po tragicznej śmierci Diogo Joty w lipcu ubiegłego roku. Odejście Trenta Alexandra-Arnolda do Realu Madryt również miało duży wpływ na skrzydłowego, z powodu znaczącej zmiany dynamiki na prawej flance Liverpoolu.
Zespół Slota zmagał się z brakiem regularności, nowi zawodnicy potrzebowali czasu na aklimatyzację, kontuzje dawały się we znaki, a kluczowi piłkarze nie spełniali swojej roli. Czasami drużynie trudno było odpowiednio włączyć Salaha do gry. Jednak gdy przez długi czas nie dawał on już takiej jakości, jak wcześniej, a Slot szukał rozwiązań po fatalnej serii dziewięciu porażek w 12 meczach, w listopadzie Salah został odsunięty na ławkę rezerwowych. Holender chciał, aby Liverpool był bardziej zwarty, jeśli chodzi o posiadanie piłki, a brak pracy Salaha bez piłki spowodował decyzję o wykluczeniu go z pierwszego składu.
Po serii 53 kolejnych występów w Premier League dla Liverpoolu w ciągu 19 miesięcy, Salah nie znalazł się w składzie na mecz z West Hamem United. Brak miejsca w pierwszej jedenastce w trzech meczach z rzędu nadszarpnął jego dumę i sprowokował wybuch agresji na Elland Road.
Salah oskarżył Liverpool o „wrzucenie go pod autobus” i łamanie obietnic, twierdząc, że jego relacje ze Slotem się rozpadły. Po tych słowach nie znalazł się w kadrze na wyjazdowy mecz z Interem w Lidze Mistrzów, a Hughes i dyrektor FSG, Michael Edwards, zdecydowali się poprzeć Slota. Wysoko postawieni przedstawiciele Anfield zawsze podkreślali, że nie złożono żadnych obietnic dotyczących rozgrywanych minut, gdy Salah podpisywał swój ostatni kontrakt, a wielu było zszokowanych skalą wybuchu zawodnika.
Przed świętami Bożego Narodzenia krążyły plotki o jego możliwym odejściu w styczniu, ale nigdy nie wydawało się to prawdopodobne. Salah – który miał wyjechać do Maroka na Puchar Narodów Afryki – nie naciskał na transfer, nie otrzymano za niego żadnych ofert, a Liverpool nie chciał go sprzedawać.
W końcu Salah przeprosił kolegów z drużyny za zamieszanie, które wywołał. Slot nie chował urazy i wystawił zawodnika w pierwszym składzie w siedmiu z ośmiu ligowych spotkań od powrotu z Pucharu Narodów Afryki.
Jego niedawny występ przeciwko Galatasaray, kiedy to asystował Hugo Ekitike, a następnie strzelił gola w swoim charakterystycznym stylu, przypomniał o talencie, jaki wciąż ma. Nie był jednak w stanie regularnie prezentować szczytowej formy i wiedział, że jego rola w drużynie będzie się zmniejszać. Wiadomość oodejściu Salaha nie była zaskoczeniem dla wielu jego kolegów z drużyny. Od dawna oczekiwano, że ich drogi rozstaną się tego lata. Wszyscy wiedzieli, jak bardzo jest zdeterminowany i jak bardzo chce grać w każdym meczu.
Czują smutek, ponieważ Salah budzi ich szacunek i będzie im go bardzo brakowało, jednocześnie są zdeterminowani, by zapewnić mu pożegnanie w jak najlepszym stylu.
Wicekapitan Andy Robertson napisał w mediach społecznościowych: „Twoja mentalność jest wyjątkowa i wiele osób mogłoby się od ciebie uczyć… Zasługujesz na pożegnanie, które odzwierciedla twój status w LFC — najlepszy. Nieporównywalny z nikim”.
Źródło bliskie Salahowi uważa, że piłkarz potraktuje to lato, gdy po raz drugi w barwach Egiptu weźmie udział w Mistrzostwach Świata, jako okazję do zresetowania się i przypomnienia światu, że wciąż jest elitarną siłą.
Pytanie brzmi: dokąd pójdzie? Arabia Saudyjska od dawna była wymieniana jako najbardziej prawdopodobny kolejny kierunek Salaha. W 2023 roku Liverpool odrzucił ustną propozycję opiewającą na 100 milionów funtów, która potencjalnie mogłaby wzrosnąć do 150 milionów funtów od Al Ittihad. Al Hilal chciał z kolei pozyskać Salaha w styczniu 2025 roku na mające się odbyć latem Klubowe Mistrzostwa Świata.
Sytuacja jest teraz bardziej skomplikowana. Chociaż dla Salaha oczywistym wyborem byłaby przeprowadzka z rodziną bliżej Egiptu, a w Saudi Pro League jest wielu, którzy chcieliby, aby stał się jednym z najważniejszych nazwisk piłkarskich w kraju, nie jest jasne, czy ten entuzjazm podzielają wszystkie osoby, które musiałyby sfinansować tak głośny transfer.
Wiele klubów SPL ma już utytułowanych zawodników, którzy podpisali ogromne kontrakty: Cristiano Ronaldo jest w Al Nassr, Karim Benzema przeniósł się do Al Hilal w styczniu, Al Ahli ma Riyada Mahreza pozycji Salaha, a Moussa Diaby występuje w Al Ittihad. Spekuluje się, że Diaby mógłby odejść, ale panuje również niepewność co do przyszłości trenera Sergio Conceicao. Gdyby pojawił się nowy trener, klub musiałby skonsultować z nim ewentualną chęć pozyskania Salaha.
Z pozostałych klubów, Al Qadsiah buduje nowy stadion, który ma zostać otwarty w przyszłym roku, ale może mieć trudności ze spełnieniem żądań płacowych Salaha. W grudniu „The Athletic” donosił, że Neom SC jest zainteresowany potencjalnym transferem zawodnika, ale biorąc pod uwagę ich odległe położenie i brak doświadczenia, klub uważany jest raczej za outsidera. Istnieją również inne potencjalne przeszkody, w tym geopolityczna niepewność w regionie, spowodowana konfliktem zbrojnym między USA i Izraelem a Iranem. Jeden z meczów SPL przełożono wkrótce po rozpoczęciu konfliktu, a zaplanowane na kwiecień Grand Prix Formuły 1 w Dżuddzie zostało odwołane.
Choć Salah lubi grać w Anglii i byłby chętny na przeprowadzkę do innego dużego europejskiego klubu, brakuje realnych opcji, szczególnie jeśli chodzi o kluby, które mogłyby pozwolić sobie na taki transfer.
Paris Saint-Germain, który ma odpowiednie środki finansowe, odszedł od modelu pozyskiwania gwiazd. Priorytetem są młodsze talenty, a z tak dobrze funkcjonującą linią ataku, wydaje się, że nie potrzebują Salaha.
Real Madryt i Bayern Monachium mają bardzo rozwiniętą ofensywę, a problemy finansowe Barcelony zdają się wykluczać jakiekolwiek ich szanse na duży transfer. Salah grał już w Serie A, w Romie i Fiorentinie, ale ponownie względy finansowe sprawiają, że transfer do Włoch jest mało realny.
Wiele źródeł spoza USA wskazało, że Major League Soccer jest ich zdaniem najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla Salaha. Jej przedstawiciele kontaktowali się z Abbasem, a prezes MLS, Don Garber, powiedział w środę, że „chciałby zobaczyć” Salaha w Ameryce.
Ponownie pojawia się pytanie: gdzie? Źródła znające plany klubu San Diego FC, należącego do brytyjsko-egipskiego miliardera Mohameda Mansoura, twierdzą, że transfer Salaha nie jest brany pod uwagę. Chicago Fire otworzy nowy stadion w 2028 roku, ale nie prowadziło żadnych rozmów z Salahem od czasu, gdy po raz pierwszy wyrazili zainteresowanie, zanim przedłużył kontrakt z Liverpoolem.
New York City FC otworzy swój nowy stadion w 2027 roku, a prezes klubu, Brad Sims, powiedział, że pozyskanie Salaha „byłoby pomocne” i że „bardzo chciałby” zobaczyć go w drużynie, ale dodał, że nie odbyły się żadne rozmowy na ten temat.
Abbas, reprezentant Salaha, opublikował w mediach społecznościowych komunikat: „Nie wiemy, gdzie Mohamed będzie grał w przyszłym sezonie. To oznacza, że nikt inny także tego nie wie”.
A co z Liverpoolem? W ciągu jałowej dekady poprzedzającej pozyskanie Salaha, Liverpool zdobył tylko jeden Puchar Ligi. Od tamtej pory w ciągu dziewięciu lat zawodnik przyczynił się do zdobycia dwóch tytułów Premier League, Ligi Mistrzów, Klubowych Mistrzostw Świata, Superpucharu UEFA, Pucharu Anglii i dwóch Pucharów Ligi. Jest trzecim najlepszym strzelcem w historii klubu, za Ianem Rushem i Rogerem Huntem. Alan Shearer, Harry Kane i Wayne Rooney to jedyni piłkarze w erze Premier League, którzy byli bardziej skuteczni od niego. W zespole panuje przekonanie, że znalezienie idealnego następcy jest niemożliwe. Nie wierzą, że w światowej piłce nożnej istnieje dostępny skrzydłowy, który byłby w stanie dać Liverpoolowi to, co Salah tak konsekwentnie zapewniał w swojej najlepszej formie.
Ewolucja linii ataku, rozpoczęta w zeszłym roku transferami Isaka, Ekitike i Floriana Wirtza, ma być kontynuowana tego lata.
Liverpool łączony jest z Michaelem Olise z Bayernu Monachium i Yanem Diomande z RB Lipsk. Obaj piłkarze cieszą się uznaniem sztabu rekrutacyjnego, ale jest wysoce nieprawdopodobne, aby Bayern zgodził się na sprzedaż Olise. Diomande w większym stopniu pasuje do profilu klubu, ale sugerowana cena około 100 milionów euro jest uważana za zbyt wygórowaną w przypadku nastoletniego reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej.
Rekordowe wydatki z zeszłego lata, sięgające 450 milionów funtów, częściowo sfinansowane ze sprzedaży, na pewno się nie powtórzą. Działacze z Anfield określili to jako „zrobienie trzech okienek w jednym”, tak wielka była rotacja kadrowa. Kwota dostępna tego lata będzie zależeć od tego, czy Liverpool zapewni sobie awans do Ligi Mistrzów.
Tak czy inaczej, oczekuje się, że Liverpool pozyska nowego skrzydłowego, ponieważ drużyna pilnie potrzebuje zastrzyku szybkości, ale nie ma gwarancji, że będzie to nazwisko o dużym znaczeniu.
Częścią planu po odejściu Salaha jest to, że Liverpool będzie miał możliwość gry formacją 4-2-2-2 z Alexandrem Isakiem i Ekitike w ataku, a Wirtzem i Dominikiem Szoboszlaiem przed dwoma cofniętymi pomocnikami.
Jednym z priorytetów jest regularne wystawianie Isaka, Ekitike i Wirtza w jednym zespole. Co ciekawe, rozegrali razem zaledwie 88 minut w całym sezonie. Isak, który obecnie dochodzi do siebie po złamaniu nogi, ma być gotowy do gry w Lidze Mistrzów z PSG.
Liverpool zdecydował się na technicznych zawodników zeszłego lata, kiedy Premier League stawała się bardziej bezpośrednia i fizyczna. Wierzy jednak, że Ekitike i Wirtz stopniowo się zaadaptują i wrócą do formy w przyszłym sezonie.
FSG nadal wspiera Slota, pomimo rosnącej zewnętrznej presji na trenera po dziesiątej porażce w lidze w zeszły weekend. W Liverpoolu wiedzą, że trener musiał radzić sobie z wieloma trudnościami – od zakłóconych przygotowań przedsezonowych, przez falę kontuzji, po nowych zawodników potrzebujących czasu na aklimatyzację.
Jednakże, nie wiadomo, na ile wystarczy tego zrozumienia do końca sezonu, jeśli pojawią się kolejne niepowodzenia, a niepokój wśród kibiców będzie narastał.
Tak czy inaczej, odejście Salaha oznacza koniec pewnej ery na Anfield. Zasłużenie zajmie miejsce w panteonie największych gwiazd Liverpoolu.
Zarówno zawodnik, jak i klub nie są pewni, co przyniesie przyszłość. Na razie najważniejsze jest, aby Salah pożegnał się z klubem w jak najlepszym stylu.
James Pearce, Simon Hughes, Gregg Evans

Komentarze (0)